Jump to content
Dogomania

AgnieszkaO

Members
  • Posts

    1317
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by AgnieszkaO

  1. Wczoraj na szybko kupiłam jej taką dla szczeniąt, bo doktor powiedział, że trzeba ją odżywić. Musiałam kupić Purinę Pro Plan, bo poza Puriną był tylko Royal za 31 zł/kg, a w obecnej sytuacji nie stać mnie na taką karmę, chciałam Hillsa bo taką ma przesłać Sonia, ale niestety nie mieli. A co do lekarstw to najprawdopodobniej będzie to Fortekor, ale dopiero za 3 tyg. będzie pewne co będzie musiała dostawać. Mała daje czadu. Dzisiaj zaczęła szczekać. Ona chyba nie bardzo lubi mężczyzn, na dole pracują robotnicy i co usłyszy ich głos, to jest szczekanie. A szczeka głośno. Na inne hałasy nie reaguje. I niestety warczy na moją adoptowaną Frecię (to suczka) - zobaczyła ją przez szparę, bo mieszkanie podzielone jest na pół szafką, najeżyła się i wyglądała tak, jakby chciała się na nią rzucić. Jak wróci siostra to chyba spróbuję ją wprowadzić, bo widać że lepiej z nią, a nie mogę pozwolić na to, aby taki mały smrodek;) ustawiał moje psinki. Co do przeniesienia na ogólny nie wiem czy zrobić to już teraz, czy jeszcze zaczekać, bo w sumie nie wiem jaki lek ona w końcu będzie dostawać i ile będzie on kosztował.
  2. Iga szczeniak jest w DS u mojej znajomej Agnieszki. Majka powinna być już także w DS (dom tymczasowy znalazła także u Agi, a DS to sąsiedzi Agi (pozytywni ludzie, którzy mają już dwa wiekowe psiaki i konie) [IMG]http://i53.tinypic.com/3467p7q.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/ne8bo6.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/2eb6ej6.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/35a9m42.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/2vjz96d.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/4gq101.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/1zx63b8.jpg[/IMG]
  3. Sprawa wygląda następująco: Tośkę adopotowała rodzina z Piły, po jakimś czasie zadzwoniła i poinformowała Bazyliszka, że mała wraca, bo rzekomo zmiażdżyła kotu łapę, co jest mało prawdopodobne. Podejrzewam, że chodziło bardziej o jej piszczenie. Rodzina miała odwieźć Tośkę do Inowrocławia do Bazyliszka (szukałyśmy także innego DT bo Bazyliszkowi zaczęła się szkoła). Rodzina nie zrobiła tego. Nie odbierała telefonów. Odebrała dopiero gdy zadzwoniła Pani Ola i powiedziała, że mała jest u nich i podeślą zdjęcia w weekend. Bazyliszek otrzymał jedynie info, że u nich wszystko ok. bez zdjęć, przestali także odbierać telefony od Pani Oli. Tyle wiem. Resztę musi opisać Klaudia. Mam nadzieję, że dotarły te fotki, jeżeli nie to niestety myślę, że oni oddali małą pewnie do schronu, bo nie chciało im się odwozić jej. Umowa była. Pisałam do Bazyliszka w sprawie Tośki, podejrzewam, że jeszcze nic nie wie. Jeśli chodzi o Fado to w piątek był jeszcze w DT. Do mnie dzwonią dziwni ludzie. Tych fajniejszych odsłyłam do Bazyliszka. Majka i Iga mają się świetnie:) Zaraz wrzucę zdjęcia.
  4. Cholerka, chciałam pójść do małego w tygodniu, a dzisiaj mój promotor zadzwonił z informację, że za 3 dni mam obronę - no szaleństwo;/
  5. Właśnie wróciłam. Od 14 do 18 siedziałam w poczekalni, wzięłam Pana Krawczyka na litość i przyjął nas. Już mi normalnie czasem głupio. Wieści średnio dobre, podejrzenie wady genetycznej serca (jeżeli dobrze zrozumiałam nie domykają jej się zastawki). Pan doktor określił to jako średniozawansowaną chorobę. Do końca życia będzie musiała dostawać leki na serducho, które zacznie przyjmować za 3 tyg. Okazało się też, że Kropka niepotrzebnie dostaje antybiotyk na oczy, bo ma niedrożne kanały i stąd to łzawienie i nie jest to zapalenie, ale w związku z tym, że zaczęłam już podawać antybiotyk, to muszę zakończyć jego podawanie;/ Poza tym ma lekkiego zeza. Co do łożyska to Pan Krawczyk włożył jej do dróg rodnych palec i usunął coś, a reszta powinna spokojnie zostać zniszczona przez fagocyty. Jeśli chodzi o uszy to mam nadal przemywać jej preparatem, chociaż dr Krawczyk powiedział, że szkoda że najpierw nie pobrano materiału z ucha i nie wyhodowano grzybka, bo tak to w ciemno leczymy. Szczepienie za 3 tyg. Jeśli chodzi o zachowanie małej to super:) Pan którego regularnie spotykam w lecznicy (przychodzi z kotami) zapytał się czy ja zawsze trafiam na takie spokojne psy. Kropcia cały czas leżała na kolanach i obserwowała co się dzieje, a siedziałam tam 4h. Na widok dzieci merdała ogonkiem. W gabinecie także super się zachowywała. W autobusie spała. Musiałam ją nieść na rękach od Legionów do dworca PKS, bo straszny ruch był i była przerażona, a ja bałam się, że jeszcze wyrwie mi się. Na dworcu autobusowym najpierw była wystraszona, bo sporo ludzi się kręciło, ale potem położyła się i też obserwowała. Po powrocie wpadła do mieszkania z taką radością;) Teraz poszła z siostrą zrobić kupkę, bo dziwnie się kręciła i pewnie zaraz wpadnie na moje kolana (właśnie to zrobiła). [quote name='lonka1']Dobrze że jedziesz do Krawczyka do najlepszy wet w toruniu, ja do niego jezdzę już kilka lat i leczy moje psy ,jestem bardzo zadowolona .A gdzie ty dokładnie mieszkasz ,może ci jakos pomóc w transporcie pieska do lekarza ,ja mieszkam na rubinkowie 1[/QUOTE] Dziękuję;) Dałyśmy radę:)
  6. No po prostu spisuje jedynie dane. Nie podpisują tych umów, które mamy na dogo.
  7. Z karmą byłoby super, bo wet powiedział, że na razie muszę ją odżywić i ta którą mam może mieć zbyt niską wartość odżywczą. Co do leków, to ja już wykupiłam wszystkie te które musiałam, nie wiem co dzisiaj powie weterynarz. Z Kropką jadę dzisiaj do doktora Krawczyka - w ciemno, najwyżej spędzę kilka godzin w poczekalni. Martwi mnie to, że ona nadal taka smutna jest, nie wydaliła jeszcze tego łożyska, a wydzieliny jest coraz więcej. Na Wyszyńskiego wet powiedział, że łożysko może się wchłonąć, ale ono to raczej rozkłada się. Kobiet też nie zostawia się z łożyskiem. Czytałam, że pozostawienie łożyska może prowadzić do zapalenia macicy i potem otrzewnej, a to przecież bardzo niebezpieczne. Wolę nie ryzykować. Mam tylko nadzieję, że wpuszczą mnie do autobusu z takim brudaskiem i że będzie w miarę grzeczna.
  8. sporo ich miałaś dobra istoto;)
  9. Jakie biedactwo :-( Finansowo niestety nie pomogę, ale będę rozsłyłać wątek i kiedy mała będzie w lepszym stanie zrobię jej ogłoszenia.
  10. Nie, no nie zostawiłabym takiej malizny w budzie. Mała spała ze mną w łóżku, wtulona maksymalnie. Głowę miała na moim ramieniu, a ja całą noc spałam w jednej pozycji, bo bałam się, że ją przygniotę. Nie zrobiła kupki ani siku w domu, ale nie pokazuje też, że chce wyjść. Po prostu wychodzę z nią rano i od razu po jedzeniu i piciu, tak jakbym miała szczeniaka w domu i chwalę gdy zrobi kupkę/siku na dworzu. Potem będę robić dłuższe przerwy. Na dwór nadal nie chce wychodzić, więc znoszę ją i kładę na trawie (jest na smyczy), a wtedy już chodzi, ma podkulony ogon, ale siku i kupkę zrobi. Dzisiaj nawet nie pewnie zrobiła obchód po podwórku. Powrót za to jest ekspresowy. Jak zobaczy że wracamy smycz od razu jest napięta. W domu jest bardzo grzeczna. Dzisiaj wydała z siebie pierwszy dźwięk - głaskałam ją i nagle przestałam i to był cichutkie piszczenie w stylu " ej, jeszcze;)". Z uwagi na swoje suczki mam mieszkanie podzielone na pół (postawioną szafkę) i kiedy idę do drugiej części odprowadza mnie, a potem wraca spokojnie i kładzie się. Nie niszczy. Ogólnie to ona cały dzień śpi. Do jedzenia z uwagi na jelita może teraz dostawać pierś/udko + ryż + marchew, kiedy je prześmiesznie merda ogonem, jeszcze nie widziałam czegoś takiego u psa:) Krwawienie jest mniejsze, oczy łzawią nadal, zwłaszcza to jedno dość mocno, cycuchy mniej gorące są. Dzielnie znosi wszystkie zabiegi. I naprawdę fajna z niej suczka. Dzisiaj do siostry przyjechał jej chłopak i mogłam zobaczyć jak reaguje na obcych. Jest trochę wystraszona, od razu kładzie się, ale nie ucieka. W ogóle to trzeba w jej obecności zachowywać się bardzo spokojnie. Nie mam pomysłu na imię. W lecznicy na szybko nazwałam ją Kropka. Jeżeli ktoś ma pomysł na imię, niech podzieli się.
  11. Dziewczyny, gdzie teraz jest Sonia? Znajomy rodziny która adoptowała ode mnie psiaka szuka towarzysza, wyadoptowana suczka była podobna do Sonii. Dzisiaj będę mu podsyłać psiaki. I pomyślałam o małej właśnie:)
  12. Wydaje mi się, że to psiak który spał w budzie, bo na dworzu mam budę postawioną dla kota którego dokarmiałam i bardzo do niej chciała wejść. I dzisiaj patrzyłam, że krew w niej była, więc musiała w niej leżeć. A mała kiedy siadam do laptopa od razu wbija się na kolana:)
  13. Dziewczyny, myślę, że trzeba naprawdę się postarać i wyciągnąć w miarę szybko psiaka ze schronu zanim złapie jakiegoś doła. Można go ogłaszać i w ogłoszeniach podawać nr jaki otrzymał w schronie, ale wtedy nie będziemy wiedziały co się z nim stało, bo schron nie podpisuje umowy adopcyjnej.
  14. [IMG]http://i52.tinypic.com/xm4rvt.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/15y7oyx.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/1zvbsow.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/sn03g5.jpg[/IMG]
  15. Psiak żyje:) Oto info od Justyny: "Psiak dalej jest w schronie w Toruniu. Z tego co się dowiedziałam to prawdopodobnie tam zostanie. Póki co jest w boksie nr 40, dostał numerek 21. Po zębach może mieć 4, góra 5 lat. Jest bardzo wesoły i żwawy. W miarę ładnie chodzi na smyczy. Garnie się do ludzi, merdając do każdego ogonkiem. Bardzo kontaktowy i doskonale nadaje się do domu z dziećmi". Zaraz wrzucę zdjęcia.
  16. Dziękuję dziewczyny za to że jesteście. Szczeniąt szukałam, ale ja mieszkam na wsi, w zasadzie to w lesie (sprawdźcie na mapie trasę Krobia - Młyniec) i ona mogła oszczenić się wszędzie. Jestem po wizycie u weta. W lecznicy spędziłam 4h, dobre 2h w gabinecie. Mała urodziła młode wczoraj lub przedwczoraj, na usg wyszło że nie wydaliła jeszcze 2 łożysk. Dostała antybiotyk. Ale dużo niebezpieczniejsze było zapchanie jelit. Mała musiała mieć rtg, bo na usg wyszły niepokojące rzeczy i rzeczywiście wyglądało to okropnie, gdyby nie trafiła do weta mogłaby umrzeć;/ Miała lewatywę, dostała parafinę. Parafinę nadal musi dostawać. Poza tym ma grzybicę (mam przecierać uszy Imaverolem), do tego zapalenie spojówek leczymy na razie Dicortineffem. Dostała preparat na zatrzymanie laktacji, bo cycuchy gorące, twarde - wet powiedział, że w jej stanie nie ma na co czekać. Musiała dostać Galastop, bo jakiegoś drugiego tańszego nie mogła, bo jest za lekka (5,5 kg) i tabletkę trzeba byłoby dzielić na 20 części, co jest niewykonalne. Na odrobaczanie Aniprazol, do tego na pchły Fiprex. Za dwa dni ma dostać kolejny antybiotyk. Weterynarz liczył wszystko po połowie, a i tak zapłaciłam 153 zł;/ [IMG]http://i54.tinypic.com/2lvbhv9.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/9hs3m8.jpg[/IMG] Jakby ktoś mógł się choć trochę dołożyć, byłoby super, bo się musiałam zadłużyć u znajomej;/ Dobrze że chociaż dziewczyna która mnie zawoziła nie wzięła kasy za paliwo, tylko powiedziała, że paszteciki i barszcz mamy jej zrobić:) A mała roboczo nazwa kropką ma ok. 2 lat, waży 5,5 kg. I była mega grzeczna. Podczas usg zasnęła:) Rtg, lewatywa, zastrzyki bez problemu. Nie umie chodzić na smyczy. I nie jest nauczona zachowywania czystości. Kręci się ale nie pokazuje że chce wyjść tylko od razu szuka miejsca. Chciała załatwić się u mnie za łóżkiem. Czy dorosłe psy uczy się tak samo zachowywania czystości jak szczeniaki? Jest w ogóle mega przestraszona, dużo bardziej niż wcześniej, bo ciągle coś musi mieć robione i najgorzej znosi zakrapianie oczu. W ogóle to śpi na moich kolanach teraz:) i cycuchy nadal ma mega gorące. Plan jest taki: zobaczymy jak z tym zapaleniem spojówek będzie, bo wet wspominał, że być może będzie musiała mieć udrażniany kanał mechanicznie w narkozie, co z tym łożyskiem czy wydali je czy wchłonie się. W między czasie będzie uczona zachowywania czystości. Wykąpię ją kiedy z cycuchami będzie ok. I dopiero kiedy będzie wyprowadzona zacznę ją ogłaszać. Co o tym myślicie?
  17. Ona cały czas śpi. Dobrze że jest taka spokojna, bo moja chora Sunia nie może się stresować, a tak to nawet nie zauważyła, że w domu jest nowy psiak:) Do weta pojadę do Torunia. Za 4h przyjedzie znajoma. To oko mocno jej łzawi i koniecznie trzeba sprawdzić czy nie ma uszkodzonej rogówki. W ogóle to mała ciągle merda ogonem, byle dźwięk i już zamiata, gdzieś czytałam, że takie szybkie merdanie może być oznaką tego że jest wystraszona.
  18. Próbowałam. Ona jest tak przerażona, że na dworzu trzęsie się i kładzie od razu (zwija się w kłębek). Nawet siku nie chce robić. Biedna mała. Po powrocie od razu wpakowała się na udo i wtuliła się. Poczekam aż siostra ogarnie się trochę i będę szukać w ciemno, może usłyszę piszczenie. Pomyślałam przez chwilę, że może naprawdę zabito te maluchy a ona uciekła przerażona. Wiem, że u mnie na wsi to popularne niestety.
  19. Dziewczyny, teraz ja potrzebuję Waszej pomocy. Moja siostra dzisiaj poszła rozwiesić pranie i pod linkami leżała skulona suczka, która była wycieńczona. Zgarnęła małą. Maleńka ma ogromne cycuchy wypełnione mlekiem, ale nie szuka szczeniąt;/ I teraz nie wiem co zrobić, bo mogę ją wypuścić wolno i iść za nią - może doprowadzi mnie do szczeniąt, ale co jeśli trafię na jej właściciela i nie pozwoli zabrać jej i szczeniąt? Mogę też ją zgubić po drodze. Może być też tak, że jej dzieci już nie żyją. Nie wiem co robić;/ W zeszłym roku tropiłam suczkę która miała wyciągnięte cycuchy, ale ona od razu po tym jak najadła się, pokazywała, że chce wyjść i biegła do młodych. Po trzech dniach znalazłam jej dzieci, a ta malizna zachowuje się tak jakby ich nie miała... Mała jest wychudzona, brudna (nie widać tego na zdj.), zapchlona, strasznie śmierdzi, na sierści na szyi ma odbity ślad jakby była na łańcuchu;/ i ma coś z jednym okiem, jakoś dziwnie głośno oddycha. I myślę, że jeżeli ma właściciela, to nie powinna do niego wracać skoro nie umie zadbać o psa. Na zdjęciach w ogóle wygląda na zadbaną, ale w rzeczywistości taka nie jest. Chyba przypadkiem robiłam zdjęcia z jakąś funkcją:) Sierść ma matową, no i jest dużo mniejsza i chudsza w rzeczywistości. Jest urocza:) Mocno wystraszona, bardzo uległa, chodzi z podkulonym ogonkiem i na przykurczonych łapach, ale lgnie do mnie:) Rzuciła się na jedzenie, ale kiedy odeszłam kawałek od razu pobiegła za mną i prosiła o głaskanko. Teraz wskoczyła na łóżko i leży wpatrzona we mnie jak w obrazek. No cudowny psiak, taka przylepa totalna. Mała może u mnie zostać do czasu znalezienia DS. A taki z niej słodziak: [IMG]http://i52.tinypic.com/2uzw3gx.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/25s63ad.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/3500wpl.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/2mfat5j.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/21luyp0.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/34e93r9.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/5buv76.jpg[/IMG] Wydatki: weterynarz dr Mikołajczak (usg, rtg, lewatywa, imaverol, metacam, fiprex, galastop) 1.10. 153 zł weterynarz dr Krwczyk, usg, 3.10 40 zł karma Eukanuba small breeds 125,13 zł 3.11 szczepienie (wścieklizna), odrobaczanie (Pratel) 30 zł 18.11 2 razy puszki Animonda 5,40zł 20.12 gryzak 3,29zł 23.01 gryzaki, 8,80zł sterylizacja dr Krawczyk 200 zł obroże 15zł ----------- = 580,62 zł Wpływy: ------------------------------ * 20.10.2011 3,5 kg karmy od sonia1974 Dziękuję:) ----------------------------------- Informacje o stanie zdrowia: Kropka ma wadę tętnicy płucnej, na chwilę obecną nie wymaga leczenia (ewentualne leczenie za kilka lat, a jego koszt kilka-kilkanaście zł) Zalety: nadal mega przytulaśna, na spacerach grzeczna, umie chodzić na smyczy, w domu przy domownikach spokojna, akceptuje inne psy Problemy z zachowaniem: szczekanie na osoby które pojawiają się w naszym domu (nie jest to agresja, a jedynie lęk, myślę, że do dopracowania), zdarzyło jej się załatwić 2-3 razy w domu, ale takie wpadki zdarzają się i najlepszym;) edit: Dalsze losy Kropki można śledzić tutaj: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/223342-Dajemy-tymczasowe-schronienie-kochamy-całe-życie-nasze-tymczasy-wątek-zbiorczy[/URL]
  20. Super że mała już w DT:)
  21. Justyna jutro sprawdzi czy jest tam psiak:)
  22. A Agnieszka wspominała, że umowy jeszcze nie dostała;) Śmiało możesz wysłać - na pewno się nie obrazi:)
  23. Nadal nic nie wiem, dziewczyna nie odpisała na razie na wiadomość. Szukam dalej kogoś ze schronu, tak w razie czego, gdyby okazało się, że Justyna już tam nie chodzi.
  24. Te dwie suczki, to właśnie te uratowane z obwodnicy - to w ogóle mama i córa;) Ha, szkoda tylko że szyba tak pomazana nochalami Rampy, Bruno, Roxi, Majki i Igi, że nawet Rampy dobrze nie widać;)
×
×
  • Create New...