Akrum
Members-
Posts
20500 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Akrum
-
Murzynek/Muffi już w nowym domu, kciuki za wyleczenie! :)
Akrum replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
ja się też cieszę, ale póki co tak po cichu... dajmy nowemu domkowi trochę czasu. a jakieś wieści z DS Murzynka już są?? -
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
Akrum replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Szarik śliczny jest i szkoda,że z ogłoszeń nie ma w ogóle odzewu... :( -
Niepełnosprawny Promyczek znalazł dom w Niemczech:)
Akrum replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
o tak, widać że jest mu tam dobrze :) -
przepiękne fotki :) od kilku dni próbuję wymyśleć tekst do ogłoszeń Iskry, ale tyle się przez te kilka dni ostatnio dzieje, że nie mam siły, nie potrafię sensownie myśleć. sen z oczu zmywają mi te wałęsające się pół dzikie szczeniaki-hienki, tu porzucony york, co chwilkę telefon, że szczeniaki do oddania do schronu... eh dlaczego ludzie nie myślą o sterylkach??
-
Obie hienki już w nowych super ds :) dziękujemy :)
Akrum replied to Akrum's topic in Już w nowym domu
oj Kiwi, nie dołuj mnie jeszcze bardziej... dlaczego ludzie są tak zacofani??często jak przy adopcji mówię o sterylce, kastracji to każdy mi odpowiada - nie będę okaleczał psa... eh, a szczylki wyrzucić na ulicę, wywieźć do lasu, utopić, oddać do schronu - to bez mrugnięcia okiem zrobią... -
OPERA - śpij spokojnie maleńka .... przepraszam... - za TM
Akrum replied to Malwi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Biedna Operka... wiem, jak ciężko pracuje się z takimi wypłoszkami-sama takie biorę na DT. Ofiaruje się im całego siebie, a one i tak wolą siedzieć w ukryciu. Wielki szacun dla właścicieli, że się nie poddali, że nie zadzwonili z tekstem - zabierzcie ją od nas. Tylko musieli by na prawdę spotkać się z behawiorystą i spróbować ją złapać. Inaczej sunia się nigdy nie oswoi. -
Cziko jest bardzo zaniedbany. Ja się nie znam na yorkach i ich włosach, wiem jak jest z sierścią. Ale myślę, że takie kołtuny co on ma wszędzie, to chyba nie mogą powstać w tydzień, dwa? Pyrdka - ty jesteś znawcą yorka, to powiedz :) A po drugie długość pazurków wskazuje na to, że on chyba na spacerki to niezbyt często chodził. ogólnie- to bardzo towarzyski i otwarty na ludzi psiak :) choć już miałam kilka telefonów od znajomych, którzy się śmiali że tak się zapierałam rękami i nogami przed yorkami, a tu proszę :)
-
Piegusia już w domku w Warszawie. Trzymamy kciuki za aklimatyzację!
Akrum replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
xxx52 - nie wypowiadaj się i nie oceniaj ludzi jak nie znasz całej sytuacji... pojawiasz się na wątkach, robisz zamieszanie, obrażasz ludzi... Proszę zachowaj dla siebie swoje zdanie, ok? za zwykłe ugryzienie nie szukałybyśmy innego DT, ale to nie chodzi o ugryzienie. przeczytaj dokładnie co ja napisałam kilka postów wyżej. że tragedia jaka rozegrała się w domku Ani niestety zmusz nas do zabrania Piegusi. I tu nie ma winy Ani w tym wszystkim. -
[quote name='Pyrdka']Yorczek jest u niezawodnej Akrum. Jest kochany. Mój Franio stanął na wysokości zadania, TZ niestety nie. Miał dzisiaj zły dzień :shake: To młody psiak. Jeszcze nie do końca wybarwiony. Ma masę kołtunów, nadaje się do wygolenia. Jak odrosną mu włoski to będzie cudowny:lol:[/QUOTE] oj Cziko - takie dostał imie mały misiek :) jest na prawdę kochany, podbija serca wszystkich... nawet moje, eh... Choć muszę przyznać, że mój dom akurat nie jest dobry dla takiego szczurka małego. Po pierwsze schody, po których chodzić nie potrafi - za wysokie :) Po drugie - moja Pestka myślała na początku, że to pluszowa zabawka i na prawdę się zdziwiła jak toto małe kudłate coś się ruszyło :) Po trzecie - Bork, uwielbia ciągnąć wszystkie psiaki za obroże ;) Póki co wszystkie do tej pory stawiały opór, a jak pociągnął małego, to biedak się pokulał przez pół pokoju. Potem musiałam tulić i całować - a Pestka na to strzeliła mega focha... A po czwarte - wyszłam z nim na spacer - szłam do koleżanki i szłam swoim tempem, przyzwyczajona że moje psiule nadążają, po chwili się skapnęłam, że przecież idę z takim małym glutkiem - biedak napracował się łapkami przez chwilkę...;P nie nadaję się dla takich maciupeńkich kurdupelków :) On jest lżejszy od kota i mniejszy :) a poza tym to kochana przytulanka, śpi w łózku, żebrze o jedzenie przy stole, co 3 godziny musi na siusiu wychodzić - o co ładnie woła.
-
Ruda, pełna energii, kochająca ludzi sunia - już w super DS :)
Akrum replied to Akrum's topic in Już w nowym domu
Super, bardzo się cieszę, z tak fajnych wiadomości :) -
Henio znalazl wspanialy dom :) Wszyscy sie ciesza :)
Akrum replied to Szarotka's topic in Już w nowym domu
Heniuś słuchaj - czarna Lenka znalazła domek, czarny Murzynek znalazł w końcu domek, więc teraz kolej na ciebie mały czarnuszku. -
Delikatna ,wrażliwa Sarenka [*]....Odeszła...
Akrum replied to jostel5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Sareńka śliczna jest i jaka szczęśliwa, zadowolona :) Pięknie się prezentuje na narożniku :) Odwiedziny miałaś Andzike i kontrole - no proszę, nawet sam Pan Kierownik schronika - pozazdrościć :) -
Piegusia już w domku w Warszawie. Trzymamy kciuki za aklimatyzację!
Akrum replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Zarówno wobec psów jak i wobec suk... -
Piegusia już w domku w Warszawie. Trzymamy kciuki za aklimatyzację!
Akrum replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny, Piegusia musi trafić pilnie do innego DT gdzie nie będzie innych zwierzaków. Ona nie przejawia agresji wobec ludzi tylko wobec innych psów. A w sytuacji w jakiej znalazła się aktualnie Ania z DT nie ma mowy o izolacji Piegusi od reszty stadka. Niestety życie pisze swój scenariusz i czasami mimo naszych najszczerszych chęci - los rzuca nam kłody pod nogi. Jedyne co możemy teraz zrobić, to trzymać kciuki za domek Ani, żeby wszystko skończyło się dobrze - choć i tak wiem, że dobrze w tej sytuacji ... :-(:-(:-( -
Dostałam telefon z domu... Z Bambo gorzej, tylne łapki zaczynają mu drżeć, kuli ogonek, cały czas leży... Zaraz kończę pracę i jedziemy do Kwilcza - muszę zadzwonić, czy nas przyjmą w ogóle przed godzinami przyjeć. Cholera, że też u nas w N.T. weci nie mają sprzętu do diagnostyki... tylko 40 km musimy jechać by zrobić RTG i mieć dobrą diagnozę, shit...:angryy:
-
aaaa... właśnie dostałam telefon z domu. Murzynek rano zeskoczył z parapetu i coś sobie z łapką zrobił. Rano przed pracą myślałam, że mu przejdzie, ale miauczy i miauczy w domu i jeść nawet nie chce (co jest w jego przypadku na prawdę, badzo bardzo dziwne). Dlatego będę musiała z nim do weta pojechać, a Kwilcz dopiero od 17 stej ma otwarte. Stąd moja prośba - Pyrdka, jak bym nie wróciła do 18 stej, to mogłabyś po 18 stej podejść do Kingi? Ona małego wykąpie, ale nie będzie miała czasu suszyć, bo nie ma dziś Edyty. Mogłabyś podejść i go wysuszyć? A ja postaram się wrócić jak najprędzej? Dałabym Ci znać czy zdąże wrócić czy nie. Eh, zawsze pod górkę.
-
u nas za to jedna rodzinka pojechała do lasu z dzieciakami i yorkiem i psinek sobie biegał koło dzieci, które się bawiły na piachu. Podleciał jastrząb, porwał yorka i... wszystko działo się na oczach dzieci. york stał się pokarmem dla ptaszyska, eh... ja się boję właśnie reakcji moich psiulków dlatego wolałabym by trafił gdzie indziej, do innego DT, no ale co mam zrobić? jak nikt nie chce?
-
można do rozliczenia dopisać, że moja deklaracja za marzec i za kwiecień - po 15 zł - też już wpłynęła, ale na konto psiakiGabi.
-
pytaj pytaj TZ, bo wiesz jakie liczebne u mnie stadko jest... więc jeśli by się inne DT zgodziło na niego, to byłabym zadowolona. Dziś po 18 stej mały przyjechać ma do Kingi, będzie kąpany. Ja się bałam sama w domu takie maleństwo. Nie mam doświadczenia z yorkami. więc jesli TZ by się zgodził Twój - to z chęcią Ci szkraba oddam na DT - na prawdę :eviltong: skąd wiedzieli?? widocznie dużo ludzi nas czyta :crazyeye::crazyeye::crazyeye: a my tu czasami takie pierdoły piszemy :evil_lol::evil_lol::evil_lol: no ale że są chętni - to się cieszę :) zawsze sobie mówiłam, że szczeniaków i yorków na DT nie wezmę i co? Miałam już szczeniaka, teraz perspektywa yorka, eh... co się ze mną dzieje :roll::mad:
-
chodziło mi o to, że ja nie miałam :evil_lol: zjadłam literkę "m" przy słowie miałam :oops: no, ale teraz już będę miała, tylko pytanie - czy oby moja Pestka nie pomyśli, że to kurczaczek do zjedzenia? albo maskotka o zabawy?? bo to takie małe jest :evil_lol::evil_lol::evil_lol: plan jest taki: skoro żadne inne DT nie jest zainteresowane wzięciem chłopaka do siebie, to ląduje u mnie, oczywiście ciachamy jajcole, a co... no i plakatujemy miasto. Jeśli przez tydzień się właściciel nie zgłosi, to wydajemy do adopcji. już dwa telefony miałam w sprawie jego adopcji :) jedna pani z Nowego Tomyśla, druga z Perzyn. Tylko każdy pyta o wiek, a ja niestety nie wiem czy on młody, czy starszy... Zobaczymy jak już będzie u mnie.