Jump to content
Dogomania

Mysza2

Members
  • Posts

    40106
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by Mysza2

  1. Prześlij mi na maila [email][email protected][/email] to wstawię
  2. Ale sprawnie działacie dziewczynki:) Bardzo się cieszę i trzymam kciuki żeby wszystko zatrybiło
  3. To kciuki trzymamy. Dobrze, że w ogóle ktoś dzwoni :) Dziewczynki musiałam przełożyć wyjazd z Pimpkiem do weta na przyszły tydzień.
  4. [quote name='MagdaB']A on w końcu jest wetem?[/QUOTE] Ten Pan z którym rozmawiałam prze tel nie. Przecież nie mogłam się spytać - "a kim pan jest" Dzwoniłam do dr Krzysztofa Szymy. Oczywiście na telefon nikt diagnozy nie postawi. Mówił żeby dzwonić w poniedziałek i umówić się na prześwietlenie. Bez tego nie określi czy się podejmie czy nie. Będziemy musiały zdecydować do kogo pojechać.
  5. Pan z którym rozmawiałam pod tym numerem polecił mi dwóch weterynarzy dr Fabisza z Chorzowa i dr Szyma z Katowic z ul Ordona 7
  6. [quote name='MagdaB']Pani się odezwała do mnie, mam nr [SIZE=3][COLOR=#000000]663-300-486. [/COLOR][/SIZE]Dziewczyny zadzwonicie czy ja mam to zrobić? Wolałabym żebyście to Wy zadzwoniły, bo ja mogę nie znać wszystkich szczegółów.[/QUOTE] Już dzwonię:)
  7. [quote name='paula_t']To już jest jakaś plaga:shake: To "dużo" czasu mu dali na aklimatyzację w nowym miejscu...Nie mam siły nawet tego komentować:roll:[/QUOTE] Ja tez nie:( 80% populacji to skrajny debilizm po prostu:( [quote name='AgusiaP']Co z tymi ludźmi... wczoraj byłyśmy z Elunią umówione na wizytę i znów pocałowałyśmy klamkę ...[IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/anger.gif[/IMG][/QUOTE] Tak było:( i żeby przynajmniej ktoś chociaż przeprosił
  8. Danusiu, nie mogę przestać myśleć o Tobie, o Gasparku, o jego Pańciu. Wątek Gaspara i Wy zawsze zostaniecie w mojej pamięci. Pozwolę sobie zacytować Twój wpis sprzed dwóch lat, którego też nie sposób zapomnieć. Teraz ten pociąg zabrał Gasparka i na pewno jest już ze swoim Pańciem. Niech Cię wspierają oboje tam z góry. [quote name='danusial'][FONT=Times New Roman][SIZE=3]... ten pociąg nadjechał nagle i z ogromnym hałasem wtoczył się na peron. Tam był Człowiek, którego miał zabrać ze sobą – czekał smutny i wiedział, że będzie musiał do niego wsiąść. Maszynista nawet się nie zatrzymał, tylko zwolnił pewny swego. Człowiek wyciągnął rękę żeby chwycić za klamkę i wskoczyć do pociągu, ale jakiś młody człowiek w białym kitlu pchnął go brutalnie i przewrócił na peron. Niewiele brakowało, a pociąg pociągnąłby Człowieka za sobą po twardych torach. Ale pociąg odjechał, a Człowiek został na peronie. Podniósł się, otrzepał ręce i wrócił do domu. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Maszynista nie był zbyt zły – takie rzeczy się zdarzają, ale przecież za chwilę zrobi małe koło i znowu będzie na peronie, a Człowiek będzie musiał wsiąść do jego pociągu. Zrobił więc malutkie koło i już jedzie na peron, gdzie czeka ten jeden Człowiek. Już peron widać... ale nagle na torach pojawia się przeszkoda. Maszynista zbliża się powoli i cóż widzi – na torach siedzi Pies – duży, groźny Pies z siwym pyskiem. Pogroził mu więc palcem, potem pogroził pięścią – ale Pies nie reagował. Maszynista przyjrzał mu się z bliska – ten Pies był ślepy, ale siedział i patrzył prosto w oczy maszynisty. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Cóż – nie po Psa jedzie ten pociąg, więc go nie zabierze, zdziwił się tylko, co też ten Pies robi na torach. A Pies posiedział chwilkę, potem położył się na samym środku i zasnął. Spał z otwartymi oczami. Maszynista wzruszył ramionami i wyciągnął ręce, żeby zepchnąć Psa z torów, ale niechcący spojrzał w otwarte psie oczy, rzucił okiem raz, potem drugi... [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]I zobaczył mały domek niedaleko lasu, wśród pól zasypanych śniegiem, i dwoje ludzi jak brodzą w głębokim śniegu, a obok nich wielkiego Psa, trochę wychudłego, z poranioną łapą. I widział jak Pies chodzi za Człowiekiem, słyszał groźny niedźwiedzi ryk, kiedy ktoś obcy pojawił się na progu domu. Uśmiechnął się jak zobaczył stado burych kotów na ganku, które nie chciały uciekać przed groźnym Psem, patrzył jak wielka psia morda zamiast gryźć gości to się uśmiecha i poluje na chwilę kiedy Człowiek się kładzie, a wtedy ogromnym jęzorem przeciągnie gdzie się tylko da. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Maszynista stał i patrzył, a w psich oczach pojawiła się wiosna, łąka się zazieleniła, pojawiły się ptaki. Człowiek i Pies chodzili na spacery do wielkiego lasu, najpierw na zwykłe spacery, potem na włóczęgi. Maszynista razem z nimi oglądał młody rosnący las i stare sosny, płoszył sarny i zające, słuchał żab i ptaków. Mijał czas, a oni tak trwali – Pies na torach i maszynista wpatrzony w psie oczy. I widział, że czasem Człowiek znikał, a wtedy pies siedział sam w domu przez cały dzień – siedział pod drzwiami i czekał aż przyjdzie jego Człowiek. Maszynista zdziwił się, kiedy Pies, który nie jadł przez cały dzień porzucił kość żeby przywitać swojego Człowieka. Kiedy Człowiek wychodził z domu na chwilę bez Psa – on biegał od drzwi do okna i szczekał – wróć, wróć.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Dni mijały – w oczach Psa zmieniały się obrazy, maszynista stał i oglądał. A tam było już lato, jakieś małe burasy biegały po ganku, zboże zaczynało dojrzewać, zrobiło się gorąco. Człowiek i Pies chodzili na coraz dłuższe spacery, ten Człowiek miał znajomą twarz. Po polu chodziły bociany, a w lesie pojawiły się pierwsze grzyby, w ogrodzie dojrzewały ogórki, a na jabłonce wisiały 4 jabłka. Młode kurki gdakały, że będą jaja, a Człowiek i Pies chodzili po lesie. Ten Człowiek był znajomy. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Maszynista spojrzał uważniej w oczy psa, ale nie patrzył już co robi Pies, tylko przyjrzał się Człowiekowi. Tak – to przecież ten Człowiek, po którego jedzie jego pociąg! A on zmarnował tyle czasu zaglądając psu w oczy! Maszynista nie spojrzał więcej w psie oczy, bo wiedział jak będą go kusiły, wziął śpiącego psa na ręce i zniósł z torów. Wsiadł szybko i odjechał. Pies zerwał się na równe nogi, pogonił za pociągiem, chciał gryźć twarde, metalowe koła, chwycić lokomotywę za gardło, zatrzymać... Pociąg wjechał na peron i nie zatrzymując się ani na chwilę zabrał Człowieka, po którego jechał tyle czasu... Pies szczekał przeraźliwie, szczekał, szczekał, potem usiał i cichutko zaskomlił, po siwym pysku potoczyła się łza... a pociąg odjechał...[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Ukochanego Gasparkowego Pancia pożegnamy we środę 17.08 o godz. 14 w Kołbieli pod Warszawą[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Zasłużył na ciepłą myśl nie tylko ludzką[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]D.[/SIZE][/FONT][/QUOTE]
  9. [quote name='Gabi79']Paula jesteś niezawodna!!!!! W spr. wyróżnienia wysłałam pw[/QUOTE] Cała Paula :loveu::loveu::loveu:
  10. [quote name='Yoana']Chyba się wystraszyła, że ciotki z dogo znowu wymyślą jakieś badania :evil_lol:[/QUOTE] Mogło i tak być:):)
  11. [quote name='danusial']W sobotę 26.10 odszedł mój najlepszy Przyjaciel, Opiekun i najpiękniejszy Pies - Gaspar. Pobiegł na spacer ze swoim ukochanym Panciem. Po cichutku i spokojnie - tak, żeby nie zmartwić za bardzo i nie sprawić kłopotu. Teraz razem spoglądają na mnie zza błękitnej chmurki. Danka[/QUOTE] Danusiu:glaszcze: :-( Cokolwiek napiszę to będzie banał:( Jesteś najwspanialszym człowiekiem, dałaś mu wspaniały dom, tak bym chciała Cię przytulić. Niech Cię spotka jeszcze w życiu wszystko co najlepsze kochana :glaszcze:
  12. Pytanie wcale nie głupie, powiem Ewie żeby o to zapytała dzisiaj. Dzięki Magduś
  13. [quote name='Gabi79'] Po poprzedniej - nieudanej adopcji Królewny pozostał mi chyba jakiś uraz i nie wiem ile czasu musi upłynąć, żebym odetchnęła z ulgą i mogła w 100% się cieszyć. [/QUOTE] Jak ja Cię Gabuniu dobrze rozumiem, to samo miałyśmy po Czakim (10 kilogramowym agresorze i postrachu Myszkowa i Dąbrowy :evil_lol:).
  14. Ponieważ z tego zoperowanego miejsca na głowie znowu zaczęła wyciekać ropa Ewa kazała to też wysłać do zbadania. Wyniki mają być w przyszłym tygodniu. Dzwonimy i szukamy przychodni, która ma doświadczenie w leczeniu (rekonstrukcji) takiego rozszczepionego podniebienia. Ten prowadzący wet, powiedział dzisiaj, że przy tej ilości bakterii która wyszła w badaniu śluzu (tego wykichanego) nie ma szans na zrośnięcie się , nawet gdyby powtórzyć zszywanie teraz. Że najpierw antybiotykami potraktować te bakterie (ale to już przerabialiśmy) Do poniedziałku Ewa ma z Majkim znowu chodzić codziennie na zastrzyki. Tak czy tak musimy skonsultować go u innego weta, dzwonimy i pytamy, kto byłby najbardziej kompetentny w naszym województwie.
  15. [quote name='kiyoshi']Zosia wzbogaciła się dziś o 240 zł z tego bazarku [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/247571-OGŁOSZENIOWY-dla-ZOSI-30-ogłoszeń-6zł-KONIEC!!-ROZLICZONY?p=21372626#post21372626[/URL] oraz o 20 zł stałej deklaracji od Dancik:) BARDZO DZIĘKUJE:)[/QUOTE] Brawo Kiyoshi:)
  16. Cudne zdjęcie:) https://lh4.googleusercontent.com/-XSE3veTsnv0/Um_0la47tOI/AAAAAAAAEEw/ySaHXRn5mjI/s720/20131028_135335.jpg Trzymam kciuki za to żeby Wam się udało z tym sklepem:)
  17. Kapsel mi odpisała że już wcześniej ktoś umieścił Frazarka za SOS Boxerom [url]http://www.sosbokserom.com.pl/pl/component/psy/?task=pokaz&pies_id=1425[/url]
  18. Dziewczynki, nawet mi się pisać nie chce:( . Ewa była dzisiaj u weta bo Majki kichał coraz bardziej. Ewa mi ryczy do słuchawki. Podniebienie się znowu rozlazło:( Tak jak wet uprzedzał , że jak rozpuszczą się szwy to wtedy będzie wiadomo czy się zrosło czy nie. Nie zrosło się niestety. W wydzielinie wyszły całe stada bakterii. Niby gentamecyna powinna na nie podziałać, ale wet mówi, że na dłuższą metę nic to nie da. Mówi że szyć po raz czwarty nie ma sensu. I to nie żaden koci katar tylko pokarm przedostaje się przez to podniebienie, dlatego to kichanie. Pokarm zbiera się gdzieś tam i gnije. Ewa mówi że rzeczywiście on najbardziej kicha po jedzeniu. Ewa idzie z Majkim juro jeszcze raz, bo dzisiaj był młodszy wet, nie ten który go prowadzi. Co wet sugerował to łatwo się domyślić:(
  19. [quote name='Nilsson']No niestety wizyta najprawdopodobniej będzie dopiero jutro :-([/QUOTE] To czekamy i posyłamy dobre myśli
  20. Wyśpij sie Gabuniu i nie martw się już:):)
  21. Przyleciała z wątku Cindi. Tytuł bardzo dobry:) Napiszę do Kapsel, żeby go umieścili na SOS Bokserom
  22. [quote name='wroobelterrorystka']wg mnie to bardzo dobry pomysl zeby zaplacic z gory i miec 'z glowy' :) wy sie nie stresujecie, kikou sie nie stresuje i wszyscy sa zadowoleni :) co nie zmienia faktu ze trzymam kciuki za to ze Lisio znajdzie domek![/QUOTE] Też jestem za:)
  23. [quote name='Bogusik']Będzie,będzie,bo już jest! I ostatnia wiadomość z przed chwilki od p.Ani: ...jutro się odezwę idę spać z moimi pieskami, dobranoc Pani Bogusiu... To już są pieski pani Ani i będą spać i to zgodnie, razem z nią W JEDNYM ŁÓŻKU :lol:[/QUOTE] I tak ma być:):) Życzymy dobrej nocki całej rodzince:)
×
×
  • Create New...