Miałam z Energy nosa, że coś jest źle i potrzebne jest zdjęcie. Był pod opieką psiak z podobnym urazem spędził w klatce 6 tygodni, było jednak warto czekać aby wrócił do zdrowia nadal jednak troszkę kuśtyka.
Nie możecie mieć pretensji do wszystkich tamtejszych lekarzy, wielu z nich ratuje bezinteresownie różne zwierzęta, Nelka nie miała szczęścia i trafiła na partacza...
Kolejna nauczka aby korzystać tylko ze sprawdzonych specjalistów. Mam nadzieję,że zadzwonicie do jej lekarza i powiecie mu o stanie zdrowia. Ciekawa jestem co powie, uważam że trzeba poinformować jego przełożonego o zaistniałej sytuacji.