-
Posts
803 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Lacia
-
Jesteśmy z Mieciem już po wizycie tej młodej dziewczyny która dzwoniła w sprawie adopcji. Wrażenia bardzo pozytywne, byłyśmy na spacerku. Dziewczyna dawała sobie swietnie z Mieciem radę. Wszystko zapowiada się dobrze, tylko ona mieszka z babcia i babcia obawia się że Miecio będzie szczekał, a to w kamienicy nie wskazane. Także jutro zawożę Miecia na cały dzień i noc i się okazę czy będzie szczekał bo jak nie to chyba znalazł mu się domek :) Ale nie zapeszam bo jak wiadomo to różnie bywa :) A co do tej Pani z tą córką z alergią to Pani uszkodziła sobie nogę i leży unieruchomiona w domu.
-
Pare dni temu wystawiłam ogłoszenie o Mieciu na lokalnym portalu. Dzisiaj zadzwoniły dwie osoby. Pierwsza młoda dziewczyna, ma kota, których zresztą Miecio nie zauważa i mieszka w kamienicy na parterze, niedaleko mojego domu :) Dziś po południu jestem z nią umówiona i wtedy dokładnie wszystkiego się dowiem. Druga to Pani mieszkająca w domku ale ma małego starego pieska. Z nią jestem umówiona w czwartek, razem z Mieciem do niej pojedziemy i zobaczymy..
-
Przytulisko dla psów w Lesznie. Aktualizacja pierwsze posty!
Lacia replied to aniapsiara's topic in Już w nowym domu
Sznaucerek już się zadomowił. Podobno nawet sam z dziecmi biegał wczoraj po podwórku -
Przytulisko dla psów w Lesznie. Aktualizacja pierwsze posty!
Lacia replied to aniapsiara's topic in Już w nowym domu
Max poszedł do domu. Super, jak narazie każdy psiak tygodnia z Panoramy trafia do nowego domu. Oby tak dalej. -
Miecio ma się już dobrze. Od niedzieli wieczora widać było znaczną poprawę, teraz już jest ok. MIecio znów szczeka i aż wyrywa się na spacery, jelita się trochę zagoiły, apetyt wrócił i widać ze psu się znacznie humor poprawił. Myslę ze juz nie powinno być problemów, chociaż wyglądało to strasznie. Pani weterynarz jak zobaczyła te odłamki to powiedziała że Miecio ma szczeście że zyje bo były takie ostre. Jelita nie zostały przebite tylko mocno poranione, a siemię lniane mu dawałam :) Także Miecio już prawie zdrowy tylko wciąż domku nie ma. Rozmawiała z tą Pania która miała go wziąśc i okazało się ze ona ma jakaś głupia lekarkę alergolog która jej powiedziała ze testy krwi robi się tylko do 3 roku zycia a potem same skórne. i to ta alergolog powiedziała ze to napewno alergia i tak bez testów stwierdziła ze mała jest napewno uczulona. W tym tyg Pani ma załatwić z córką testy na krew i bedzie wiadomo już napewno czy to alergia czy nie.
-
Miecio naprawde cierpi, wciąż jest smutny, dzisiaj rano dopiero pierwszy raz coś zjadł, wczoraj tylko wylizywał ryż ale nie bardzo chciał jesc. Pani Weterynarz dała mu kilka zastrzyków w tym przeciwbólowy i troche mu się polepsza ale jak jej pokazałam odłamki od kości powiedziała że miał wielkie szczęście że mu się jelita nie przebiły, bardzo mi go szkoda jest taki smutny ze zal na niego patrzeć, nie chce nawet chodzić na spacery :(
-
Myśle że narazie nie trzeba. My staramy się znaleść domek dla Miecia gdzieś w okolicy żebyśmy mogły go odwiedzać :) Poza tym Miecio jest teraz dość mocno chory. Dałam mu do jedzenia kostkę którą dostał od dzieci, taką zwyklą wędzoną ze sklepu zoologicznego i ta kosć połamała się na takie bardzo ostre kawałki, coś strasznego i Miecio ma dośc ostro podrażnione jelita od dwóch dni nie chce jeść i ma mocne rozwolnienie. BYł u weterynarza, jutro jedziemy znowu. mam nadzieje ze mu się szybko polepszy bo jest teraZ BARDZO SMUTNY :(
-
Niestety rozmawiałam w weekend z tą pania która miała zaadoptować Miecia i ona powiedziała ze chyba bedzie musiała zrezygnować bo jej córka cały czas ma kaszel i w ogóle jej to nie przechodzi i lekarka jej powiedziała ze to pewnie alergia na psa. Pani była bardzo przygnebiona i było jej smutno bo bardzo polubiła Miecia, zresztą jego nie da się nie lubić. Pani nie jest do końca przekonana czy to alergia i poprosiła nas żebysmy szukali dalej domu dla Miecia a jak jej córce przejdzie kaszel to mam z Mieciem znowu do nich pojechać i bo ona chce miec 100% pewności ze to akurat alergia a nie zwykły kaszel jaki się czasami zdarza. :( Także narazie wracamy do punktu wyjścia :(
-
Przytulisko dla psów w Lesznie. Aktualizacja pierwsze posty!
Lacia replied to aniapsiara's topic in Już w nowym domu
Poza tym to jak możesz to zadzwon do mnie bo nie mam twojego numeru tel. a przydałby się.. :) -
Przytulisko dla psów w Lesznie. Aktualizacja pierwsze posty!
Lacia replied to aniapsiara's topic in Już w nowym domu
Hej Brydzia powiadomiłaś może ABC i elke o tym ze jest dzień otwarty? -
Dzisiaj byłyśmy z Macią i Mieciem w potencjalnym domu i jak narazie super. Przyszła Pani bardzo odpowiedzialna kobieta. Mieszka sama z córką na parterze, w spokojnej okolicy, obok dużo miejsc do spacerowania. Nigdy psa nie miała, ale przed naszą wizytą czytała duzo o bernardynach. Zadawała dużo bardzo konkretnych i ważnych pytań, pytała o wszystko, wszystko chciała wiedzieć. Widać było, że podchodzi do tego odpowiedzialnie. Miecio wszedł do niej jak do siebie, pospacerował po domu, a potem cały czas stał i czekał na głaskanie. Mała 7 letnia córka przytulała się do MIecia, Miecio poszedł nawet za nią do jej pokoju. Wygląda to wszystko bardzo dobrze. jutro rano jedziemy do nich znowu, pójdziemy na spacer, Pani go będzie prowadzić. Przynajmniej Miecio się trochę do nich przyzwyczai. Jak wszystko dobrze pójdzie to w przyszłym tyg Miecio zamieszka w swoim nowym domu.
-
Przytulisko dla psów w Lesznie. Aktualizacja pierwsze posty!
Lacia replied to aniapsiara's topic in Już w nowym domu
[quote name='brydzia'] odnośnie tego psa ze Wschowy napisałam na forum głogowskim, ale niestety żadnego odzewu :diabloti: ale rozmawiałam z Anią może w sobotę będą tam tędy przejeżdżać to popatrzą co jest grane:razz:[/QUOTE] byłam tam wczoraj ale tylko przejazdem. Pewnien pan mi powiedział widuje psiaka juz od kilku tygodni i ze psiak jest okropnie wychudzony. Ale on podobno biega w okolicach cmentarza w czasie kiedy otwarte są tam budki ze zniczami i kwiatami czyli do ok 17. Bo ja byłam wczoraj o 20 i go ni było. zostawiłam mu jedzonko, a w sobotę pojedziemy tam z Marcelina wcześniej. -
Dzisiaj dzwonił kolejny Pan mówiac ze może przygarnąc Miecia ale równiez na podwórko. Miałby tam biegać z owczarkiem. dzwonił też inny i Miecio miałby u niego 3 psich kolegów. Już się załamywałam myśląc że nikt nie bedzie chciał wziąść Miecia do domu ale zadzwoniła Pani. ma 7 letnią córkę i mieszka w blokach na parterze. Jak się uda to jutro a jak nie to w weekend pani przyjedzie poznac Miecia albo ja pojade z nim do niej. zapowiada się bardzo dobrze. Trzymajcie kciuki!
-
[quote name='zuzlikowa']A właśnie...samam ciekawa! Jak tam z ciałkiem chłopiny? Miecio ma się rewelacyjnie. Przytył 4 kg. i jest niezwykle radosny. Doszedł już do siebie ii zaczyna mu się nudzić u mnie w piwnicy. Jak od niego wychodze to zaczyna szczekać. Jak długo nikt do niego nie przychodzi to też szczeka, ale naszczęście nie jest to donosny szczek poza tym Miecio szybko się uspokaja i po kilku-kilkunastu minutach przestaje. MIecio powinien mieć normalny dom w którym ktoś bedzie z nim, a nie w którym 5 razy dziennie ktos na chwilę do niego chodzi. A jeżeli chodzi o osoby chetne do adopcji to zgłosiły się narazie dwie. W jednym domu MIecio napewno byłby kochany, tylko że są tam dwa inne psy, z których jeden mały jak przyjechałam to chciał mnie żywcem pożreć. Także w piątek jedziemy tam z Mieciem, zobaczymy czy psy się polubią. Co prawda jest to watpliwe ale próbować trzeba. W drugim domu Miecio mieszkałby na dworze z innym bernardynem. Tu też trzeba by było psy poznać. Choć fakt mieszkania na dworze nie brzmi zbyt dobrze. Miecio jest domowym psiakiem.. Wciąż czekamy na inne telefony. Dzis pojawiła się informacja na portalu naszego lokalnego radia http://elka.fm//content/view/40172/80/ . Nie do konca taki miał być tekst ale dobrze że jest za co dziękujemy. Mam nadzieje że trochę osób zadzwoni i Miecio znajdzie wymarzony dom.