obawiam sie ze zadne srodki na uspokojenie nie pomoga. moja psina jak ktos gwaltownie ruszy sie tez rzuca sie i awanturuje - juz dwukrotnie swoim dziurkaczem zrobila dziury w nogawkach - cos ma w glowce poprzestawiane i wyglada na to ze nic nie bede mogla z tym zrobic - na szczescie jest to maly kaliber a nie wielki Cezar
Cezarku - prosze zachowuj sie jak nalezy :mad: ale masz szczesliwy pychol w Kasinym ogrodku :)