Jump to content
Dogomania

Akrum

Members
  • Posts

    20500
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Akrum

  1. dzięki, zaraz wysyłam nr konta na pw.
  2. wpłynęły wpłaty: olena84 - 10 zł (deklaracja stała) israel - 50 zł ślicznie dziękujemy
  3. psiak zostanie w lecznicy do momentu aż się nie wzmocni - pewnie kilka dni. O tym kiedy wyjdzie zadecyduje lek.wet. i albo pojedzie potem do Arktyki, tak jak to było ustalone, albo może uda sie załatwić jeszcze hotelik bliżej we Wrocławiu, bo może się miejsce zwolni. Wtedy może jakby lekarz pozwolił, to by w weekend mógł jechać. A może jeszcze w międzyczasie jakieś rozwiązanie się natknie. póki co psiak musi kilka dni mieć spokoju i odetchnąć. na pewno będzie teraz spał i spał :) a...Szarik waży 17 kg - wczoraj był ważony. Więc troszkę masy musi nabrać. ale skoro apetyt ma dobry, to i ciałka nabierze szybko. BUDRYSEK - dzięki wielkie :)
  4. jest, post 10 jest postem rozliczeniowym i tam wszystko na bieżąco uaktualniam :) w pierwszym poście jest jeszcze początkowe księgowanie, które poproszę jak Klaudia się pojawi na wątku, żeby usunęła, co by nie myliło.
  5. nie wiem, skądś będzie trzeba wziąć. Ci co zadeklarują, że to na leczenie powypadkowe, będziemy z tego brać. inne badania takie, które miał by i tak robione przebywając w dt, będą opłacane z jednorazówek, typu badanie serca,krew. bo to i tak było w planach
  6. dobrze kochana cioteczko, póki co chyba nie są przewidziane mega duże wydatki, a trochę na koncie pewnie jeszcze pieniążków dla Maksa spłynęło. Jak kikou będzie miała już dostęp do neta, to na pewno rozpisze ile mamy kasiorki.
  7. PROSZĘ JESZCZE, ŻEBY WSZYSCY STALI DEKLAROWICZE POWIEDZIELI TERAZ CZY PODTRZYMUJĄ SWOJE DEKLARACJE, CZY Z NICH REZYGNUJĄ W SKUTEK ZAMIESZANIA I NIEMIŁEJ ATMOSFERY JAKA SIĘ NA WĄTKU ZROBIŁA. MUSIMY MIEĆ JASNOŚĆ, ILE MAMY I ILE BĘDZIEMY MIEĆ. JAK WSPOMNIAŁAM WCZEŚNIEJ, DEKLARACJE NA HOTEL NIE BĘDĄ PRZEZNACZANE TERAZ NA LECZENIE. Psiak na pewno będzie musiał przez jakiś czas brać leki, ale to nie z racji wypadku, tylko ogólnie jego organizm jest wycieńczony takim życiem jakie prowadził do tej pory. Tak więc leki będą opłacane z jednorazówek, tak jak to było ustalone na samym początku gdy wątek został założony.
  8. Rozmawiałam właśnie z Klaudią, wieści z lecznicy są dobre. psiak ma spory apetyt, złamanie nie jest skomplikowane, więc nie będzie musiał mieć składanej tej łapy operacyjnie. dziś od rana Szarik był już na spacerze. Ogólnie ma robiony szereg badań, na pewno ma osłabione serducho i ogólnie jest wycieńczony i osłabiony. Wczoraj wszystko musiał mieć podawane w tabletkach z jedzeniem, bo panicznie bał się zastrzyku, więc pani doktor nie chciała go dodatkowo stresować, bo swoje już i tak przeszedł. Załatwił na spacerku swoje potrzeby :) Ile wyniesie leczenie - trudno powiedzieć, doba w klinice to jeśli dobrze zrozumiałam 20 zł, tylko czasami przerywało i gorzej słyszałam, więc nie wiem czy to tak na 100%. Psiak będzie dokładnie przebadany. tyle lat w warunkach jakich żył - zrobiło też swoje. Szarik nie jest już młody, może mieć ok. 9-10 lat.
  9. pw poleciało. dziękuję :) pw również wysłane :) Od razu podkreślę, że pieniążki, które wpływają na hotelik dla Szarika zostaną nienaruszone i z nich nie będzie opłacane leczenie psa, one są zbierane na hotelik i takie też przeznaczenie będą miały.
  10. a co w ogóle u Grafcia słychać? No i jak postępy z domkiem?
  11. matko kochana, gdy od wczorajszego mojego ostatniego postu teraz tu weszłam i zobaczyłam, że mam tyle stron do nadrobienia, to pomyślałam, pewnie jest dużo wieści o Szariku, o tym co dalej i podziękowania ciotkom za udaną akcję ratowania, itp... a tu... masakra. To już nie jest wątek Szarika, tylko wzajemne obrażanie się, obrzucanie siebie błotem. Powiem tak, od początku sprawa psiaka wyglądała nieciekawie, został założony wątek, mało osób tu przychodziło, apelowałyśmy o pomoc w opłacie hoteliku, bo psiak wcześniej nie mógł do hotelu jechać, jeśli nie miał całości deklaracji. Trochę ciotek odpowiedziało na wysyłane pw i zadeklarowało, ale ciągle brakowało i brakowało i tak miesiąc leciał, a my kasy nie mieliśmy. Pojawiła się lepsza propozycja - tańsza, na dt u Arktyki, może gdyby był czas na zorganizowanie wszystkiego, przemyślenie logistyczne całej wyprawy, ale czasu nie było, bo pojawiła się szansa na prawie darmowy transport - chciałyśmy z tego skorzystać tym bardziej, że wiadomo jak ludzie z melin traktują psiaki, chciałyśmy go jak najszybciej wyciągnąć i uratować. Tum bardziej że przez prawie miesiąc wątek był sporadycznie odwiedzany i mało nas tu było, deklaracji nie przybywało... Shania zaproponowała, że go zabierze. Skorzystałyśmy z propozycji. Za co bardzo dziękuję, bo szansa prawie darmowego transportu - warto było skorzystać. Jednak stało się co się stało - powiem tylko tyle, że ja osobiście nie popieram wożenia psów bez zabezpieczeń, sama nawet swoje domowe psiaki wożę w specjalnych pasach, bo mimo że je znam, to nie mam do nich 100% zaufania. Tymczasowicze woziliśmy zawsze w dwójkę i tak mimo to w kagańcu i przywiązanego chociażby smyczką do zagłówka. Ale każdy ma już jakieś doświadczenia i każdy robi tak, jak uważa za słuszne. Shania przeprosiła i zdaje sobie sprawe z tego co się stało i ze skutków tej ucieczki (każdy z nas jest człowiekiem i błedy popełnia). Potem super akcja poszukiwawcza - dziękuję wszystkim zaangażowanym z całego serca. Kolejne sprawa - miejsce zdiagnozowania psiaka. WIem, że w Myszkowie było darmowe, ale Klaudia zadecydowała inaczej - to Ona jest odpowiedzialna za psiaka. Ja też nie mam zaufania do nieznanych wetów. Wiem jednak, że jak nie wiadomo co jest psu, to lepiej najpierw pojechać do najbliższej lecznicy, chociażby podać zastrzyk p.bólowy i jechać dalej. Była darmowa pomoc, nie skorzystano z niej. Ja tej lecznicy nie znam. Skoro Klaudia nie chciała oddać psiaka do schroniska i tam leczyć - widocznie miała powód. I przestańmy już obwiniać jedna drugą. Skoro macie do siebie jakieś ale, to załatwcie to przez telefon. Owszem można rozpamiętywać teraz, wypominać kto co mógł zrobić i tak dalej, kto kiedy zawinił... możemy się żreć między sobą, ale powiedzcie same, czy to pomoże teraz Szarikowi? Też mogłabym jeszcze dużo powiedzieć, ale po co... teraz to już sytuacji nie zmieni. Jedynie na przyszłość obie strony, zarówno Shania jak i Klaudia mogą wyciągnąć jakieś wnioski - zresztą każdy obecny tu na wątku może się czegoś nauczyć. Dla mnie najważniejsze jest dobro psa, a nie obrzucanie się błotem na około. Więc proszę przestańmy już i skoncentrujmy się na jak najlepszej pomocy temu psiakowi. I trzeba się jeszcze zastanowić, jak pomóc szczeniakowi, o którym tu kiedyś też padły słowa i jeśli został tam w tej melinie, to trzeba mu pomóc. Szarik jest w tym momencie najważniejszy. Mieliśmy mu polepszyć życie i tak też zrobimy. Więc kto nadal chce się kłócić, to proszę o przeprowadzanie takich kłótni na pw.
  12. [quote name='Monika z Katowic'][FONT=Book Antiqua][SIZE=3]Akrum? I jak rozmowa?[/SIZE][/FONT] [/QUOTE] a dziękuję, rozmowa się udała i ogólnie byłam bardzo mile zaskoczona tym, co tam zastałam. więcej na wątku naszego przytuliska - tak, pisze naszego, bo kierownik "przytuliska" powiedział, ze od tej pory, po wczorajszych rozmowach - to bedą nasze wspólne działania ku polepszeniu życia tych psiaków :)
  13. Grosio, piękne zdjęcia masz :)
  14. OK ja zmykam - wracam do domku, bo musze moje ogony na spacer wyprowadzić. Jesli ktoś jeszcze bedzie chciał wpłacić jakiś złotówki na psiaka, to prosze tutaj pisać, ja podeślę jutro konto na pw.
  15. dziś przychodzę tylko na chwilkę w odwiedziny. jeszcze nadal nie przeczytałam wątku, ale obiecuję poprawę :)
  16. super że się udało małej - pojechała do nowego domku :)
  17. zresztą Klaudia jak wróci to wszystko sama napisze - bo mogłam coś pokręcić.z tych nerwów czytałam sms i od razu wykasowałam, to mogłam coś przekręcić. Jak już Klaudia wróci do domu i będzie jeszcze na siłach, to na pewno napisze co i jak. więc póki co nie osądzajmy teraz nikogo dlaczego tak, a nie inaczej. Już dosyć tu na wątku padło gorzkich słów. Teraz najwazniejsze jest dobro psa i nic więcej. Kasa jakoś się uzbiera, nie takie akcje się działy na dogo. z gorszych opresji się wychodziło. Poczekajmy spokojnie na to, co napisze Klaudia jak wróci.
  18. Ewanko, co zrobiłaś? złamałaś rękę? o matko kochana. najpierw Twój TZ z gipsem, teraz Ty... Zorba i Molly mają babeszjozę? jeszcze tego Wam brakuje. a jak się czują? czyli moje podejrzenia, jak pisałaś o stanie Zorby się jednak potwierdziły?
  19. tak, bo gdy Klaudia jechała po psa, to osoba, która przetrzymała Szarika (Ola) wiozła go już w stronę Klaudii. i na trasię się spotkały.
  20. psiak już przejęty przez Klaudię, jada teraz do lecznicy. jest mega przerażony całą sytuacją.
  21. pw poszło. dzięki :lol: dzięki kochana, zaraz leci pw do Ciebie :)
  22. ciotki, tu chodzi chyba o to, że psiak pojedzie do najbliższej lecznicy jaka jest w zasięgu. co by go w takim stanie teraz nie transportować kilometrami.
  23. [quote name='Pyrdka']No to bierzmy sie ostro do roboty. Te maluchy idą na pierwszy front. Jak mówiłam wtotek i czwartek po 16 jestem dyspozycyjna Akrum zaczynamy działać. A wy cioteczki trzymajcie kciuki za nas.[/QUOTE] ciotka, to umówmy się wstępnie na wtorek na 16:30, pasuje? kurcze, muszę sobie w końcu to prawko zrobić, bo bez tego kicha... spróbuję jeszcze Monikę ściągnąc z aparatem. mam nadzieje, że nie bedzie padać. i spytam TZ, czy mógłby nas zawieźć...
×
×
  • Create New...