Jestem jeszcze raz u Nataszy -taka młoda śliczna sunia i bez domku- wypadek-cud że żyje-
czy wózek ma być wyrokiem na schroniskowe życie. O NIE! Ona też pragnie być kochana mieć swoją rodzinę i dom gdzie będzie dobrze traktowana, będzie miała poświęconą uwagę jak członek rodziny.
Czy sunia na wózku nie możebyć kochana? Czy naprawdę na to nie zasługuję?
Jest normalnym psiakiem jak każdy inny- możebyć wiernym towarzyszem spacerów...
Tylko czy Ktoś da Jej szansę na normalne życie u boku kochającej rodziny- trzeba robić wszystko by tak się stało.
Nie skazujmy Jej na życie w schronie tylko dlatego że porusza się na wózku.