Il1 ja byłam tam osobiście jak odbierałam stamtąd sunie której tez ten facet się pozbywał. Widziałam warunki psiaków i powiem tak. Dla mnie pies absolutnie nie powinien żyć w takich warunkach, owszem nie ma tragedii ale czy to powód, żeby nie szukac mu czegoś lepszego?
Sama jestem w rozterce bo nie chce żeby brat Amonka został tam sam ale facet wyraźnie mówi, że chce jednego psa bo Amon nie sprawdza się w roli stróża. Ten facet reprezentuje typowo polsko-wiejską mentalność. Może gdyby ktoś z facetem pogadał, zastukał kilka rzeczy do głowy to by zmienił podejście i by Malucha zostawił. Ale tu po pierwsze nie zrobi tego Ola a po drugie Maluch to młody pies czy dasz gwarancję,że do końca życia będziemy w stanie opłacać jego karmę? W tym momencie wzielibyśmy na siebie odpowiedzialnośc na kolejna 10 lat, że psy wykarmimy a ja się osobiście takiej odpowiedzialności nie podejmę