-
Posts
15019 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ranias
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
ranias replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
A gdzie się nasza Marinka podziała? U mnie na termometrze w cieniu 35 stopni, w słońcu 48. Żar leje się z nieba...Kupiliśmy w Castoramie wiatrak, wczoraj postanowiliśmy kupić jeszcze jeden,żeby nie przenosić z miejsca na miejsce, a tu się okazało, że wszystko w sklepie wykupione, zostały tylko profesjonalne klimatyzacje do budynków. -
A gdzie lady Misia obecnie przebywa?
-
Faktycznie, mała paskuda idealna dla mnie...Zapomniałam jeszcze napisać o ciągłym żebraniu przy stole
-
Misia to prawdziwa pięknotka, jeżeli też jest tak samo wredna jak moja Pusia, to będzie znaczyło,że jest mi przeznaczona. A wredność mojej Puśki polegała na czajeniu się przy bramce i atakowaniu łydek, fałszywym uśmiechu po zrobieniu kupska w kuchni i łażeniu za mną krok w krok i pakowaniu się na kolana przy każdej możliwej okazji. Że nie wspomnę o gniciu w łóżku do godzin popołudniowych i zapieraniu się przy spacerze lub wręcz bezczelnym odmawianiu tegoż.... Ale trzeba przyznać, że nigdy nie zaatakowała mojej łydki, pozostałych domowników i gości bardzo chętnie...
-
Ale Was tu zanudziłam. To jeszcze muszę napisać o Ciaposławie, którego wypatrzyłam w drodze do szkoły. Po feriach zimowych w 2012 roku przy drodze wyburzono stare budynki gminne, jakieś szopy. No i przy okazji zobaczyłam w jakich warunkach mieszka tam pies. Żeby nie zanudzać, to skończyło się tym, że właściciele przyprowadzili mi go na łańcuchu w ostatni dzień wakacji i Ciapek stał się Ciaposławem Sochackim. Na dzień dobry chciał zjeść Brodzia i koty, walki toczyły się do krwi ostatniej i w końcu mąż musiał zbudować konstrukcję,żeby przedzielić podwórko i rozdzielić psiaki. W październiku Ciaposław zaczął sikać krwią i okazało się,że ma pęcherz moczowy zajęty przez nowotwór. Wet sugerował,żeby go uśpić, ale patrząc na piesia, jego uśmiechnięty pychol zaczęliśmy leczenie i udało nam się wspólnie przeżyć 3 lata. Ciaposław z łańcuchowego szkieletora zmienił się w urodziwego jaszczura- jak określał go mój starszy syn. Niestety nie pokochał Brodzia, zaakceptował jedynie koty. Ciaput odszedł w marcu tego roku i Brodzio staruszek ostał się sam z kotkami- mamy 2 wysterylizowane kecie mamę i córcię- mama ocalona z blokowego pogromu. Zobaczyłam Misię i pomyślałam, że Brodzio będzie miał koleżankę. Pracuję od 7 do 14, 15. Mieszkam w domu z niewielkim ogródkiem. Chodzę z Brodziem po południu na spacer. Gotuję mu jedzonko, oprócz tego ma suchą karmę. Możecie mnie zobaczyć na stronie www.polskiodkrywanie.pl. Często wyjeżdżamy, a wtedy zwierzakami zajmuje się moja koleżanka- psiara i kociara. I tak to wygląda
-
Kochane moje, nie wystraszyłam się niczego. Wiem,że bardzo Wam zależy na dobrym domku dla Misi. Zresztą przecież o to właśnie chodzi,żeby mała trafiła tam, gdzie będzie kochana. Pracuję w szkole, teraz wakacje i dla mnie takie przez te 3 tygodnie prawdziwe, bo jesteśmy całą rodziną razem. Nie napisałam,że przyjadę po Misię w sierpniu, bo jeździmy trochę po Polsce i zawsze mam przeczucie,że spotkam na swojej drodze psiaka gdzieś tam i będę musiała go zabrać ze sobą. Pisałam już,że Misia bardzo podobna jest do mojej Suśki-Pusi, małej paskudnej suni, fałszywej zazdrośnicy, łakomej i podstępnej. Nawet te miny mają podobne. Moja poczciwa grubaska odeszła 3 stycznia 2012 roku, była z nami 12 lat. Niestety przegrała walkę z cukrzycą, a taką mieliśmy nadzieję,że razem sobie poradzimy. Nauczyliśmy się robić zastrzyki z insuliną.Niestety, nie udało się. Pusia miała ok. 2 lat, kiedy ja przygarnęliśmy. Od 8 lat jest z nami Brodzio, piesek spod krzaczka, tam sobie mieszkał, kiedy jego pani zmarła i rodzina dom sprzedała, zapominając że przecież jeszcze jest piesio. Brodzio ma w tej chwili ok. 17 lat, z Pusią i kotami żyli w wielkiej komitywie.
-
Znalazłam wątek Misi przypadkowo i zobaczyłam w niej moją kochaną Suśkę-Puśkę vel Kundzię, z którą rozstaliśmy się po 12 latach bycia razem. Teraz jest z nami Brodzio- staruszek szorściak lat 15-17, do końca nie wiadomo, bo z odzysku no i 2 kotki. Nie piszę nic konkretnie, bo jeszcze ze 2 tygodnie będę w rozjazdach, ale chciałabym zabrać Misię do siebie.
-
Misia to jest piesia, która w moim domu nazywana jest Kundziowata- sunia z mojego awatara, jest jeszcze opcja Brodziowata- to kundelek szorściak staruszek 17 letni i opcja Ciaposłowata- nieżyjący już mój czarny kundelek z białym fraczkiem. A jak Kundziowata Misia patrzy na koty, toleruje je czy nie za bardzo? Wiecie coś na ten temat?
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
ranias replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
i pędzimy z Kseniowym bazarkiem na pierwszą -
Zaglądam do Misiuni, które skradła me serce już dawno....
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
ranias replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
i ja też zaglądam, jestem w miejscowości Miały- sercu Puszczy /Noteckiej.