Jump to content
Dogomania

Istar19

Members
  • Posts

    11052
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by Istar19

  1. banerki dla Centusia - przepraszam, że o nich zapomniałam :oops: jak coś zrobię inne [URL="http://tiny.pl/hs5s7"][IMG]http://tiny.pl/hs5sm[/IMG][/URL] [URL="http://tiny.pl/hs5s7"][IMG]http://tiny.pl/hs5sg[/IMG][/URL] [URL="http://tiny.pl/hs5s7"][IMG]http://tiny.pl/hs5st[/IMG][/URL]
  2. Edi zerknij proszę na stronę w wolnej chwili :) i zobacz jakich psów tam nie ma, a być powinny :) do tego może wstawisz link do strony w pierwszym poście? bardzo mnie cieszy ilość adopcji u Was :D trzymam kciuki za Tycię - pocieszny z niej szkrab musi być ;)
  3. właśnie poszedł mój przelew za czerwiec - przepraszam, że tak późnio
  4. Aniu na razie jeden ...jak coś zrobię inny ;) [URL="http://tiny.pl/hstlz"][IMG]http://tiny.pl/hstlb[/IMG][/URL]
  5. na razie wiem tylko tyle, że Muszka w domu grzeje swój szalony zadek :) i na Milkę przyjdzie czas!
  6. banerki dla Berty ;) po raz pierwszy raz (chyba) tak ekspresowe :D ale jak coś zrobię inne ;) dziś tylko trzy [URL="http://tiny.pl/h83kn"][IMG]http://tiny.pl/h83kj[/IMG][/URL] [URL="http://tiny.pl/h83kn"][IMG]http://tiny.pl/h83kl[/IMG][/URL] [URL="http://tiny.pl/h83kn"][IMG]http://tiny.pl/h83k4[/IMG][/URL]
  7. Dla Edgara na razie tylko dwa [URL="http://tiny.pl/hpb3z"][IMG]http://tiny.pl/h8bkw[/IMG][/URL] [URL="http://tiny.pl/hpb3z"][IMG]http://tiny.pl/h8bkc[/IMG][/URL]
  8. banerki dla Flawi i Edgara - wstawię wszystkie tutaj - troszkę z lenistwa :oops: jak coś zrobię inne ;) [URL="http://tiny.pl/h8bk9"][IMG]http://tiny.pl/h8bkm[/IMG][/URL] [URL="http://tiny.pl/h8bk9"][IMG]http://tiny.pl/h8bkg[/IMG][/URL] [URL="http://tiny.pl/h8bk9"][IMG]http://tiny.pl/h8bkt[/IMG][/URL] [URL="http://tiny.pl/h8bk9"][IMG]http://tiny.pl/h8bk7[/IMG][/URL] [URL="http://tiny.pl/h8bk9"][IMG]http://tiny.pl/h8bkr[/IMG][/URL]
  9. hmm w sobotę była w schronisku - byliśmy na spacerze, ale zniknęła z estrony schronu...muszę do P Ani napisać :)
  10. Aniu wybacz ....ja już tak mam, że banerków zawsze robię więcej niż potrzeba ;) bo co mi się podoba niekoniecznie będzie komuś innemu, a tak ma wybór :D Magda nie ma problemu mogę zrobić dla Flawi ;) tylko albo w takim rozmiarze, co Edgara - zamiast jego banerka, albo takiej wielkości jak dla Tungi/Rambo - wtedy Edgar też potrzebowałby mniejszy (nie problem zrobić). tylko jutro, ok?:)
  11. banerki dla Tungi ....wiem, że miał być jeden, ale ja tak nie umiem ;) a jak coś zrobię jeszcze inne [URL="http://tiny.pl/h8vg6"][IMG]http://tiny.pl/h8vgn[/IMG][/URL] tu taki trochę inny^^ [URL="http://tiny.pl/h8vg6"][IMG]http://tiny.pl/h8vgk[/IMG][/URL] [URL="http://tiny.pl/h8vg6"][IMG]http://tiny.pl/h8vg2[/IMG][/URL] [URL="http://tiny.pl/h8vg6"][IMG]http://tiny.pl/h8vgs[/IMG][/URL]
  12. Ty$ka własne dziecko - wiadomo, co innego, ale Holi obawia się każdego malucha...a teraz to już w ogóle woli malce omijać z daleka :( a komu ja dziecko oddam, jeśli Holi będzie miała na nie "alergie" :diabloti: żart przez kilka lat dzieci jeszcze nie będzie Solka jest uroczą paskudą :) mam jeszcze kilka jej zdjęć, jakby ktoś chciał to wstawię ;)
  13. Po prostu ciekawe dziecko kochające wszystkie zwierzątka niczym Elmirka ^^ nie...nie przeprosił...chyba był w równie wielkim szoku jak wszyscy Holi na szczęście zębów w obronie nie używa, znaczy najwyżej je szczerzy, ale się jej jeszcze nie zdarzyło ugryźć. mam nadzieje, że taki stan rzeczy zostanie. Tylko jak ja mam Holusi wytłumaczyć, że dzieci nie są złe? tylko trzeba je omijać szerokim łukiem ....
  14. można też poskakać przez przeszkody :D [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-aHNBmJ6RuJQ/UYt6C8kDGcI/AAAAAAAAlGc/j48MdItmm4g/s640/DSC05039.JPG[/IMG] a po powrocie do domu trzeba zajrzeć na dogomanię, co by relację zdać, tylko co się dzieje w kuchni? [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-71LNkAGaLzM/UYt6JWRB9hI/AAAAAAAAlG0/cMe_yf9vsUI/s640/DSC05042.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-XjbRiGbBTLc/UYt6K-cZeoI/AAAAAAAAlG8/eiPEQvj2vIM/s640/DSC05043.JPG[/IMG]
  15. chmury nadciągają [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-mCbD_38-ns0/UYt446qS2lI/AAAAAAAAlCs/KJDbB9X1vZ8/s640/DSC05005.JPG[/IMG] burze ze sobą niosą [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-M2t8qY3Dt94/UYt5fYIFnCI/AAAAAAAAlEk/SR1lMW7zm4g/s640/DSC05020.JPG[/IMG] ale my się burzy nie boimy! (już nie) [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-28mNbDg37dc/UYt5uot_FLI/AAAAAAAAlFU/69rVIEgXAd4/s512/DSC05026.JPG[/IMG] i się jeszcze chcemy bawić! [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-W8XbPQegcXM/UYt55mi8ssI/AAAAAAAAlF8/C4M80uHUgbA/s640/DSC05031.JPG[/IMG] i potaplać w mini sadzawce [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-fC6L9HW8GVI/UYt5-DWfsuI/AAAAAAAAlGM/HxKbpb3YKKg/s640/DSC05033.JPG[/IMG]
  16. i ten błękit nieba [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-XMZWEQF-93U/UYt4NYThgcI/AAAAAAAAlAc/VOjjhqic6AI/s640/DSC04986.JPG[/IMG] na jeziora powróciły kaczki [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-cN_DrceKvhw/UYt4SVmNo-I/AAAAAAAAlA0/x6kqBQtWfcc/s640/DSC04990.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-hiJDNzn9P5U/UYt4WhM_3SI/AAAAAAAAlBM/ja72TtB_4As/s640/DSC04993.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-xCi1gExCVjU/UYt4hDohn9I/AAAAAAAAlBk/7VNOQylmpw0/s640/DSC04996.JPG[/IMG] a komary chciały nas żywcem zjeść..ale to nic - bo w końcu widać w lesie wiosnę [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-v9v013nmT3s/UYt4u12WatI/AAAAAAAAlCE/hXyMj7oTJdc/s640/DSC05000.JPG[/IMG]
  17. Środa. Deszcz nie pada! Można iść do lasu! a w lesie przywitał nas kos [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-0p9HoPwNsEw/UYt3MAABdVI/AAAAAAAAk9U/bluT4bVjhr4/s640/DSC04956.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-Qub9eAgMV1M/UYt3NlUuY3I/AAAAAAAAk9c/QvAElRthjFg/s640/DSC04957.JPG[/IMG] uchwycić tego malca na drzewie łatwo nie było - ale się udało ! [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-SoFlr2583ps/UYt3OkZSqXI/AAAAAAAAk9k/zQWkD0KPTpM/s640/DSC04958.JPG[/IMG] a tu ciekawy "schowek" na szyszki [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-6NyWfa_t2RE/UYt32lHjSFI/AAAAAAAAk_c/G8wks--uDHw/s640/DSC04977.JPG[/IMG] wiosenna zieleń - najpiękniejsza w roku [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-AJxa9Q8dqvQ/UYt4FrrHClI/AAAAAAAAlAE/E3PeweBQUwk/s640/DSC04983.JPG[/IMG]
  18. Sol żyje, Sol jest z nami, Sol dalej leje gdzie popadnie ;) [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-W_h-l3aLg6U/UYt22wAw34I/AAAAAAAAk7k/1U5wfJTD_yQ/s640/DSC04938.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-gNcDnMPXkVI/UYt25TfkLkI/AAAAAAAAk70/zuWDBdszym8/s640/DSC04940.JPG[/IMG] ale jak tu jej nie kochać? przychodzi taki paskud, patrzy sie wielkimi oczyma i mruczy...a tak mruczy, że w uszach bębenki drgają [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-jBjU1S4QndM/UYt29drC-YI/AAAAAAAAk8M/jCzjSJMxvio/s640/DSC04943.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-7tZYajHQnrw/UYt2_vYP6AI/AAAAAAAAk8c/rSZBEw0PoNE/s640/DSC04945.JPG[/IMG] albo miauczy ....tak, że cała dzielnica ją słyszy [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-s3r7HRCa0go/UYt3BAFePeI/AAAAAAAAk8k/TmI-FHO53GE/s512/DSC04946.JPG[/IMG]
  19. a teraz trochę zdjęć, toż to galeria.. zdjęć braknąć nie może! heh :roll: W czasie deszczu Holiusie się nudzą....znaczy psiaki się nudzą! ale Holiusie w szczególności ..bo kiedy pada, to Masza śpi w najlepsze i śni się jej chyba kopanie dołków albo pogonie za zwierzyną...tak przebiera łapkami i poszczekuje, jakby na prawdę coś łapała. Ale Holi tak nie potrafi. Sny są nudne, dobre dla mięczaków - ona musi coś robić! Cokolwiek....nawet jeśli to jest doprowadzanie nas do szału :diabloti: ślini się to, to okropnie [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-E-RL79B8rvA/UYt2hSeRqII/AAAAAAAAk50/nhRFBP0L0Xk/s640/DSC04905.JPG[/IMG] w swej nachalności (no rzucasz, czy nie?) [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-EBnpOjzR0lY/UYt2wYfVYGI/AAAAAAAAk7E/uW-Gy4fuXT8/s640/DSC04925.JPG[/IMG] jest strasznie urocza ;) [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-AjK2hCANvzc/UYt2tji0z4I/AAAAAAAAk60/vedmlRsWKVE/s512/DSC04922.JPG[/IMG] ekhm...urocza...taaaa [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-hgUDkaII5x0/UYt20iIFAEI/AAAAAAAAk7U/GC0NpVnSFZM/s512/DSC04932.JPG[/IMG] tak, jak Sol - kiedy śpi ;) [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-_d-voFiqLoY/UYt2oAgqWqI/AAAAAAAAk6U/bhkhsfdNvCs/s640/DSC04915.JPG[/IMG]
  20. Cofnijmy się w czasie. Stój! Poczekaj, nie tak daleko....wróć...tak...kilka chwil do przodu...tak...teraz dobrze. Jest niedziela. Słońce obraziło się na nas na dobre. Już drugi dzień nie chce pokazać swego oblicza. Niczym rozkapryszone dziecko. Chowa się za chmurami i ani myśli pokazać swą twarz. Z chmur na domiar złego ciągle kapie - to też przez Słońce, to jego łzy. Bo ono jest samotne tam wysoko i nikt go nie docenia. Niby prosimy by do nas wróciło, gdy zimno, marzymy o nim, ale jak tylko się pojawia - całe, w pełnej krasie, to od razu zaczynamy na niego narzekać. Może nie wszyscy, ale wielu z nas i chcemy by świeciło rzadziej, mniej ....i Słońce czuje się nie chciane...więc chowa się za chmurami i roni łzy.... A więc do rzeczy...jest niedziela, pamiętasz? czekasz? to dobrze. Przypomnij sobie ten deszczowy poranek. godzina 9.05. Szarość wszędzie, pustka i stłumiona cisza. Żywego ducha na zewnątrz. W taką pogodę diabła się nie wyrzuci z domu (wiem, coś o tym), a co dopiero samemu wychodzić....ale jak mus to mus. Psiaki chcą do "toalety". Deszcz kapie na głowy, kałuże moczą łapy, trawa zimna i mokra. Cala radość z wyjścia uszła do ścieku - wraz z deszczem. Ale serce swoje, a pęcherz swoje...wygrał pęcherz. Trzeba iść. Głowy spuszczone, ogony ku ziemi, smętny wzrok wbity w bruk. I gdy tak szły, jak na skazanie, nagle otworzyła się brama piekielna! Wybiegło z niej monstrum, człowieka podobne, ale jakieś inne. Krzycząc coś niezrozumiale wpadło na Holi, chwyciło ja za uszy i ciągle wołając (coś co brzmiało jak - pieeskii, dziewczynki czy chłopcy? ) tarmosiło biedne, skostniałe z przerażenia zwierze....Holi, Bogu winna, stała jak skamieniała. Co to jest?? Czego ode mnie chce? Nie wiemy, jak potoczyłyby się sprawy, gdyby zza płotu nie wyszedł człowiek, opiekun małego człowieka, który z niemałym przerażeniem w oczach odciągnął swą pociechę, od sparaliżowanej Holi.... wszystko to trwało nie wiele ponad minutę, ale nasza psina była w takim szoku, że o załatwianiu się nie było już mowy... Biedna Holi. Nie dość, że paskudna pogoda, to jeszcze To... I miej tu swoje dzieci ^^' Nie mogę tego zrobić mojej Holusi...
  21. szukanie myszy go wykończyło :D bardzo ładny z niego brzydal ;)
  22. cisza, jak makiem zasiał, czasu na nic nie ma... a za nami kolejna wyprawa - tym razem poprzez Orłową i Trzy Kopce Wiślańskie :) nasze psiaki stają się podróżnikami na większą skalę! i są coraz grzeczniejsze w środkach komunikacji miejskiej :D mamy za sobą też kilka deszczowych, ponurych dni....a także przeżycia z dzieckiem, które zerwało się z "uwięzi" i zaatakowało Holi!! No i jeszcze Sol pięknie pozowała wśród traw, na ostatnim spacerze po słonecznej łące. teraz tylko czekać kolejnych wolnych, ciepłych dni, które przyniosą nam godziny marszu i aktywnego wypoczynku !
  23. maciaszku mi ona jedynie przypomina Szilę (miała numer 520/11) około roku/półtorej jak wyszła ze schroniska, opiekował się nią chyba Kamil Cz. ale czy to ona? jak Ona to najlepiej byłoby spytać Kamila o jakieś informacje [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-EpqMrSJnJWY/UYllbTdLnlI/AAAAAAAAkw4/S68_gH2Cpk0/s640/PICT0103.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/--QV_Uv8tghs/UYllbQ6WjYI/AAAAAAAAkw0/oEbKtRB4XN4/s640/PICT0109.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-Xu2cdb4TzjY/UYllbeDwBVI/AAAAAAAAkww/rgQL-wo0p6k/s640/PICT0114.JPG[/IMG]
  24. Mileczka to jest taki kochany anioł - w najbliższych dniach o niej napiszę więcej. [CENTER] [I][B]Póki Śmierć nie rozdzieli....[/B][/I] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-4tK2SzIh4WE/UYVXtSb1ohI/AAAAAAAAkwU/oZ7CbhnIR8M/s640/DSC04603.JPG[/IMG] [/CENTER] [SIZE=4][FONT=book antiqua][I]To co dał nam świat, niespodzianie zabrał los[/I][/FONT][/SIZE]....Słowa wciąż żywe, wciąż tak prawdziwe....tak bliskie. W jednej chwili Los zabrał wszystko. Światło, szczęście, barwy, przyjaźń, bezpieczeństwo ..Zakończył życie, za życia. Pozostawił tylko pustkę. Wiecie jak to jest, gdy życie się zawali? Pewnie myślicie, że tak...może niektórzy faktycznie wiedzą, ale większość z was nie wie, nie wie jak to jest, gdy budzisz się rano, a ze znanego świata nie pozostało już nic, poza ruiną wspomnień. Fundamenty gdzieś tam są, zakopane pod złym czasem na wieki. To co było nie wróci, nie odbuduje się takiego samego życia. Runął mur obronny. Fosa wyschła, zawiódł zwodzony most. Nie ma już nic, co by chroniło przed złośliwością losu. Nie ma...nie ma ludzi, tych których kochaliśmy, odeszli. Pamiętam...pamiętam jak przyszła Śmierć. Wskazała ręką na naszego przyjaciela. On był naszą jedyną rodziną. Odkąd żyje - był tylko on. Cały świat wokół się nie liczył, był tłem dla naszej małej, szczęśliwej rodziny. 5 lat. 5 wspólnych lat, dwa w towarzystwie Muszki, która stała się mi bliska jak rodzona siostra. Wspaniałe lata pełne ciepłych uczuć, dni spędzone na zabawie, spacerach, jedzeniu. Dni spędzone razem. A potem przyszła Śmierć. wskazała palcem - teraz Twoja kolej.Na nic były nasze błagania. Czarna Dama była niczym głaz. Głucha na nasze prośby i płacz. Uparła się jak osioł, że zabierze Go i koniec! A co z nami? Pytałyśmy. Co będzie z nami jak zabierzesz nam naszego jedynego przyjaciela? Nie odpowiedziała, jakby w ogóle nas nie widziała. Przeszła obok. Rzuciłyśmy się za nią. Uchwyciłyśmy się jej czarnej sukni.[B] NIE. nie zabierzesz go nam![/B] Wtedy się odwróciła. Spojrzenie jej ciemnych, zimnych oczu zmroziło nam krew. A jej cichy głos wdarł się w nasze serca - [I]dobrze, odejdę, ale wrócę...[/I] Wróciła....nie minęło wiele dni. Wróciła nocą, poza domem, gdy nas nie było obok. Zawiodłam. Zawiodłam mego przyjaciela. Nie uratowałam go...Zabrała Go Śmierć... Tak straciliśmy naszego ojca. Człowieka, który dał nam dom, szczęśliwe życie. Był zawsze obok, nawet gdy go nie było. Myślał bowiem o nas, pamiętał w każdej chwili. Gdy wracał zmęczony z pracy, cieszył się na nasz widok i od razu nabierał sił. patrząc na nasze szczęście uśmiechał się i zabierał na spacer. Biegaliśmy ile sił w łapach, za piłką, za patykami...czy po prostu obok Niego. A wieczorami siadaliśmy na kanapie, on pośrodku, Muszka z lewej, ja z prawej jego strony. Zajadaliśmy się czasem ciastkami i słuchaliśmy Go. Często mówił o pracy, czasem o tym, że coś mu nie wyszło, a niekiedy opowiadał nam, jak to było za młodych lat, gdy świat był inny. Dzień za dniem upływał nam tak samo, ale ta rutyna nam nie przeszkadzała. Kochaliśmy noce, gdy spaliśmy wtuleni w siebie, śniąc jeden sen. Sen, który był wspomnieniem minionego dnia. uwielbialiśmy szalone poranki, w których na nic nie było czasu. Smutno nam było, gdy wychodził, ale czekaliśmy na niego. Najpierw słyszeliśmy odległe skrzypienie drzwi na dole potem ciche kroki na schodach i już wiedziałyśmy, że to on - bo nikt nie chodził tak jak on... Dlaczego gdy wszystko było tak idealne, pojawiła się Czarna Dama...Dlaczego? Dlaczego własnie jego zabrała? Siedząc teraz tutaj, ciągle myślę o tych ostatnich wspólnych chwilach. Tak bardzo brakuje mi dotyku jego ręki. Ręki zapracowanej i szorstkiej, ale jak nam bliskiej. Tęsknie do jego głosu. Czasem, nocą, wydaje mi się, że słyszę jak nas woła. Muszka też wtedy nastawia uszu. Rozglądamy się dookoła, ale nikogo nie ma...a głos milknie, wciągnięty przez ciszę. Cisza....dziwne, że w tym miejscu jest tak głośna. Nocą pozostaje jedynie ona - w oddechach dziesiątek psów, ich koszmarach i wspomnieniach. Ich światy również runęły jak nasz. Schronisko to zbiorowisko zgliszczy setek żyć...w tym miejscu znalazłyśmy się my, bo chciała tak Śmierć... Czy istnieje jeszcze nasza nadzieja? Wydaje mi się, że tak...gdzieś w naszych sercach wierzymy, że uda nam się postawić nowe życie, nowy mur, przyszłe jutro. te resztki nadziei przebijają się przez kamienie, jak uparta wiosenna trawa. Same jednak nie damy rady. czy ktoś nam pomoże? Podaruje odrobinę serca, zabierze stąd..jak najdalej...Pokaże, jak żyć bez Niego? czy zjawi się ktoś, kto stworzy wraz z nami nowe wspomnienia?
×
×
  • Create New...