Ale zamieszanie u Lakusia się zrobiło. Ale na pewno wszystko się dobrze skończy, czasem nerwy i jakieś niedogadanie powoduje zupełnie niepotrzebne nieporozumienia. Jestem pewna, że Lucky trafi do tego domku, myślę że to jest idealna sytuacja dla niego ponieważ nadal będzie "pod okiem" pani Ani, a te dwie starsze panie widać że pokochały psiaka. A skoro on juz nie powinien hasać i skakać to domek bez zwierząt i dzieci, ze spokojnymi kochajacymi właścicielkami jest chyba najlepszym wyjściem. No i Lakus nie będzie siedział sam w domku, zawsze ktoś z nim bedzie :) Nie pozostaje nic innego jak życzyć tym kochanym paniom 100 lat w zdrowiu :)