rcel wejdzie na łózko, wołaj Bonda koniecznie, niech idzie też, a Marcela skarć jak warczy..tak być nie może, on nie jest biedny ale chce dominować, teraz biedny jest Bond, a tak nie może być.. w kwestii pieszczot jak gdzieś wychodzisz, nie glaskaj najpierw Marcela jak wrócisz, ale powiedz mu podrap i odejdź, i głaskaj Bonda, Bond nie może się czuć odrzucony, tak być nie może..pamiętaj...gdzie Marcel tam i bond, koniecznie,.a klatka ok, ale na drugi raz niech bond luzem jest a zamknij marcela, po uprzednim przygotowaniu go do klatki...no jaki gnojek z marcelka