Kaju ja się nie złoszczę (no może troszkę ;p), ale szkoda mi tych pisaków, bo zawsze z Abi wychodzimy, a inni siedzą, a jej naprawdę nic się nie stanie jak jedną sobotę posiedzi w boksie :) No chyba, że parkami bierzemy no to może wyjść, ale z Pongiem :)