-
Posts
5376 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by wojtuś
-
Nino z Oskarkiem pozdrawiam:)
-
TRÓJŁAPEK-URWANY kawałek tylnej łapki, -PO AMPUTACJI MA DOMEK
wojtuś replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
[quote name='ULKA12']Wytarmosiłam za wszystkie czasy, ale Tofik zdrajca jak tylko mu założyłam szeleczki ochoczo potuptał za Justyną nawet za mną się nie oglądając, czuję się zraniona jego zachowaniem:placz:[/QUOTE] Nie becz, Tofik zaufał wszystkim którzy się nim zajmowali, może przeczuwał że jest zabierany do swojego domku:) Miałem szczyla Dianę przez 10 dni, a jak jechała do swojego super domku, to tylko głos mi się łamał... no facet musi być "twardy".. ale wcale tak nie jest:) Dzięki Ulka:loveu: -
[quote name='anett'] Wojtuś świetnie trafiłeś bo tu ekipa krakowska się zbiera:lol: Jeden maluch ma już DT w Krakowie, nad drugim pracuje Kopciuszek:p a w związku z tym szukamy transportu do Krakowa:cool[/QUOTE] Romi dzięki że jedziesz po dwa maluchy:) Moge zawsze w Krakowie i okolicach pomóc z transportem Psiaków, przejąć z innego transportu, zawieś do Weta, zawieś na DT, DS To jutro dwa maluchy przyjeżdżają do Krakowa, do Ritafi i Kopciuszka:) Super;)
-
Isadora7 wspominała też o stresie. Mieszkaliśmy w bloku na 3 pietrze, i tak jak to w mieście- słychać samochody, dużo ludzi - tak ogólnie dla Psiaka dużo bodżców zewnętrznych, Maksio nieraz po zejściu z 3 piętra i wyjściu z klatki, juz na chodniku czy trawie dostawał ataku- 2 lata temu po przeprowadzce w ten sam rejon miasta, ale juz na obrzeżach- mieszkamy teraz na parterze, obok wielka łąka z drzewami, krzakami, dużo roślinności i trawy - prawie że cichutko jak na miasto- Maksio poczuł się super w tych okolicach- a szczególnie duża łąka do spacerow z psami mu odpowiadała. Ataki prawie ustały, może jeden, dwa - gdy wróciliśmy z wakacji do domku- narobiło sie za dużo bodźców. Myślę że dla Johnego i innych Psiaków z padaczką, super byłaby spokojniejsza okolica na domek, a marzeniem domek z ogrodem poza miastem. Myślę tez czy nie trzeba będzie sie zastanowić nad DT lub hotelikiem w takiej właśnie spokojnej okolicy - to byłaby chyba największa szansa dla Psiaka:0 Są cudne hoteliki, nie znam wszystkich - ale tam gdzie są lub były "moje" Psiaki: u ZuziM, Kikou, Donki5, teraz 2 psiaki u jumanji, niedaleko mnie Przebieczany k.Wieliczki i jeszcze inne super miejsca - w takiej łąkowej, cichej sielance:) Takie miejsce to jak nowe życie dla Johnego:) gdyby ogłoszenia nie dały odzewu - to jednak trzeba będzie tak zrobić. Taki Psiak nie może długo być w schronie, zawsze jest ryzyko - że "ten atak padaczki był ostatnim" Pozdrawiam:)
-
Anito to ADHD jest super:) Ja tak kocham gwarę, najbardziej góralską- chłopak z Krakowa - a sercem cały czas w górach, i naszych i najwyższych "te turnicki w oblokach", kiedys Ra_dunia napisała że szczyl sunia u niej w Poznaniu będzie se poznańską pyrą- do tej pory nie wiem co to znaczy ale strasznie mi sie podoba:) Wszyscy tu na Dogo piszemy ładnie, po polskiemu, a taka odmienność z innych stron kraju to super sprawa, pisząc szybko to tak jakby ktoś mówił- przelewał myśli:)
-
[quote name='anita_happy']anett .... moja mama to prosiał żeby LAtike zostawić - ze bedzie JEJ...a teraz jest JEJ, ale u mnie!!! jakbym Latiki nie miął to szczyla z zamknietymi oczami bym wziena! cholera..glowa boli... skłame i powiem, ze znalazłam!!!!!!!!!!! hahahahha a na spacery bede w ukryciu chodzić...pod plaszczem szczyl!!co? [I][B]BOZE JAKIE ONE PIĘKNE!!!!!!!!![/B][/I][/QUOTE] A wiesz Anita że jesteś NIESAMOWITA:loveu: Szczyle z mamą piękne i musimy zaradzić:) Musza mieć DT:)
-
TRÓJŁAPEK-URWANY kawałek tylnej łapki, -PO AMPUTACJI MA DOMEK
wojtuś replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Strasznie sie Kochani cieszę:) Czasami zdarzają sie cuda... i to jest cud:) Tofiku tyle było z Tobą do myślenia- teraz wiemy że warto:loveu: Wszystkim :loveu: :Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose: :loveu: -
Dog przekroczył Tęczowy Most.. Żegnaj Kochany Psiaku. :-(
wojtuś replied to ketunia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Odwiedzam Dogusia:) Trochę się martwię że kasy u Niego tak mało, ale nie..., musi być kasa by Dogus w spokoju cieszył się trawą u Kikou:) -
Anito a wątek Rudusia: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/179450-RUDUŚ-uroczy-spanielek-w-hoteliku-u-yumanji/page116?p=15303507[/URL]
-
Dzieki za zdjęcia Lapsia i Rudusia:) Strasznie fajnie widzieć ich wesołych:) Tereniu a Ty masz jakąś tajemnicę? czy to chodzi o domek dla Lapsia? Pozdrawiam;);)
-
Maluch Amon nie doczekał pomocy :( został gdzieś oddany (szukamy go)
wojtuś replied to Marta67's topic in Już w nowym domu
[quote name='Atomowka']Ola nie ma problemu mogę albo wysłać Ci pieniądze albo kupić u mnie ( może będzie taniej ) i Ci wysłać. Zapytaj mamy ile płaciła u Was. Aha i jeszcze jedno, słuchajcie Ola i Marta a w sumie to pytanie nie do Was tylko do osób wpłacających. Tam są dwa psy, oprócz Azorka jest jeszcze brat bliźniak, który nie jest do oddania ale może jego też potraktowalibyśmy fiprexem? Aimez_moi nr konta wysłany[/QUOTE] Myślę że dobrze byłoby odpchlić obydwa Psiaki, a gdyby była kasa to odrobaczyć też obydwa:) Psiaki są razem to odpchlenie i odrobaczenie byłoby dobrze zrobić jednocześnie, gdzieś po tygodniu drugie odrobaczenie i ...... Azorek albo obydwa byłyby gotowe do szczepienia:) -
[quote name='lika1771']Ogłoszenia za darmo na 77 portalach [URL]http://www.dogomania.pl/threads/191959-Pomogę-w-ogłaszaniu-bezdomnych-zwierząt-)-77-stro[/URL][/QUOTE] Dzięki Lika, będziemy pamiętali, zajrzałem :) [quote name='zuziaM']Wczoraj polalam prosto z butelki na wszystkie ranki na pupie i dzisiaj, odpukac ... puk, puk, puk ... nie wylizywal sobie nic. I oby tak juz zostalo. Moze nie bedzie trzeba jednak jechac znow do lekarza. Bede obserwowac i odkazac. Rozliczenie Anika zrobilam dzisiaj. Hotelik oplacony do 26.08.2010 Do rozliczenia ostatnia wizyta u lekarza ... 26,- zl. Po ostatniej wplacie Fundacji SOS dla Zwierzat pozostalo 124,- zl, ale z tego 100 zl kosztowalo badanie krwi i teraz ta pupa nieszczesna 50 zl.[/QUOTE] Małgosiu to super, ranki sie podgoją, a leczenie Anika potrzebne i na razie kasę mamy- to się nie martw :loveu: [quote name='salibinka']Wojtusiu, ponieważ czas nagli ze spóźnionym bazarkiem, musiałam coś wysłać, wysłałam narazie Idusię (nie chciałam dublować Anika, a nie wiem, czy od Ciebie już poszły dane). Twój pakiet zatem zostaje dla Aniczka. Sorki za zamieszanie.[/QUOTE] Aniu super;);) Ja to myślałem o którymś Twoim Psiaku, a w takim razie to wysyłam do Waderci Anika:)
-
Maluch Amon nie doczekał pomocy :( został gdzieś oddany (szukamy go)
wojtuś replied to Marta67's topic in Już w nowym domu
[quote name='Marta67']super :D czy starczą zdjęcia z 2-ego postu i strony 4.? ;) czy prosimy Aleksandrę o więcej? :)[/QUOTE] Myślę że zdjęć wystarczy, dosłałem Pani jeszcze te z 4 strony, a tekst ogłoszeniowy o Azorku poszedł już wcześniej:) -
Maluch Amon nie doczekał pomocy :( został gdzieś oddany (szukamy go)
wojtuś replied to Marta67's topic in Już w nowym domu
Przesłała mi Pani e-maila z prośbą o zdjęcia Azorka, to domek k.Wieliczki, W poprzedniej akcji szukania domków dla szczeniaków, nie zdążyliśmy go "sprawdzić", ale gdyby co to oczywiście tam pojadę- gdy Azorek się spodoba... Zobaczymy:) Dałem też Pani linka do allegro Azorka zrobione przez Anitę - Anita dzięki:) -
[quote name='Isadora7']Wiesz objawy są podobne. Do każdego jednak indywidualnie trzeba podejść. Niedobrze zaczyna być jak ataki są częściej niż raz w miesiącu. Wtedy wymagane ciągłe leczenie. Owszem głównie luminal, ale konieczne zdiagnozowanie u neurologa. Luminalu nie można podawać ciągle, długo. Atak mogą mieć różne natężenie. Trzeba zwracać uwagę czy następują utraty przytomności. Wtedy istnieje ryzyko niedotlenienia mózgu, a to nie wróży dobrze. Rambusiem przy najcięższych atakach rzucało tak jakby ktoś nim rzucał. A jeszcze biedny fizjologi nie trzyma i czuł sie winny. Zawsze w czasie ataku głaszczę go, pocieszam i mówię (staram się jak najspokojniej choć płacz mi ściska gardło), żeby nie miał poczucia winy. Trzeba starać się aby psiak miał jak najmniej stresów. Nomen omen tez się trafia w czasie radości. Np w moim przypadku niewskazane byłoby dłuższe rozstanie. Po prostu z radości mógłby dostać ataku. No i nie czarujmy się jak był jeden atak zawsze trzeba sie liczyć, że będzie następny. Nawet jak jest kilkumiesięczna przerwa. Na zawsze już w apteczce luminal.[/QUOTE] [quote name='Isadora7']Tak naprawdę nie ma reguły. Genetycznie? W pewnym sensie tzn niektore rasy sa podatne - np jamniki. Może być tez postresowa.[/QUOTE] [quote name='Ra_dunia']Biedny Johny... Mam nadzieję, że jednak po dalszych badaniach będzie więcej wiadomo... Najbardziej Johnemu pomógłby kochający właściciel...[/QUOTE] [quote name='Evelka']Eh, biedny Johny...:-( Dlaczego nikt nie chce Mu dać szansy?!:shake: Przecież po jakimś czasie, oswojeniu się z nową sytuacji i Rodziną na pewno odwdzięczyłby się całym swoim serduszkiem![/QUOTE] Miałem Kochani Psiaka z padaczką przez Jego całe życie, prawie 7 lat od szczeniaka. Psiak z padaczką w kochającym domku, może być dla innych nawet niezauważony że ma taką chorobę, bawi się z innymi Psiakami, jest radosny, jest szczęśliwy - i nikt oprócz rodziny nie wie że musi stale brać leki p.padaczkowe. Od szczeniaka zaczynaliśmy na sterydzie, Mizodinie i Luminalu. Z mizodinu (nie jest obojętny dla wątroby) udało sie całkowicie wycofać, a pozostał tylko luminal, po jakimś czasie w minimalnej dawce 2 x dziennie po pól tabletki, potem 2 x dzienie po 1 tabletce, bo organizm się trochę już uzależnił od leku. I to wystarczało. Psiaki tak jak i ludzie maja podobne objawy jak przy padaczce, ataki mogą być słabsze lub silniejsze z chwilową utratą przytomności. Przy ataku dobrze jest być przy Psiaku, mój Maksio jak dochodził do siebie był głaskany - bo zawsze Psiak jest zadziwiony "co to się stało", [B]Dla Johnego ważny jest własny, kochający domek[/B], ataki mogą wtedy nawet całkowicie ustąpić - jesteśmy nawet w stanie przewidzieć kolejny atak po zachowaniu Psiaka i podać wcześniej dawkę leku (zaniepokojenie Psiaków przed zmianami pogodowymi - wyczuwają nawet dzień wcześniej) - takie zmiany pogodowe to idealny moment dla "ukrytej" padaczki. Psiaki z padaczką mogą przeżyć całe długie psie zycie - tak jak zdrowy Psiak:) Ilość dostępnych leków p.padaczkowych jest minimalna - praktycznie tylko "ludzki" luminal. My jeszcze awaryjnie przy gorszym dniu Psiaka podawaliśmy dodatkowo na noc Depakine - to lek p.padaczkowy dla dzieci (najpierw w syropie, a po wycofaniu syropu z rynku, pół tabl. na noc). Podawanie leków również nie stanowi problemu - najlepiej w serku topionym. Jednym słowem nie ma co obawiać sie "takiego" Psiaka - a jedynie mieć zawsze pod ręką luminal. Pieknie pozdrawiam i Johnemu prędko domku życzę:):)
-
[quote name='Temida']Amanda jak mówi to dotrzymuje. :loveu: JEJU jak się cieszę. Nie mogłam spać przez to :multi::multi::multi::multi::multi:[/QUOTE] Amando okropnie sie cieszę:loveu: Wspaniała, radosna i cudowna wiadomość:multi: Pomogę oczywiście, może choć na 8 dni pobytu dla obu Suń, przeleję za tydzień:) Cieszę się, a Wszystkich pozdrawiam pięknie;);)
-
[quote name='salibinka']Pisałam o tym, że nowe ogłoszenia ukażą sie ok. 20 sierpnia - tak obiecała osoba, u której wykupiłam pakiet... Ale do tej pory nie wróciła i nie mam info:shake:. Bazarek stoi. Zatem pomoc ogłoszeniowa potrzebna, bo zrobi się Aniczkowi przestój...[/QUOTE] Aniu :loveu: nic się nie martw, właśnie wykupiłem pakiet 60 ogłoszeń dla Anika: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/190083-60-ogłoszen-za-10-zł!-Na-zwierzaki-u-Missieek!-)/page23[/URL] [quote name='coronaaj']Moze jakas alergia??? Co wet na to? Przeslalam na Anika 70zl dzisiaj na Anie.....[/QUOTE] Pięknie dziękujemy:loveu: Magda dzięki za odwiedziny:loveu: Jetem z Wami przy akcji pomocy w Bogatyni, ale mi głupio bo nie mam jak za bardzo pomóc. a... i przesłałem też 2 deklaracje.
-
[quote name='paoiii']aj tam odrazu szczęśliwa ręka poprostu suńka cunda i tyle :D!!![/QUOTE] Paoiii :loveu: masz szczęsliwą rękę i już :multi: tak jak mówi Amiga;);) Andzia ten Psiak to straszna bieda, a on jest ogłaszany, bo zdjęcie jest na Morusku? "Moja" Diana miała wczoraj II szczepienie,waży 6,5 kg, jest zdrowa i strasznie rozrabia w domu i ogrodzie, i co było zaskoczeniem dla całego Państwa- to oprócz Justyny "wybrała" sobie jej Tatę :):) Pięknie pozdrawiam i jak Amiga mówi to szczęście, taki mały szok, że Sara znalazła taki dobry domek:)
- 708 replies