Jump to content
Dogomania

AgnieszkaO

Members
  • Posts

    1317
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by AgnieszkaO

  1. A ja doskonale rozumiem o co chodzi Pani Monice i podziwiam ją za spokój w tak mało komfortowej sytuacji. Być może nastąpił błąd w komunikacji, gdzieś na począku pojawiło się rzeczywiście info, że jeżeli Saba dogada się z Andzią to może zostanie u Pani Moniki, ale wiadomości nie dodała Pani Monika, więc trzeba było to po prostu sprawdzić u źródła. Jeden telefon do Pani Moniki i nie byłoby niedomówień. A tak wyszło zamieszanie. Iwor tak naprawdę nie była osobą odpowiedzialną za Sabę, więc to nie na niej leżał obowiązek wykonania telefonu do p. Moniki. Wszędzie było tylko "może ktoś.." i to tak samo jak z pracą grupową, jak nie ma rozdzielonych zajęć to jest bałagan. Zresztą zobaczcie jak nazywa się wątek " Młody piesek wyrzucony na wysypisku już w Dt;)". DT to nie to samo co DS. Nawet w umowie na DT jest info, że osoba wydająca psa, zobowiązuje się pomagać w poszukiwaniach domu dla niego. I myślę, że Saba miała ogromne szczęście, że trafiła do Pani Moniki. I teraz ogarnijmy się wszyscy już:) i pomóżmy Pani Monice szukać domu dla Saby. edit: a Saba to na filmiku wygląda jak szczeniak:) Śliczna jest.
  2. We wtorek mamy rtg. Koszt związany z diagnostyką (ok. 180 zł) pokryje forum labradory.info [IMG]http://i40.tinypic.com/2qs9c2u.jpg[/IMG]
  3. No to będzie kontrola, że hej;)
  4. Nr tel. do Pani Moniki można znaleźć w razie czego w ogłoszeniach Saby.
  5. A ja dzisiaj miałam przyjemność rozmawiać z P. Brygidą i potwierdzam, że Mikusia ma fajny tymczas. Super kobieta. Bardzo skromna i fajnie, gdyby znalazły się dla niej te pieniążki za sterylkę.
  6. Śliczny!!! W razie czego mam domek rezerwowy w Toruniu:) Rodzina dzwoniła w sprawie labradora, ale pokazałam im Fado i zakochali się. Jest tam 4 dzieci, ale mówiłam im o zachowaniu Fado. Najmłodsze 5 lat, wcześniej mieli zwięrzęta, zawsze zaadoptowane. Ostatni miał raka jelit. Mają zaadoptowanego konia (przebywa w Kaszczorku), Pani niedawno z butli karmiła szczeniaka znalezionego - trafił do nowej rodziny. Na fajny dom to wygląda. I blisko mnie - mam już adres, więc wizytę biorę na siebie.
  7. W sobotę poodnawiam jej ogłoszenia. Co z Panią z Poznania?
  8. Ja też już Panią uprzedziłam szybko, że może się spodziewać psiaka u siebie. Trzymam kciuki i czekam na wieści:) feliksik, dziękuję.
  9. Niestety, musimy pilnie zrobić rtg. Rozmawiałam z 3 innymi weterynarzami (z różnych lecznic), każdy powiedział to samo - jeżeli Drago nie ma być kaleką, to pilnie rtg i ewentualna operacja.
  10. [quote name='Bazyliszek']Tak agnieszko nie mylisz się to zdjęcie guza przed operacją teraz już go nie ma ;)[/QUOTE] Ale i tak przerażające to. Nie rozumiem jak można tak zaniedbać psa. Całe szczęście, że Mikusia już bezpieczna.
  11. [quote name='wojtuś']Popatrzyłem na zdjęcia z przed 2 tygodni - jeszcze tego nie było, Może to jakaś komplikacja po wcześniejszym zabiegu...[/QUOTE] hmm...zdaje się, że to zdjęcie przed operacją jeszcze robione było;) A teraz brzuszek Mikusi jest już płaski i idealny do całowania:) Elinko, dobrze myślę?
  12. Napisałam, dostałam namiary na 3 inne osoby od zerduszka. Ale 2 dawno się nie logowały, więc napiszę do feliksik:)
  13. Pilnie poszukujemy kogoś do wizyty PA. Miejscowość Żory, ul. Brzozowa. Fado ma szansę na dom, a Pani już dość długo czeka. Kontakt Mój tel. 783 542 630 lub przez pw lub e-mail: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] Bardzo prosimy o pomoc. Fado od sierpnia szuka domu...
  14. Nigdy nie widziałam czegoś takiego...
  15. Elmo nie zebrał żadnych deklaracji, miał trafić dzisiaj do schroniska. Nie trafi. Stwierdziłam, że zapłacę później wszystkie rachunki za mieszkanie, energię, ale uratuję go. I takim sposobem mam 5 psa, który jest 3 tymczasowiczem.
  16. Jutro zaczynam go ogłaszać. Jestem także umówiona wstępnie na czwartek z Panią zainteresowaną adopcją. Wydaje się być fajna, w domu syn 10-letni. Normalnie byłoby super, dziecko w fajnym wieku, ale teraz kiedy Drago ma problemy z łapą czy takiemu dziecku wytłumaczę, że Draguś nie może szaleć, biegać, skakać, aportować. Że musimy czekać aż więzadło się zregeneruje, bo inaczej operacja go czeka. A jest taki cudowny, że chyba kiedyś go zacałuję na śmierć:)
  17. A taki fajny chłopak ze mnie: [URL]https://picasaweb.google.com/109821206379077735138/DragoDoPrzesAnia?authkey=Gv1sRgCLmFif_PxpWTMg[/URL]#
  18. [quote name='monikaw']Ja nie znam tej Kamili, ponieważ pierwszy raz mam do czynienia z ogłoszeniami, ale tak jak pisze pani może to być jakś reklama strony. Na ogłszenie Saby w poznan-gumtree.pl odezawała się do mnie pani Małgosia, pani ta mieszka w bloku, dlatego napisałam jej, że Saba nie jest nauczona czystości mimo to pani dalej jest zainteresowana Sabą, pyta o warunki adopcji i o to czy może przyjechać zobaczyć Sabę, oczywiście przyjechać może, tylko co ja mam jej odpowiedzieć o warunkach adopcji, bo nie mam pojęcia jak to wygląda. Proszę mi napisać, co mam odpowiadać na na pytanie o warunki adopcji.[/QUOTE] Wysłałam odpowiedź przez pw:)
  19. To zobaczcie to: [IMG]http://i40.tinypic.com/1zn50qo.jpg[/IMG] Na tym zdjęciu jest trochę wystraszona, bo była u nas właśnie Pani Ola. A dzisiaj wpadła do mnie rodzina z Molly (suczką adoptowaną ode mnie), bo miałam jechać na poadopcyjną, ale byłam wykończona po 3 h u weterynarza. Nawet na kawę nie mogłam ich zaprosić, bo wszędzie psy, ale chcieli mi koniecznie pokazać jaka Molly fajna jest;) (Molly to ta suczka o której życie stoczyłam walkę). W pokoju Drago, w drugim 'trójca: Kropka, Sunia, Frecia', w kuchni Elmo. I każdy chciał zobaczyć brygadę. Przychodzili po kolei:) Kropkę od razu wzięłyśmy na ręce i w ogóle nie szczekała, dała się pogłaskać, a od chłopca wzięła nawet karmę. No zaskoczyła mnie pozytywnie. A Pani Ania powiedziała, że jest niesamowita:) I tak sobie myślę, że przecież ona jest na tyle mała, że gdyby rzeczywiście szczekała w nowym domu, to zawsze można ją wziąć na kolano. No przecież gdzieś muszą być ludzie którzy pokochają takie maleństwo. Ludzie adoptują psy które atakują, niszczą, a zachowanie Kropki to przy tym nic. W ogóle to sensację wzbudził Elmo (większą niż labrador;), dzisiaj był wykąpany, pachnący. Ładnie się prezentuje. I Pani Ania i jej syn Kamil nie mogli wzroku od niego oderwać. On naprawdę jest ładny. Na zdjęciach jakoś brzydko wychodzi. I jeszcze zachwycali się tym, że taki ułożony jest.
  20. A tę Kamilę znacie?;) Bo ja regularnie otrzymuję takie informacje z sieci i nie wiem czy to czasem nie jest reklama strony... Ale i tak zawsze dodaję:) Tę stronę też mam w swoim spisie już.
  21. Po kąpieli: [IMG]http://i44.tinypic.com/qxow01.jpg[/IMG] Po wyczesaniu: [IMG]http://i44.tinypic.com/350tfec.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/2a4pl3q.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/n1cbc0.jpg[/IMG] Był też bardzo grzeczny. A to dzisiejsza strata;): [IMG]http://i41.tinypic.com/2n700id.jpg[/IMG]
  22. Dziewczyny, pamiętam o Lusi, doktor też. Dzisiaj byłam na wizycie i okazało się, że Pan Krawczyk ma zablokowane zdjęcia Lusi i w ogóle tak jakby ich nie było w wiadomości. Zaraz wrzucę jej zdjęcia na swoją Picasę i teraz na pewno je zobaczy.
  23. edit: 19.11.2011 Los Elmo (tak ostatecznie został nazwany) nadal nie pewny. Byliśmy u weterynarza. Ma ok. 5 lat, tylko zęby w takim strasznym stanie. W zasadzie jest zdrowy, jedynie niewielkie zmiany w stawie i zapalenie napletka. Został zaszczepiony. W samochodzie zachowanie bez zastrzeżeń, u weterynarza spokojny. Został wykąpany - siedział w wannie spokojnie. Był 4 razy kąpany i płukany, a woda czarna. Psiak rewelacyjny, mniejszy niż myślałam, bo 30 kg (musi trochę przytyć) i chyba ta sierść sprawia, że taki duży się wydaje. Dzisiaj go wyczeszę i będzie cudo z niego :loveu: ----------------- Nie wiem co z nim dalej będzie, bo już nawet myślałam, żeby został u mnie do czasu znalezienia domu, ale liczyłam że swojego tymczasowicza (labrador, 5 m-cy) szybko wyadoptuję. Ta kuchnia niezbyt duża, ale lepsza niż kojec. No ale dzisiaj się okazało, że Dragon (labrador) ma zerwane więzadło i być może dysplazję i może go czekać operacja (koszt operacji 700 zł= dysplazja + więzadło). Więc posiedzi u mnie. Kropki także na razie nikt nie chce (też chora i do tego szczekaczka).
  24. Iwor, z dziewczyną z fundacji rozmawiałam dopiero dzisiaj, wcześniej nie widziałam sensu informowania ich, bo Drago mógł jednak zostać u mnie, a ogłoszenia, schroniska mogę powiadomić sama. Rozmawiałam z nią przed wizytą u weta, a potem okazało się, że Drago jednak nie jest zdrowy, ale już nie miałam kiedy podejść. O tym tutaj (pozwolicie, że skopiuję to, co napisałam na labrador org i info): Wracam od doktora Krawczyka. Wiadomości na temat stanu zdrowia średnio dobre. To utykanie to zerwane więzadło, i ma to już od jakiegoś czasu. Na razie nie można ocenić czy potrzebna będzie operacja (koszt 300 - 350 zł), Dragon ma dostawać preparat ochronny na stawy (dostaje go już) i leki przeciwzapalne. Dezycję o ewentualnej opepracji można będzie podjąć za 2-4 miesiące. Druga niepokojąca rzecz, to jego stawy. Dr Krawczyk powiedział, że wygląda tak jakby rzeczywiście w przyszłości mógł mieć dysplazję. Na razie jest za młody (ma 5 miesięcy wg doktora Krawczyka) na zrobienie zdjęcia, dr powiedział, że należy je zrobić za 2-3 miesiące, bo teraz to niepotrzebne wydawanie pieniędzy, a i tak nie będzie miarodajne. Jeżeli będzie potrzebna operacja to koszt wyniesie (ok. 350 zł). Poza tym Dragon został zaszczepiony (wirusówki), miał oszczyszczane gruczoły (bo to gryzienie odbytu spowodowane było właśnie zapchaniem). I kolejna rzecz: w lecznicy zachowywał się strasznie. Nie mogłam nad nim zapanować. Kiedy zobaczył jakiegoś człowieka, psa, skakał, ciągnął. Naprawdę sporo siły musiałam włożyć, aby go przytrzymać. Pewien Pan powiedział nawet, że może dlatego ktoś go wyrzucił, więc możecie sobie wyobrazić, co on robił... Ostatecznie wniosłam go do gabinetu. Z uwagi na zerwane więzadło nie powinien biegać, skakać, a przede wszystkim ciągnąć. Do schroniska nie zdążyłam już podjechać, bo miałam też drugiego psa znalezionego kilka dni temu, ale wysłałam im maila, zaraz jeszczę spróbuję dodzwonić się. I w zasadzie to na chwilę obecną Dragona można ogłaszać, ale nie wiem co z tymi nieprawidłowościami o których pisałam wcześniej. Bo tak naprawdę może się okazać, że operacja wcale nie będzie potrzebna, albo będzie musiał ją mieć. Podobnie z dysplazją - może mieć a nie musi. I jeszcze pytanie: jak edytować tytuł i przenieść wątek? Bo sama tego raczej zrobić nie mogę. --------- Z tym schroniskiem to chodzi o to, że chcę jeszcze raz upwenić się o to, czy nikt go nie szuka. Ale sądząc po stanie zdrowia, to może właściciel stwierdził, że nie będzie psa operował, bo za 500 zł to ma nowego. Wiecie jacy są "opiekunowie"... Draguś dostał nową obrożę i smycz, bo już prawie pękała. Podobną wyprawkę dostał pies którego znalazłam kilka dni temu Elmo: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/217797-Starszy-brudny-z-chorym-łapami.-Szansa-na-DT-potrzebne-wsparcie-na-karmę-i-weta[/URL] ----- Zapłaciłam 130 zł + 9,95 leki + smycz/obroża dla 2 (chyba 64 zł)
  25. [quote name='elinka'][B]Agnieszko[/B], bazarki z ogłoszeniami cieszą się zazwyczaj sporym zainteresowaniem, jednak skoro masz tyle wydatków to zrób ten bazarek tylko dla swoich psiaków. Z Mikusią jakoś damy sobie radę.;-)[/QUOTE] To zróbmy tak (uparciuch ze mnie;) jeżeli nikt inny nie przeznaczy żadnych rzeczy na Mikusię, to uwzględnię ją w bazarku (to całe 200 zł), jeżeli ktoś zrobi bazarek, ale nadal będzie brakowało, to też ją uwzględnię, ale na zasadzie dopełnienia tych 200 zł (np. z innego bazarku jest 100, czyli zostaje dla P. Brygidy do oddania 100 zł/7 = 14 pakietów ogłoszeniowych po 7 zł dla Mikusi):) To tak orientacyjnie na razie. Ale tym bazarkiem zajmę się na pewno po niedzieli dopiero, bo jutro wet, potem muszę zrobić porządek z TP ;P a później przyjemności - wizyta poadopcyjna u mojej Mollizny kochanej:) A jak Mikusia się czuje? ---- Może komuś się przyda - do poniedziałku do 16 w sklepie świat karm jest tzw. 3-dniowy zawrót głowy, więc jeśli chcecie dostać darmowe gratisy to zamawiajcie teraz:)
×
×
  • Create New...