Jump to content
Dogomania

Istar19

Members
  • Posts

    11052
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by Istar19

  1. a wracając do Maszki ...po kilku sekundach nawoływania przyszła do nas ..i poległa w trawie :) a potem chwilę się goniły ...wpadały na siebie ... i Masia czekała aż patyk poleci!
  2. ząbki i koniec odpoczynku ..na co czekasz? a tu całkowite oderwanie od kontekstu ...jak widzą świat gryzonie i inne małe stworzenia ;) kiedy zwykła piłką jest dla nich wielkim meteorem! pełna harmonia ..
  3. kopnij! polowanie^^ tym razem dłuższy odpoczynek :D
  4. skubaniec mały i kochany dzikus stęsknił się za nami Holi oddasz? nieeeee przyniosę Patrykowi
  5. a my z Holusią bawiłyśmy się jak dzieci złodziejka mała :D zmęczyła się żartowałam ...
  6. motylem jestem ...latam pośród łąk .. no i nie mogło zabraknąć naszej gladiatorki ;) i kiedy Holi robiła zwody Masza jak zwykle była gdzieś w trawie ;) i obserwowała pewnie widoki
  7. flap czy nie, lata więc jest super! a flapa da się chwycić w zęby! obrona.. i piękny chwyt szczękowy!
  8. Nieuchronnymi krokami zbliża się do nas euro 2012 - czyli koszmar dla wszystkich tych co piłki nożnej i najazdu kibiców (i kiboli) nie lubią... ale dla Holi euro2012 nic nie znaczy ...a może jednak? w końcu dostała dziś prezent ... PIŁKAA goooonić! przebić! i oddać flapa ... Ale to nic, wiedzieliśmy że tak będzie dlatego kupiliśmy jej piłkę za 10 zł :p
  9. jej jaki łysolek :D
  10. jestem u ślicznej ;)
  11. Aniu ..Holi właśnie weszła do bagna ..znaczy wbiegła ..zapadła się pod brodę prawie ...i zamiast wrócić do nas to się jej spodobało i chodziła dalej po błocku ..potem wlazła do wody i myślałam że ją muł wciągnie oO ale jej się to podobało ..i wyszła potem cała czarna i oblepiona błotem :D No Masza to terier całą duszą ;) woda ..hmm ...kapać bym się w niej nie chciała, ale czasem wejść i nogi pomoczyć czemu nie ...powiedziałabym, że jest względna - nic po niej nie pływa, woda dość przejrzysta, ryby żyją i żaby też ..kaczki pływają ...nie śmierdzi (chyba że w szuwarach) tylko strasznie dużo mułu na dnie :)
  12. trzymajcie się dziewczyny! Iga walcz maleńka!
  13. Jestem u "mojej" córeczki :D Magda, ciekawe ale w dobrym znaczeniu ?:) ps. wątek mamusi Skaldi powstanie jutro :]
  14. mój szczeniaczek ^^ to ciągle ta sama "łąka" nie pomyślelibyście co? taka zielona ..bujna ..a woda na całej powierzchni :D a w tym czasie Masza jak to Masza zadokowała u brzegu i wykopywała żaby :] ale zdjęć nie mam ..żaby za szybkie ..Masza za szybka ..a ja po pracy byłam ;) a dziś byliśmy na łące nad Ślepiotką - jak pisałam spotkaliśmy Tajgera. Psiaki pobiegały, było miło, ale gorąco (a ja zaraz po pracy) więc spacer był krótki - ale psiaki pobiegały i tylko to się liczy ;) zdjęcia później ...chyba
  15. ale na szczęście mój potworek z bagien odkrył, że "łąka" to nie tylko bagno, ale i też czysta woda ..kawałek dalej ;) mój mini wodołaz ;) :D
  16. z...kapieli... błotnej... i ukryła się w trawię, co bym na nią zła nie była czyścioszek ...
  17. Masza ..o dziwo na nas czekała idąc własną drogą... Holi biegała od drzewa do drzewa niczym Wielki Mistrz walk wschodu - nie widać mnie! i dotarliśmy na taką łąkę ;) więc Holusia skorzystała z ...
  18. Spotkanie z dzikami pyszczek w .. wielkie łby zmieniło Maszę ... a może po prostu do końca wyzwoliło jej waleczną duszę ? jakby wierzyć w reinkarnację pomyślałabym że Masza był kiedyś gladiatorem ...odważnie głupim człowiekiem, dla którego liczyła się tylko walka ..i wygrany (jeśli mówimy o gladiatorach z powołania, a nie takich co nie mieli wyjścia ^^) Masza niczym sam heros jakiś uważa , że jest nie tyle wielka! co nieśmiertelna ...i każde stworzenie powinno padać do jej łapek .. Dlaczego tak myślę? Pamiętacie ..kiedyś pisałam wam o Tajgerze - to ten w typie doga kanaryjskiego....wazy ponad 50 kg , a Masza ledwo 8 ... I z taką różnicą wagi Masza poleciała zjeżona z ujadaniem do Tajgera ...wskoczyła mu prawie na grzbiet i go ugryzła (znaczy chciała ale ma za mały pyszczek by choć tajgerową łapę objąć ) - odbiła się od niego i zaczęła krążyć cały czas szczekając :mad: a kiedyś się z nim bawiła ... Na szczęście tajger to oaza ciszy i spokoju ...no i pewnie nawet nie zauważył za bardzo tej irytującej muchy ... dobrze też że pan Tajgera to równy gość i lubi psy ...nawet takie małe nieustraszone szczekacze .. A ja już drugi raz miałam wizję saszłyka z Maszy ...najpierw dziki, teraz Tajger ...dobrze że tydzień się kończy ^^' i nie wiem dlaczego Masia się taka zadziorna zrobiła ...znaczy dziki to zawsze chciała obszczekiwać ..ale nigdy nie rzuciła mi się z zębami na psa ... Ale wracając do bardziej przyjemnych rzeczy niż rozmyślanie nad tym, co kiedy mi Maszę zje z jej własnej winy ..(no dobra z mojej ...)zdjęcia z środowego wypadu do lasu ;) Tam o dziwo Masza nikogo nie chciała zjeść ...nie ..wróć ...nie spodobał jej się wędkarz :evil_lol: ale tylko go obszczekała z daleka ;) A Holusia jak to Holusia ...sunia z adhd ...z którego chyba powoli wyrasta ;) tu dumnie i wyniośle - widzisz jaką jestem damą? a Masia na smyczy ...najpierw obserwowaliśmy las i szukaliśmy dzików Holi szukała razem z nami ...tylko o ile my byśmy stali spokojnie zauważywszy wielkiego zwierza, tak Holi pewnie by zwiała gdzie pieprz rośnie (czyli dość daleko no nie?) ale dzików w pobliżu nie widzieliśmy ..jedynie taki ktoś nas obserwował
  19. Istar19

    Dela :)

    no i super wygląda - zresztą Deli we wszystkim będzie do ..pyszczka :D
  20. jestem !;) a Jukon ma więcej super zdjęć ;P
  21. a nie mówiłam że fotki w lesie są super ;) Morusek ma wielu przyjaciół na szlaku !;)
  22. Masza ... Masza z jednej strony jest twardą sztuką .. psem, który dzika się nie boi ...ludzi się nie boi i potrafi postawić na swoim ...sunią, która ma swój świat i często w nim zanika na długie godziny ...lecz z drugiej strony to wrażliwa dusza ...dziecięce serce mające marzenia ... jedno z takich marzeń poznaliśmy ... choć nie rozumiemy jego natury i jak się pojawiło w małym serduszki, wiemy że jest dla Maszy równie ważne jak pełna miska czy ciepłe posłanie .. Marzenie dziecięcej duszy ... A zaczęło się niewinnie ... wiele razy przechodziliśmy koło tego sklepu - jest on na trasie moja praca - dom. mały osiedlowy sklepik z wielką witryną ...Masza na początku tylko zerkała z daleka, ale szła dzielnie na przód ...lecz po kilku dniach zaczęła przystawać na chwilę przed schodkami i wpatrywała się w witrynę ..kilka sekund ..i szła dalej ...Mijały dni. Holi z Maszą dzielnie po mnie przychodziły do pracy wraz z Patrykiem ...i Masza wciąż wpatrywała się w witrynę ....o co jej chodzi? zastanawialiśmy się ..ale po kilku godzinach pracy nic w umyśle nie pozostawało na tyle długo by móc nad tym się zastanowić ... Aż pewnego wieczoru Masza weszła nieśmiało na schodki i stanęła czujnie przed szybą ...pisnęła jak zranione zwierzątko - wysoko i wnikliwie ..ale znów odeszła ... a myśmy nie widzieli w sklepiku nic, co mogłoby ja tak zainteresować ... sytuacja się powtarzała każdego razu ...i pewnego dnia odkryliśmy co tak bardzo zajęło maleńkie serce ...zabawka ...lecz nie psia ...zwykła dziecięca zabawka ..marzenie każdego brzdąca ... ot zwykły konik na biegunach ... Tak ...Masza ma duszę i serce dziecka ...zachwianą równowagę pomiędzy tym co prawdziwe i tym co nie ... duszę pełną marzeń, pragnień i cieni przeszłości .. a w tym wszystkim to jedno uczucie, które mówi jej że ten konik zmieniłby trochę jej pusty świat ..ten świat w którym znika na wiele godzin ... Niestety konika widzieć może jedynie w witrynie sklepu z dziecięcymi akcesoriami ... i za każdym razem będzie wpatrywać się w szklane oczy zabawki ... aż do czasu gdy znajdzie sobie inne marzenie ..inny cel ...jak na razie konik tkwi w jej sercu ...
  23. Istar19

    Dela :)

    Ewes czekamy - dobra ja czekam, na zdjęcia Delii w nowym ekwipunku ! ;)
  24. Ty$ka zdjęć pięknego pana M nigdy za wiele ;) a las teraz wiosną wygląda pięknie :D -->ten "mój" więc u Ciebie też pewnie jest ładny...nic nie jest tak żywe jak las wiosną
  25. ludzie mocniej trzymajcie te kciuki ! bo na razie idzie powoli ku lepszemu ale macie się bardziej postarać!! Naprawdę się ciesze że Nanuk trafił do p Kingi, która po tak krótkim czasie już się do niego przywiązała i nie wie czy byłaby w stanie go oddać ^^' Dziś pod jej nieobecność był u jej mamy na ogródku i był szczęśliwy i grzeczny - nawet jak był sam! więc wierzymy że i w domu się nauczy kilka godzin spędzać sam :D ja do późnego wieczora nie będę mieć kompa - będzie przechodził prace czyszczące bo to co teraz mój sprzęt wyprawia jest nie do zniesienia ^^'
×
×
  • Create New...