kora78
Members-
Posts
26249 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kora78
-
Buli, odrobinę astowaty, w schronie- wyadoptowany
kora78 replied to kora78's topic in Już w nowym domu
oki :) .... -
no to jestem :) a Arona nie ma. bo poijechał i został Byliśmy dziś wieczorem, poszliśmy do ludzi, mieszkanie, jak opisywałam wcześniej, w małej mieścinie, 3 pok dość małe. Rodzina,jak pisałam, w składzie. Aron się bardzo spodobał i jemu tez się nowi państwo spodobali. Autem jechał grzeczne z tyłu na siedzeniu ze mną. Rzucił się tam na ludzi od razu do witania i do zabawy, najbardziej do pani. Nie było chłopca, ale dziewczyna 18 lat też zadowolona i się bawiłą z Aronem. Ludzie fajni, mili, zabawni. Wesoło było, bo przy Aronie podnieconym nudzić się nie można. I na spacerku byliśmy, b pkazać, jak on ciągnie na smyczy w szelkach i w obroży, jaka jest różnica. Kazałam ze smyczy nie próbować spuszczać przez miesiąc. Adresatkę załatwić. Wykastrować. Ludzie nie chcą go rozmnażać, ale finansowo nie podołają teraz na bank, bo ledwo po świętach i wyposażenie psu muszą kupić, smycz, szelki, zabawki i miski. To pierwszy pies, długo przemyśliwany, kilka dni ten dokąłdnie osobnik. A pies ogólnie już od dawna. Pani się śmiała, że pewnie za parę dni spacery na nią spadną, jak to z dziećmi. Ona miałą psy w dzieciństwie i jej mama teraz ma jamnika grubasa gryzącego ludzi. Co do tej kastracji, na pewno będzie,ale nie w kwietniu. Może gdy już część będą mogli pokryć to się zbiórkę jakąś zrobi, albo z oferty leni trzeba będzie skorzystać. Będę w tym pisać na bieżąco. Jutro wieczorem dzwonię, co tam u Arona to dam znać. Jedzonko i misia wziął ze sobą z domu, szelki też ma swoje.
-
Buli, odrobinę astowaty, w schronie- wyadoptowany
kora78 replied to kora78's topic in Już w nowym domu
niech ja pomyślę tyniec na bank trzeba zgrać niech jeszcze Blood powie,czy jej pasuje pt koło 9, tylko jak ona psa odbierze? Bo jak Toek pędem do pacy do domu Blood nie dowiezie? Blood masz jak dojechać? 45zł za taki kawałek dużo, jakby pkp jeździło to by taniej wyszło, ale na takie wiochy nie jeździ, tylko pks, a tam psa nie wezmą śmierdziuszka w dodatku. może coś tańszego się uda, a jeśli nie to jedzie z martą ingrid mów,że z mojej strony na bank spoko. czekamy na Blood marta, fajnie, że ma nocleg :) bo już myślałam wcześniej, jak to rozwiązać -
podrzuciłąm dziś Bilba do Germaine, żeby to imię lekko zmienili tam na stronie, bo o nowym Bilbie co chwila są jakieś nowe wieści i nasz może jniknąć w cieniu tamtego. Wysłałąm te nowe fajne fotki, napisałam o kastracji. Germaine obiecała, że go podrzucą tam w newsach :)
-
a kiedykolwiek biegała po ogrodzie i się bawiłą jakąś zabawką, albo z jakimś psem?
-
Buli, odrobinę astowaty, w schronie- wyadoptowany
kora78 replied to kora78's topic in Już w nowym domu
no to czekamy na wieści ingrid. ja nie będę dzwonić. chyba, że do popołudnia nic się nie ustali to zadzwonię ja 19.04 nie mogę nic, jestem bardzo zajęta i nic nie wskóram -
tak, Arni ma porównanie do różnych schronów. u nas na początku schronu są akurat śliczne donmki wykafelkowane dla niewielkich psó i szczylkówi to Arni widział. Nie widział boksów dla średnich i dużych psów. Tam już jest brzydko. Ale schron się stara od 2-3 lat. Boksy mają posadzki remontowane, kraty wymieniane, na zimę całe prawie opleksowane, by nie wiało psom. Budy remontowane. Leczenie, kastracje. To wiele z tych dobrych rzeczy. No i 3 duże wybiegi na lato na trawce :D już czekam, ąz tam psom fotki będziemy robić, zawsze to lepiej będzie wyglądać w ogłoszeniach piesek na trawce :) Ale gorsze rzeczy też są, nie będę tu o nich pisać. Dobrze, że nasz schron nie jest taki najgorszy, bardzo zły :) Bo jakby byłóo bardzo źle to my we 2 byśmy nie obrobiły tego. Aimez nie rycz głupia :D Czekamy na fotki i relację weterynaryjną wieczorkiem dziś? Jakby co można dzwonić i pisać tutaj, fotki mogę mailowo załatwić, ale czerda pewnie szybciej będzie pisać :)
-
a było wcześniej czerdę namawiać na barneya? :P mamy nauczkę na drugi raz a hotel chyba zostanie naszym stałym asem w rękawie i tam psy wysyłąć będziemy zawsze
-
leni pogadam o kastracji, ludzie są chętni, rozmnażać nie chcą broń Boże. jak nie będą potrzebowali dokłądki na zabieg to przecież Skubiemu wciąż na hotelik brakuje, on w większej potrzebie. Aronowi zginąć nie dam, a kastracja ratunkiem życia nie jest. aha, pani pracuje w sklepie mięsnym to ma czym Arona żywić
-
przypilnuję, spokojnie :) o ile tam zostanie w ogóle ale dziś znów rozmawiałam i naprawdę fajowa babka, taka równiacha, że można się z nią skumplować i na dancingi chodzić. jak moja teściowa ;)
-
Buli, odrobinę astowaty, w schronie- wyadoptowany
kora78 replied to kora78's topic in Już w nowym domu
To Blood w pon 12 czy w pon 19? Bo poniedziałki w grę wchodzą. zazwyczaj jutro zadzwonię do p. Tomka i zapytam, jak kursuje. Dostawę dodomu oferuje, to tam czas odbioru jest króciutki, chyba, że chcesz, by już jedna sunia w ds była, a nie w czasie poszukiwań i przygotowań. chyba, że Ingrid dziś do brata w środku nocy zadzwoni, bo jej jeszcze wypada i zapyta, kiedy brat jedzie:) i preferujemy odbió małęgo ze świdnicy, tam autem by dojechał naszym, jak spanielek. Do Wrocka to już pkp i gorzej w związku z tym i drożej -
Flip i Flap,znalezione na mrozie, oddane do schronu, oba w ds
kora78 replied to kora78's topic in Już w nowym domu
ten pierwszy, pisałąm wyżej, gdy się opoprawiłam. ten, co go dawny właściciel od razu odebrał i miał wąty, że mu psa porwałam do schronu -
rozmawiałam z Arnim, tam z lecznicy dziś osobiście chwilkę o Astim Bo brali drugiego psiaka od nas :) czerda go wzięła kochana :) Asti bardzo lękliwy do psów, udaje, że chowa się za czymkolwiek i myśli, że go nie widzą inne psy. Tak lękliwą postawę przybiera, że to aż prowokuje inny psy do zaczepek. Bardzo wylękniony jest, bardzo. Ludzi też się dość boi, nie jest wylewny
-
Wyrwane z rak czarownicy z Bedzina,Perełka juz wDS;)
kora78 replied to Blood's topic in Już w nowym domu
no to czekamy :) oby, oby :) ale coś długo myślą, jak dla mnie :( -
pan pracuje w korporacj ijakiejś, ma corke 8 lat, co kocha psy i ona chcial jej na urodziny niespodzianke zrobic i koniecznie mam odpisac, jakieś szczegóły o psie ,so as for me to commence with the payments,- tego nic nie rozumiem no i niech mnie Bóg błogosławi :D taka ściema, żeby mi wirusa wrzucić, jak odpiszę :)
-
jest tak, Arni jechał po Barneya, byliśmy w stałym kontakcie, bo nie mógł trafić. W schronie wszystko ok. czekali na niego godzinę po zamknięciu! I nie byli źli :) Potem zachaczyli o mnie, myślałam, że na kawę wejdą, ale się spieszyli. Fot nie robiłąm nic, bo tylko fdo auta poszłąm i chwilka spoacerku. Barni nawet się pogłąskać dobrze nie dał, bo taki rozkojarzony był, za psami wąchał, ciągnął- ma siłę!! Nie siknąłnigdzie tylko ciągnął na boki, po trawce :D trawka pod łapami wreszcie :) Duży jest dość, gruby, sierść ma gęśto, głądziutką. Ale się leni i taki siwy lekko jest, płowy, to podszersztek zimowy. Ogona nie ma ani odrobiki chyba. Tam mu sprawdzą, czy był cięty, czy tak się urodził. Strasznie był podekscytowany Właśnie tak wyszło, że mogli jechać wczoraj obaj, ale czerda nie pisała, kizi nie cisnęła i się o jeden dzień za dużo przeciągnęł, choć i tak błyskwizna decyzja czerdy. Bo ciągle nic, nic z Barnim, a tu nagle hops!! ruszyli z kopyta fajowy psiak i już nie w schronie, to dla niego szok!
-
Jutro jedziemy TZ dziś zdecydował Jak będzie ok to psa zostawiamy. Moge pilnować wykonania zabiegu już, gdy będzie w ds, mogę go żądać na wstępie i dać, jako warunek, dopisać aneks w umowie. TZ mówi, że nie będzie przez jakieś moje głupie fanaberie z psem dalej w domu się męczył, jeszcze ileś dni. Jeśli ten dom będzie ok oczywiście. Że ja zawsze chcę dobrze, a wychodzi zawsze źle. No i już więcej dt psim być nie mogę, dopóki on nie odpocznie trochę i nie zgodzi się znów. Może się z dt na króliczki przeniosę w ogródku :) na czas letni. Czekałam na to całą zimę. Pies bez budy, na smyczy w ogródku żyć nie może. A do domu już bardziej się boję po Aronie. Ew to robienie budy pod oknem,ale zgodę wspólnoity musze mieć, a Aron szczekliwy był i jednej sąsiadce dziecko budził i może się obawiać tego u następnego psa i się nie zgodzić... To się pomyśli później.... Co do Arona. Jedziemy jutro, zobaczymy, co wyjdzie. Dom z Poznania nie odp ale to niedawno było i jest czas na odp, bo możę pracują długo, itp. Ale dom z Łodzi już chyba się nie odezwie, bo już 2 doby prawie...