Rodzice sa w malej zakochani......ciagle tlumacza to stresem i przezyciami z ulicy.....
a Ona jest niemozliwa.....wczoraj byl otworzony balkon a na dworzu dzieci graly w pilke....tak mala cholernica darla jape, ze musialam Ja zabrac i zamknac drzwi. Siedziala jeszcze dlugo i warczala.....Wyobrazcie sobie cale 4kg zlosci......