Jump to content
Dogomania

Beat2010

Members
  • Posts

    9210
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Beat2010

  1. Musi być dobrze, będzie latal jak szczeniak :) POdczs podrozy przypomniałam sobie, dlaczego go tak bardzo kochamy-słodki wielkopies
  2. Pumcia, przepraszam, ze się wcinam , ale: [INDENT]dla naszych staruszkow Pokera i Elji- którzy już nie mieszkają w schronisku, ale w hotelikach i czekajana domy _ bazarek świąteczny z jadalnymi pierniczkami [URL="http://www.dogomania.pl/threads/217893-Święta-Święta-a-na-Święta-małe-pierniczki-jadalne-dla-Pokera-i-Elji-do-24.11-g.17?p=18022681#post18022681"][COLOR=#4444ff]http://www.dogomania.pl/threads/2178...1#post18022681[/COLOR][/URL] ZAPRASZAMY [/INDENT]
  3. Nasze staruszki , które mieszkały niegdyś tam , gdzie i Donek, i ciągle czekają na dom, zapraszają na bazarek na leczenie dla naszych staruszkow Pokera i Elji- bazarek świąteczny z jadalnymi pierniczkami http://www.dogomania.pl/threads/2178...1#post18022681 ZAPRASZAMY
  4. [B] [/B] [INDENT]dla naszych staruszkow Pokera i Elji- bazarek świąteczny z jadalnymi pierniczkami [URL="http://www.dogomania.pl/threads/217893-Święta-Święta-a-na-Święta-małe-pierniczki-jadalne-dla-Pokera-i-Elji-do-24.11-g.17?p=18022681#post18022681"][COLOR=#4444ff]http://www.dogomania.pl/threads/2178...1#post18022681[/COLOR][/URL] ZAPRASZAMY [/INDENT]
  5. dla naszych staruszkow Pokera i Elji- bazarek świąteczny z jadalnymi pierniczkami [URL]http://www.dogomania.pl/threads/217893-Święta-Święta-a-na-Święta-małe-pierniczki-jadalne-dla-Pokera-i-Elji-do-24.11-g.17?p=18022681#post18022681[/URL] ZAPRASZAMY
  6. dla naszych staruszkow Pokera i Elji- bazarek świąteczny z jadalnymi pierniczkami [URL]http://www.dogomania.pl/threads/217893-Święta-Święta-a-na-Święta-małe-pierniczki-jadalne-dla-Pokera-i-Elji-do-24.11-g.17?p=18022681#post18022681[/URL] ZAPRASZAMY
  7. dla naszych staruszkow Pokera i Elji- bazarek świąteczny z jadalnymi pierniczkami http://www.dogomania.pl/threads/217893-Święta-Święta-a-na-Święta-małe-pierniczki-jadalne-dla-Pokera-i-Elji-do-24.11-g.17?p=18022681#post18022681 ZAPRASZAMY
  8. Wysłalam 50zl do Iwonki z bazarku, zrobię kolejny z pierniczkami jadalnymi na święta ( przez miesiac będą dojrzewać i na Wigilię jak znalazł :evil_lol:)
  9. Pokerek wczoraj u lekarza, na usg. Wyniki badania potwierdziły przednie - to nie rak!!!! tylko powiekszone naczynia krwionośne ( od poprzedniego badania sa zmniejszone o 1mm). Reszta organów w porządku, jedynie leeki stan zapalny pęcherzyka żółciowego, nerek, pęcherza moczowego, ale może to wynikać z wieku. Pewnie dr u Megii zadecyduje co robić z tym stanem zapalnym. Zalecono powtórne badanie za pół roku. Poker bardzo umęczył się w podrózy,w końcu to dla niego długa wycieczka, razem 100km w samochodzie , nie miał jak wygodnie polozyc sie ( nie chciał na tylnim fotelu i leżal na podłodze między przednimi i tylnimi fotelami) i ledwie wysiadal z samochodu. POdczas jazdy albo trzymał głowę na ręcznym hamulcu ( podłożyłam mu moje poncho, żeby miał wygodnie ) i patrzył co się dzieje, caly czas głaskałam go po łepetynie :) albo trzymal głowe z tyłu i wtedy Żanetka go głaskała :multi:. Super psiak :loveu:
  10. [quote name='APSA']Zgłaszałyście ją lekarzowi? Amant przy przyjęciu - kawał pięknego psiska![/QUOTE] Tak, Sally byla/jest leczona na uporczywe biegunki, to samo co Amant :(, zresztę poprawiła sie od przybycia do schr.-wyglada o wiele lepiej, odbudowaly sie mięsnie tylnich łap
  11. Mam już rozliczony bazarek z ciuszkami dla Elji i Pokerka: zysk 25,15zł :)+zakupy moje 25zł, czyli 50zł ,jeszcze mam do przesłania 17zł z pigwowego (bylo wliczane do sumy ) i jeszcze 5zł od Ciebie za apaszkę-razem 72zł, jutro pojdzie przelew na 50zł, 22zł gotówką w sobotę Iwonko, sprawdz rozliczenie, jeżeli sa wpisane wszystkie wydatki, to razem z opłata za listopad za Elje i za pierwszą dawkę trocoxilu, mamy dziś na plusie 80zł ( z tego 17zł u mnie z bazarku pigwowego)- z bazarku pigwowego było odjęte jeszcze 7zł za ogłoszenie Amanta i policzone i zopstało te 191zł wpisanych Po podliczeniu wydatkow na karmę Elji ( zjada za więcej niż Pokerek lub wodolaz mojego kolegi :) ), 100zł co miesiąc na lekarstwo Pokerka i brakujących deklaracji musimy mieć co miesiąc dodatkowe 160+100+30+10=300zł
  12. [quote name='sambo_os1']Witam Amanta,co słychać u psiaka?[/QUOTE] Amant ciągle w oczekiwaniu na zmianę losu, narazie tylko spacerki co 1-2 tyg, w sobote jego pora :) Sally była ostatnio co tydzień na spacerze, jest ciągle chuda :( mamy teraz nowego opiekuna, ktory naprawde dba i dokarmia psy, może ta chudość to jakaś choroba ??
  13. [IMG]http://img40.imageshack.us/img40/6038/onboks3d.jpg[/IMG] [IMG]http://img838.imageshack.us/edit_preview.php?l=img838/3938/on1boks3d.jpg&action=rotate[/IMG] Czy znacie tego starszego On-ka? nie mam jeszcze jego nr, wylądował u nas na 6 w boksie 3d, cecha charakterystyczna: nie lubi innych psów i drze mordę ( kolejny, po Amancie gadułek), nieźle gruby :)
  14. [quote name='megii1']Allegro Pokera:) Moje konto robione przez kochana Idę:) http://moda.allegro.pl/poker-blagam-daj-mu-dom-to-jego-ostatnie-chwile-i1933811127.html poczytałam i az popłakałam się , ale piękny tekst :evil_lol: Meggi, wydrukowałam już wyniki badań, napisz, proszę, na pw, jak do Ciebie,dojechać, adres i telefon, mogą się przydać :lol: Przed usg Poker może odrobinkę zjesć rano, dobrze, zeby miał pełny pęcherz, aleb czy wytrzyma w podrózy ? Mam nadzieję, że nie zapomnę wziąć Twoich rzeczy z bazarku
  15. [INDENT]ogłoszenia Amanta już sa aktywne [/INDENT]
  16. z naszymi dziewczynami była sala 5.
  17. [quote name='Fundacja BERNARDYN']Szekspir jest u nas cztery miesiące, przyjechał 10 lipca 2011. Pomoc, jaką otrzymaliśmy w tym czasie w opiece i utrzymaniu to 500 zł od Marka Ż z Warszawy (dziękujemy APSA). Pies po przyjeździe został u nas dokładnie zdiagnozowany i wykastrowany ( badania krwi i zabieg 260 zł), po miesiącu odrobaczony i zabezpieczony przeciwko insektom (53 zł). Miesięcznie wyżywienie Szekspira to w sezonie letnim ok. 140-160 zł, w sezonie zimowym ok. 200. Są również inne wydatki, ogólne dla wszystkich psów, ale poprzestańmy na tym, co podaliśmy. Moglibyśmy pomóc innym benkopodobnym, ale nie stać nas na utrzymanie kolejnych, szczególnie teraz przed zimą. Ostatnie dwa lata były zimą bardzo ciężkie, nie tylko straszne mrozy, ale również znikoma pomoc ludzi dla naszych zwierząt. W październiku br nie mieliśmy żadnych wpłat czy też darów rzeczowych na 39 psów (starych, chorych bądź kalekich). Pamiętamy o Paluchu (bo jak można nie pamiętać) i jeśli sytuacja się u nas polepszy to na pewno będziemy starali się pomóc kolejnym psom stamtąd. Pozdrawiamy wszystkich i ponownie dziękujemy za pokazanie swego czasu Baja. Ten pies bardzo potrzebował zmiany otoczenia, może fizycznie nie było aż tak widać (stał na własnych nogach) , ale psychicznie to był wrak.[/QUOTE] To ja dziękuję za wzięcie pod opiekę Baja, psa, który, gdy chodzil tylko do lekarza z opiekunką, nie chcial wracać do boksu, kładł sie na srodku i koniec :( nieś mnie dalej. Gdy zaczęłam brać go na spacery, było już inaczej, jakby wiedział,, że jeszcze będa kolejne , Baj to psiak, który wyjątkowo wpada w serce, wycałujcie go ode mnie.
  18. Megii, na srode, godz.16,40 mamy umówione usg u dr.Marcinkowskiego :multi:, czy możesz pamiętać, zeby dać mi książeczkę Pokerka i wyniki badań krwi i poprzednie usg? Czy możesz napisać na pw jak do Ciebie dojechać, żebyśmy nie bładzili :lol:
  19. Zapisuje dla pamięci, moze kiedyś się przyda - rozmawiałam z moją vetką o innym psiaku ( Iwonka rozmawiałam o Sarze, jak jej możemy pomóc, skoro nie jest leczone i już ledwie łazi, ale bez badań krwi i choćby obmacania stawów _czy problem neurologiczny czy ortopedyczny-nic nie możemy zrobić , zeby nie zaszkodzić, a gdyby byla zdrowa to ja mogę robić zastrzyki podskórne na spacerze) , no i dowiedziałam się, że jest dużo możliwości, ona poleca oprócz trocaxilu, zastrzykow sterydowych i innych możliwosci,, np zastrzyki raz w tygodniu z caproxylu ( 1ml na 30kg psa kosztuje 30zł), ale to oczywiście nie dotyczy teraz Pokerka,. bo kuracji nie wolno łączyć. Vet mówi, ze ten caproxyl daje teraz najlepsze rezultaty ( gdy tylko watroba i nerki sa OK, ale to dotyczy każdej kuracji).
  20. Ale radość, jak tylko opędzę się z robotą to szukam dr Marcińskiego czy jak mu tam , żeby umówić usg, nie wiem jak uda mi się zgrać wizytę, wolny dzień Żanetki, wolny dzień jej taty z samochodem i mój wolny dzień, o matko:) Bo chyba Pokerek nie zmieści się do forda Ka ( dobry 13-letni samochód, który nie zawsze lubi skręcać, preferuje jazde na wprost ) z tyłu????
  21. o Trocoxilu myślalam już przy naszym poprzednim onku Barrym ,ale on nie zdązył go dostać......nawet usiłowałam wyciągnąc od kolegi pracującego u producenta , w pfizerze, darmowe piguły dla bezdomniaka, ale oni tego nie praktykują :mad:, choć z zyskow z niebieskich tabletek dla panów mogliby zrobić coś dobrego :evil_lol:
  22. Amant miał swój spacer w sobotę, znowu cały bok do strzyżenia, bo leząl w "błocie" i skawaliło się
  23. Wykupiłam Amantowi i Elji ogłoszenia z bazarku, czekamy na realizacje i telefony
  24. bo artoflex to chyba za słaby :( . Na kolejny tydzień będziemy zgrywać wyjazd na usg, to i stawy zaczniemy leczyć . Do tego czasu chciałabym zebrać full info od właścicieli on i vet, co się proponuje na baaardzo chore stawy, zebyśmy widziały i mogły wybierać.A może i jakies piguly na odnowienie masy mięśniowej, bo są zaniki na zadeczku i nie tylko. Moze takie ogłoszenie i allegro wyróznione, może wydarzenie na fb, nie wiem co jeszcze ..Mam na imię Poker ,a tu gdzie mieszkam mówią na mnie Poki. Mieszkam teraz w hoteliku. Tu jest dobrze, mam własne miejsce do spania, nigdy nie jestem głodny, Pani bardzo o mnie dba, zakochałem sie w mieszkającej tu suczce , ona też mnie kocha. Ale to nie jest moj własny domek, gdzie byłbym jednym, ukochanym pieskiem.... Jestem już starszym, wciąż pięknym owczarkiem niemieckim ,którego los nie oszczędzał. Jako młody psiak trafiłem do schroniska, gdzie spędzilem, niezauważony ponad 4 lata. Pewnego dnia jakieś dziewczyny wzięły mnie i moich towarzyszy na pierwszy spacer i tak zaczęly się moje lepsze dni. Co tydzien lub dwa byliśmy z kumplami na spacerku, dostawaliśmi miske domowego jedzenia i masę głaskania i miłości od naszych wolontariuszek. Mój kolega Barry , też ON, był w gorszym stanie zdrowia i pierwszy pojechał do hoteliku, Ja, na swoje szczęście , czekałem jeszcze rok. A dni leciały i nie stawałem sie coraz młodszy ani zdrowszy. Teraz mam problem z chodzeniem ( jak to bywa u owczarków), ale przy odpowiednim leczeniu, daję sobie radę. Jestem czystym pieskiem , załatwiam sie poza swoim boksem, kocham inne psy , a przede wszystkim ludzi. Bardzo proszę o własny domek na ostatnie lata mojego życia. Mogę tak dużo oferować swiom Panstwu, potrafię kochać jak żaden inny pies. pozdrawiam serdecznie i czekam na ten jeden upragniony telefon od Was, tych, którzy mnie już pokochaliście czytając moją historię Wasz Pokerek ..... czy jakos tak, tekst do konsultacji
×
×
  • Create New...