Nasza Tośka,to też dziwak okropny jest:roll: Jak ją pani fryzjerka strzyże,to potrafi ją po rękach lizać ( ku ogromnemu szczęściu pani,bo mówi,że takiego psa,to ona jeszcze nie miała),ale nie daj boże coś przy przednich łapkach jej zrobić....masakra:angryy:
Oststnio wyłapała kleszcza w przedniej łapce,to musieliśmy ją do weta wieźć,żeby go wyciagać. Tośka może z 7 kg (z pełnym brzuchem),i kaganiec trzeba było zakładać,że o darciu japy nie wspomne,normalnie jakby ze skóry ją kto obdzierał...