kora78
Members-
Posts
26249 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kora78
-
Totik, niewidomy, uratowany od uśpienia boksio ma wspaniały DOM!!
kora78 replied to Soema's topic in Już w nowym domu
wczoraj w poludnie. BUZI [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/389/445aaabdca9c8b60med.jpg[/IMG][/URL] Zaspany [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/389/3bc44d0102a4a383med.jpg[/IMG][/URL] Byk się byczy [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/369/8fbf1209c997b62fmed.jpg[/IMG][/URL] Faflun [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/394/28ed552c228c6e5amed.jpg[/IMG][/URL] -
[quote name='malawaszka']i napisała mi very short message: jest boski i śmierdzi :lol:[/QUOTE] super :D:D:D
-
Totik, niewidomy, uratowany od uśpienia boksio ma wspaniały DOM!!
kora78 replied to Soema's topic in Już w nowym domu
my po spacerku. Totik chodzil za plotem u mnie bez smyczy pare minut, gdy karmilam papugi i zrobilam u piekne fotki na tle trawy. tak powoli chodzil, niespokojny. jak sie zamknelam w wolierze to piszczal za mna. ale nie moglam go wziasc, by papug nie zjadl. na spacerku nic kompletnie nie zrobil. on tak prze naprzod wciaz. wprowadzam go na trawe, a on chwile powacha i wraca na ulice. bardzo nasluchuje za psami, za ludzmi, autami. wg mnie on nie moze mieszkac na blokowisku, tzn nie powinien. za duzo doznań, on zobaczyc nie moze i sie stresuje. blokowisko to ruch, gwar, pelno psow, ktore czasem wyczuje dopiero, jak przeleca, a on chce bardzo do pieskow i jest mi przykro, ze go ominela przyjemnosc powinien miec ds z psem, zeby byl mu przewodnikiem. bardzo teskni za Nuka :( i nie powinien w gwarze ulicznym mieszkac. [B]najlepiej oczywiscie willa pod lasem i przy jeziorze :)[/B] -
czyli aktualne? :) to jesli nie mamy konkretnego terminu wyjazdu, dajmy sobie kilka dni na rozwiklanie tych trudniejszych spraw. co i jak zrobic. [B]szkoda tylko, ze sie nikt nad tym nie glowil, gdy byl czas od podania inf, do podania dnia transportu! byl na t ponad tydzien, a wszytkich ruszylo dopiero 3 dni przed akcja[/B] mi przykro, ze tyle mojej roboty i nerwow poszlo na daro, ze moglam to dogrywac spokojnie. bo nikt wczesnie nie pomyslal, skad w 3 dni 500zl wytrzasnac...
-
Totik, niewidomy, uratowany od uśpienia boksio ma wspaniały DOM!!
kora78 replied to Soema's topic in Już w nowym domu
[quote name='Germaine']Kora wyślij mi pls zdjęcia i opis Totika na maila, zaktualizuję go na stronie :p[/QUOTE] ok. podaj tylko maila a tu masz watek staruszka z ulicy, pisz co u niego? [url]www.dogomania.pl/threads/196616-staruszek-boksiowaty-koczował-przy-ulicy-potrzebuje-pomocy?p=15757076#top[/url] -
siedzi sobie na kwarantannie sama, z cieczka. bedzie cichana. maja mi ja rezerwowac. :)
-
mi tez ta babcia raczej nie pasuje. dla jakiegos pieska, mega biednego, wiadomo, wszystko lepsze. ale Atena ma duze zainteresowanie i szukamy jej wiekszego idealu, a nie tylu niewiadomych i znakow zapytania... pani z Lodzi wie,ze sunia ma cieczke, potem sterylka. choc mowilam,ze wole by psiaki w ds byly cicchane, bo mniejszy stres i bezpezniejsze dla zdrowia w higienicznych warunkach. pani mowila, ze koszty sterylki jej nie przerazaja. ona rozmnazac nie chce i jest za ciachaniem. ale nie proponowalam,ze moze ona ja u siebie ciachnie. troche sie boja, takiego psa w typie wydac bez zabiegu. chociaz na wizycie wszystko by sie sprawdzilo i ustalilo. mam kilka dziewczyn w lodzi znajomych z dogo :) zaraz dzwonie zreszta do schronu i pytam o nia. jesli transport szukany ma byc ode mnie... to ja wyciagam psy na dowod ds, wiecumowa jest tylko ze schroniskiem. nie biore psow na siebie, bo mialabym ich juz 10-20... jak bylaby jakas kontrola w schrnonie to by doszli, ze ja mam w domu 20psow niby ;) tak wiec, chetnie na Fundacje???????????????? :) usmiechne sie ladnie :) tez mysle,ze okolo 150zl na miesiac na zywienie potrzeba.
-
Betbet, ale masz baner... poruszajacy. az zajrzalam. wczoraj mi mignal tu na watku i wciaz o nim myslalam... ze albo jakas dogomanka sobie zasluzyla, bo kase psom ukradla, albo zbiorka na sterylke :)
-
Totik, niewidomy, uratowany od uśpienia boksio ma wspaniały DOM!!
kora78 replied to Soema's topic in Już w nowym domu
no i dugo sie w taka podroz nie wybiore... zanim znow zglupieję ;) nocka spokojna, pierwszy spacer o 8.40, siku, bez 2 zjadl sniadanko- ryz, z marchewka, resztka udka kurczaka i gulaszowym. narozwalal mase ryzu wkolo. baki puszcza okropne wciaz, szczescie ze nieczesto. idealnie reguje na "hop" na lozko :) grzecznie wycieamy lapki po spacerkach. dzis sie rano zdziwil deszczem :) niebawem wstawie fortki, lecimy na spcerek. -
WYRZUCONA Z AUTA- bezdomna---1,5 mies. łapania- MA DOMEK STAŁY
kora78 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
nasza sunia wlasnie w budzie sie super czuje. nie a zamkniecia, ma przestrzen. byla totalnie dzika, bala sie wszystkiego. teraz w budzie, na wsi polubila opiekunow i tylko ich. obcych sie boi, aut sie boi, itp ale opiekunow zna i lubi. zawsze moze odejsc, gdy nie ma ochoty na kontakty. przestrzen daje jej poczucie bezpiecznestwa, ze ma gdzie uciec i czuje sie swobodnie. ale my wlasnie chcemy ja zmusic do donowego dt, bo ciezko znalezc psu "dobra" bude z dobrym czlowiekiem, bez lancucha. rodezjany chyba sa silne pschicznie i ciezkie w ulozeniu, chca byc przewodnikami. wiec podciaganie jej pod taka rase chyba nie jest dobre... a jak ktos szuka rasowego i zobaczy skundlonego mocno, to go nie chwyci. tylko odrzuci. jak boksiowego kundelka jako boksia sie oglasza to ma milion obejrzen, a telefonow zero. bo to jednak nie boksiu. a jak ktos szuka boksia to bardziej w typie, niz kundelka. -
zmiencie tytul na adekwatniejszy do sytuacji :) ciesze sie, ze udala sie cala akcja :)
-
dzieujemy :) czekamy spokojnie teraz czekay na wisci z hoteliku. dzis maja byc fotki u Germaine
-
tutaj [url]www.dogomania.pl/threads/196616-staruszek-boksiowaty-koczował-przy-ulicy-potrzebuje-pomocy[/url] leci kolejne 100zl pomocy dla boksiowatego psa, znalezionego przeze mnie wczoraj przy ulicy, gdy bylam w trasie po psa na dt. kundelko bokser stary, siwy, chodzi jak paralita, chudy na maxa, bezdomny, przy ulicy koczowal przez nikogo nie dokarmiany, w malej miejscowosci. pojechal do hotelu, pod skzydla Sos Bokserom. pierwsze wplaty jeszcze nie wyszly. dzwonie jutro do papryki
-
doszlo 153,34 od pani Moniki z Niemiec :) tak sobie bank 4o euro przewalutowal... to za kubraczek plus cosik do skarpety
-
Totik, niewidomy, uratowany od uśpienia boksio ma wspaniały DOM!!
kora78 replied to Soema's topic in Już w nowym domu
tylko, ze kiedys nie pędzilo sie 150 na godzine ;D -
mam na koncie zwrot od betaczl 200zl
-
to Przemek w domu bedzie o swicie....
-
Totik, niewidomy, uratowany od uśpienia boksio ma wspaniały DOM!!
kora78 replied to Soema's topic in Już w nowym domu
no i przygody w podrozy. piesio bezdomny, zawracanie, jazda do smiesnego, powrot do piesia.poscig za nim autem. potem na policje, potem po totika. potem znow do psa. potem jazda w mrzawce, z wycieraczka ktorej zaczelo odbijac. pozniej jazda autostrada 150 na godzin, na rowni z tirem wyprzedzanym, a t wycieraczka odskoczyla na bok auta, Jarek otwiera okno i che ja poprawic, zjezdza na tira. ja sie dre na niego. masakra...... stajemy rezerwowo, Jarek naprawia wycieraczki, okazuje sie,ze sie nie da. jedziemy w koncu na jednej dzialajacej, od strony asazera akurat ;/ Jarek tylkiem na fotelu kierowcy, glowa na fotelu pasazera, przylepiony do okna. ciemno, deszcz.... masakra jakas dobrze, ze nam sie paliwo nie skonczylo!! w dodatku p.s. 2 dziewczyny, czy rzeczywiscie jazda wyszla calkiem za darmo dzieki Jarkowi?????? no, ja nie moge!! -
Totik, niewidomy, uratowany od uśpienia boksio ma wspaniały DOM!!
kora78 replied to Soema's topic in Już w nowym domu
heheheh Kapsel... przestan! watek staruszka bezimiennego... albo go hotel nazwie, jak im bedze lepiej go wolac i imie nam poda, wtedy uzupelnie w 1 poscie albo cos od Jarka dobroczyncy, bo moj tz by sie w zyciu nie zawrocil mi na ulicy w trasie!!!!!! i nie jezdzil tam w kolko, ganial za psem z kielbasa Moze Jurek? ;) jurand? jaro? [url]www.dogomania.pl/threads/196616-staruszek-boksiowaty-koczował-przy-ulicy-potrzebuje-pomocy?p=15755033#post15755033[/url] -
tutaj sa 2 fotki. na watku Totika www.dogomania.pl/threads/184992-Totik-niewidomy-uratowany-od-uśpienia-boksio-ma-DT-)-teraz-szukamy-DS!-)/page75 wrzuce je bezposrednio dopiero jutro
-
Bodzio przeszedł 16.07.2012r. za Tęczowy Most, trawiony nowotworem. Mieszkał w hotelu u joaaa przez ponad rok, finansowany przez Fundację SOS Bokserom. Nikt nie chciał go nigdy adoptować :( Od konca listopada Bodzio mieszkal na dt u Anastazji2009, z innymi boksiami. Okazal sie uroczym psiakiem, kochajacym wszystkich, bezproblemowym, uwielbiajacym sie bawic. Jednak sytuacja zyciowa zmusila Anastazje do oddania Bodzia, ktory zamieszkal u Karmelki, w kolejnym dt. Tam też długo miejsca nie zagrzał i wylądował pod Warszawą w dt u joaaa. Tam ma wreszcie stałe, darmowe dt :) 16.11.10 jechalam w trase z kolega Jarkiem, zabrac boksia na dt. Nie obylo sie bez przygod... :( Niedaleko, jakies 30km przed docelowa wioska, z jakiej mialam odbierac Totika, zobaczylam lezacego w trawie wysuszonej juz, przy ulicy, leżący, beżowo rudy kłębek psa. Przypominającego boksera. Nienormalne by było, gdybyśmy nie zawrócili. Tego, co zobaczyłam, nie widziałam jeszcze nigdy na żywe, własne oczy. Zawsze dziwiłam się, skąd ludzie na dogomanii wynajdują, poza schroniskami, takie psie sieroty... Mi się to do wczoraj, nigdy nie przytrafiło. Więc nie mogłam jechać dalej, myśleć tylko o boskiu, którego miałam zabierać. Stareńki, chiduzieńki na maxa, leżał z taką smutną miną, bez żadnych emocji... Spojrzał na mnie obojętnie. Gdy zobaczył, że nie idę dalej, nie omijam go, że kucam i sie podsuwam- podniosl sie, usiadl. Wtedy zrobilam jedyne w miare mozliwe foto. wyciagnelam reke, pies nawarczal, wstal i jak najszybciej mogl, poczlapal sie w strone pol. Nie bylo szans go dogonic, mimo ze kustykal i kolebotal sie na boki. Pojechalismy do najblizszego sklepu miesnego, kupilam kielbasy. Wrocilismy, on znow byl przy ulicy. Rzucalam mu z daleko pokrojone, mniejsze kawalki kielbasy. Pies sie od razu przekonal, podszedl ochocz, bral z reki. Poglaskalam go. Z ostatnim kawalkiem poszlam do auta, a on za mna, podskakiwal do gory, do reki z kilebsa. Gdy wyjelam aparat- czar prysl. Spojrzal 2 sekundy, odwrocil sie na piecie i nic nie pomoglo. Polecial w pola, w hangary i magazyny... Pojechalismy na policje, zglosilam, gdzie lezy pies. Zostawilam namiary na siebie proszac o kontakt, jesli go zlapia i gdzies wywioza, bo chce mu pomoc, oglaszac, domu szukac, zabrac ze schronu, itp. Cisza :( W miedzyczasie milion rozmow telefoicznych z Agnezia, Kapslem, Germaine i innymi ludzmi, ktorych one angazowaly w pomoc natychmiastowa. W pobliskiej pizzerii dowiedzialam sie,ze pies jest niczyj, kilka dni, tydzien tam juz koczuje. Nie mowili nic, ze go dokarmiaja :( Musialam jechac dalej po mojego dt, gdy wracalismy zatrzymalismy sie znow. Pies lezal w tym samym miejscu. Nasypalam mu suechego, uciekl od razu w ciemnosc... A dzis- 17.11 Germaine z Sos Bokserom zalatwila dla niego transport i hotel w Czestochowie. edit 1.12 Bodzio pojechal na platne dt u Anastazji2009, dom z ogrodem i innymi boksiami. Deklaracje jednorazowe: piesek Bilbo 100zl :) marta0731 30zl :) Maruda666 50zl :) kundelkowa skarbonka 50zl :) skarpeta im.Talcott 60zl :) Kapsel 60zl :) Mysza2 30zl :) Jagoda1 50zl :) Milosnicy Bassetow 100zl :) jostel5 30zl :) tatankas bazarek 230zl :) Mysza i andegawenka bazarek 176zl :) kora78 bazarek 30zl Razem: 996zl plus Jarek 40zl Wydatki Bodzia: Za hotel 15 zł doba, W hotelu był 8 dnix15 zł=120zł. dt platne 360zl miesiecznie, od 1.12 Wydatki razem: 120zl + 360zl + 180 = 660zl Bodzio mial 996 + 40 = 1036zl 1036zl - 660 (pdt) = 376zl Zostaje Bodziowi 376zl minus za pdt u Karmelki jakiś czas... Teraz koszt pdt u joaaa, za 400zl, od polowy stycznia chyba. 376zl mial Bodzio w styczniu plus 77zl od Maruda666 z bazarku = 450zl - oplaty u joaa jakis czas. Teraz juz Bodzio jest na czytko, bo dt u joaa stalo sie bezplatne z racji zasiedzenia :D [COLOR=red]Tekst do ogloszen: Jestem Bodzio. Bodzio Dziadzia. Jak na poważnego psa mam imię i nazwisko. Jestem uroczym, dojrzałym psem o niespotykanie pięknych oczach. Może niektórzy sądzą, że mam już za dużo lat, że nie opłaca się mnie brać, bo i tak zaraz umrę. Nieprawda! Ja uwielbiam się bawić, biegać i skakać. Gdybyście tylko mnie zobaczyli, gdy fikam, jak młodzieniaszek, wstydzilibyście się za niesłuszne osądy! Poza tym moja pani mówi, że jestem bardzo uroczy. Nie sprawiam problemów, jestem posłuszny. Przychodzę zawołany i bardzo mocno macham przy tym swoim kikutkiem (kiedyś miałem ogon do machania, ale jakiś drań mi go obciął...). Umiem też chodzić na smyczy, a swoje potrzeby załatwiam poza domem. Lubię jeść i za coś pysznego chętnie rozdaję całusy. A był długi czas, gdy nie miałem, co jeść, gdy mój dumnie zwany- "pan" wyrzucił mnie z auta... Spałem pod pizzerią, przy ruchliwej ulicy. Czekałem, aż mi coś wyniosą, ale oni karmili swojego psa, a dla mnie już nie wystarczało... Jednak udało mi się, po wielu dniach głodu i chłodu. Dobrzy ludzie zabrali mnie i zapewnili tymczasowy kąt, tutaj czekam, aż znajdzie się ktoś, kto pokocha mnie już na zawsze i nigdy nie porzuci... Lubię sypiać z człowiekiem w łóżku i czasem ciężko mnie z niego wygonić. Jeśli mi przygotujesz miejsce do spania grzecznie się w nim położę. Będę dla Ciebie radością na niepogodę i ogrzeję Cię w zimne dni, rozweselę cię swoimi saltami. Nie drapię drzwi, grzecznie zostaję sam w domu. Mogę mieszkać z innymi psami. Koty też mi nie przeszkadzają. Uwielbiam dzieci, ale czasem się ich boję i wolę uciec, żeby mnie nie męczyły. Podaruj mi człowieku, szansę na lepsze dni, miesiące i lata. Oddam Ci wszystko, co mam, wielkie psie serce do kochania. kontakt: [email protected] tel. 609 002 500 fotki na stronie 2 i 8
-
Totik, niewidomy, uratowany od uśpienia boksio ma wspaniały DOM!!
kora78 replied to Soema's topic in Już w nowym domu
tu nie ma krzakow. wzdluz sa ploty i ogrodzenia wszelakie. i co kawalek drzewo. nie chce, zbey na te drzewa wpadal... jak wchodze z nim na trawe to powacha troche, krazy i kieruse sie na ulice znow i idze samym srodkiem- tu auto jedzi raz na pol godziny, albo na godzine, nie ma chodnika, ulica sie chodzi :) to dla niewiedzacych -
starsza pani nie dzwonila zadzwonila za to pani z lodzi. nadal chetna. pogadalysmy sporo jeszcze pani ma mieszkanie na 4 pietrze, w bloku. dlatego dawno psa nie miala. wczesniej miala spanielka i w wystawy sie bawila. ale teraz tego nie ma w glowie pracuje w jakims biurze, siedzi tam sama z szefem0 kolega. ten szef zabiera swojeg psa ze schrou do pracy i pani tez ma na to zgode i plan. autem. teren tego biura ma wkolo wielki trawnik ogrodzony, 1000 metrow. no i dom na wsi na wekendy.... raj?? tylko o dojazd.. moze byc zgrzyt, bo jej sie chyba jechac nie chce i liczy na dowoz. ja sie tego teraz ne podejme, mam 5 psow na glowie w hotelach, kolowania transportow, deklaracji, wplat, leczenia itp. i dt w domu od wczoraj wysylam wlasnie maila z wieksza iloscia fotek.