Napisałam tekst do ogłoszeń Soni - tak roboczo nazwałam czarną suczkę.
Czy zadzwoni telefon...
Siedem długich, mroźnych zim, siedem upalnych lat, w betonowym boksie schroniska, bez dotyku ludzkiej ręki, bez miłości i zabaw, czeka Sonia, suczka w średnim wieku, która trafiła do tego miejsca, jako szczeniak. Pyszczek lekko posiwiały, oczy smutne, wciąż błagają o dom. Kiedy podchodzi się do krat, suczka wręcz płacze, skacze, tak bardzo prosi o zabranie...
Większość ludzi szuka młodych, rasowych psów. Sonia nie jest już młoda, nie ma też rodowodu. Ma za to coś bardziej cennego; wielkie, psie serce, które odda każdemu, kto ją pokocha.
Szukamy jej domu i dobrego opiekuna na resztę życia. Czy znajdzie się ktoś, kto odmieni jej życie i pokaże lepszy świat?
Jeżeli zechcesz adoptować Sonię, zadzwoń na numer podany w ogłoszeniu. W razie potrzeby, pomożemy w transporcie.
Sonia czeka...
Zaraz ją będę ogłaszać a OLX wyróżnię. Powodzenia Soniu !