Śliczna malizna, ja mam podobną, też przybłąkana, powiedziałbym jag-terrier .... To zachowanie to norma :razz:, one wszystkie potrafią cudownie nakręcać atmosferę :mad:! Mam tez inną suczkę rezydentkę, z którą długo się docierały, a moje koty nie mają życia odkąd Viki jest u nas :diabloti:. Ich gehenna trwa już trzy lata :evil_lol: