Em....byłam w tej stajni. Pani palcem nie kwinęła żeby przystosować swoje skromne gospodarstwo dla koni, ale jeśli chodzi o powierzchniei to ma ogromną tylko trzeba te pułapki pousuwać, płot stary - niebezpieczny, pryzmy pustaków i śmieci, ale porzadnie leżą nie porozrzucane. Boksy 4 ogromne ale też pracy wymagają. Pani myslała że jest gotowa do przyjęcia 2 ogierów, pewnie kupi na końskim targu a nie z Fundacji. Kobitka fajna zwierzęta mają dobrze. Kotki przybiegły-pieszczoszki. Sunia siostry mnie nie obszczekała czym zadziwiła swoją panią. Jej Siostra chce kuca dla dzieci. Zostawiłam jej instrukcję co ma zrobić....i tyle. Emhokr...dzięki za pomoc:smile: