Jump to content
Dogomania

Tola

Members
  • Posts

    52149
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    377

Everything posted by Tola

  1. Zrobiłam Kremikowi OLX na Warszawę, czy ktoś mógł pomoc i dorobić na Kraków? DS pilnie potrzebny, najlepiej z drugim kotem, bo Kremik bardzo tęskni za bratem Kajmakiem:( https://www.olx.pl/oferta/maly-kremik-do-adopcji-CID103-IDBMhr8.html
  2. Mam bardzo dobrą wiadomość dotyczącą kocurka Szymusia - jego 2 bracia zamieszkali w domu w Pruszkowie, jeden brat w w DS w Legionowie. No i dzisiaj do p. Janiny do DT zadzwonił pan z Legionowa, że jego kociak będzie szczęśliwszy, jak dołączy do niego braciszek:) Tak więc Szymuś jedną łapka już w Legionowie, jak zwykle szukamy transportu do Warszawy, na który czeka Szymuś i 3 inne kociaki. Szymuś w DT u p. Janiny Jego brat w Ds w Legionowie I kolejni 2 bracia w DS w Pruszkowie
  3. I jedno i drugie to teraz ogromny problem:( Piesek jest bardzo ładny, bardzo przyjazny, a łapka prawdopodobnie do korekty, bo wet chyba przy niej nic nie robił, rana zrosła się i tyle:( Sunia śliczna; młodziutka, delikatna, cichutka i widać, że bardzo zagubiona w boksie.
  4. Wiem, wiem, dobrze, że chociaż pogadać od czasu do czasu możemy. Czekamy tutaj na Twój lepszy czas, ale przy takiej ilości zwierzaków z problemami na pewno jest to trudne.
  5. Na konto fundacji wpłynęło 200 zł od Grażka 123 (za wrzesień) - bardzo dziękujemy Poproszę fakturę (wspólną z Maxem)
  6. Na konto fundacji wpłynęło 50 zł od Grazka 123 ( za wrzesień ) - bardzo dziękujemy Poproszę fakturę (wspólnie z Klarą)
  7. Kaleki piesek z wybiegu otwartego
  8. Małe, bardzo przyjazne suczki z 1 boku
  9. Dzisiaj podjechałam na parę minut do schroniska - obiecałam, że zrobię zdjęcia owczarkom. Psa w typie belga już nie ma, ale są sunie, jedna podobna do zmarłej Limby... Ale najpierw psy Malusieńki piesek, bardzo sympatyczny Kolejny nowy pies w schronisku, bardzo wychudzony
  10. Ja też jestem z ciepłymi myślami, sercem... Przytulam, z daleka koję ból, życzę dużo siły i Tobie Kajtek i maleńkiej... Oby te wspólne chwile trwały jak najdłużej i żeby było jak najmniej bólu... Ściskam Was obie.
  11. Dzisiaj do swojego nowego domu w Krakowie pojechała Chałwa:)
  12. Bardzo się cieszę, to czekam:) Z Kremikiem jest trochę problem, bardzo rozpacza po wyjezdzie brata Kajmka, nadziera się całymi dniami; nie wiem, czy nie powinien zamieszkać z innym kotem...
  13. Cieszmy się , bo to naprawdę wspaniała informacja. Jak przeczytałam pierwsze zdanie to zamarłam; pomyślałam, że rodzina rezygnuje z adopcji i dlatego dzwonią, jakoś to długie oczekiwanie sióstr na własne domy zabrało mi sporo wiary;). Ale kolejne wiadomości były coraz lepsze;). Kciuki wciąż potrzebne, bo przeprowadzce na pewno będzie towarzyszył stres, ale wszyscy jesteśmy dobrej myśli, prawda;).
  14. Poker - bardzo dziękuję za wizytę, jestem bardzo szczęśliwa, że Megan będzie miała taki domek i czułych ludzi wokół siebie:) Nie mogłam wejść na forum wcześniej, a z telefonu nie bardzo mogę pisać. Mnie też pierwsza rozmowa z panem podobała się, głos mu się łamał, jak opowiadał o poprzedniej suni i o swojej tęsknocie. Rozmawiałam dzisiaj z panią, bardzo się cieszą, ze Megan z nimi zamieszka. Sunię zawiezie w sobotę do Wrocławia znajoma Jagny, Państwo pokryją koszt dowozu (100 zł), planowane przekazanie ok. godz. 9.00 . Ależ się cieszę z tej informacji:):) Dziękuję też elik za propozycję zabrania Megan, gdy będzie jechać do Wrocławia; rozmawiałam dzisiaj z Elą, byłoby trochę problemów, o wiele łatwiej będzie jak sunia pojedzie prosto od Jagny.
  15. Dzisiaj do DS do Warszawy pojechało wreszcie kocie rodzeństwo - Kredka i niesłyszący Koksik, oba koty po zabiegu sterylizacji i kastracji, zaszczepione. Dom w Warszawie sprawdziła Jo37 jeszcze chyba na początku sierpnia, pisałam wtedy o tym na zamojskim; pani miała jednak spore problemy z założeniem siatki na swoim bardzo nietypowym balkonie, potem koty miały niedyspozycje jelitowe no i wreszcie udało się to wszystko zgrać:) Bardzo dziękuję DT Karmelka za tak długą opiekę nad kociakami
  16. Jeszcze pozdrowienia od Lili z Warszawy
  17. Zulka też w podobnym wieku - gdy ją zabieraliśmy ze schroniska była oceniona na 5 lat, u nas jest od 12 lat... Jak widać na zdjęciach Zulcia siwiutka, ale fizycznie trzyma się niezle; bierze leki na ten zespół przedsionkowy, na wątrobę, teraz jeszcze na serce. Ma apetyt, na krótkie spacery chodzi chętnie, po schodach jeszcze daje radę, chociaż staramy się ją wnosić. Żle słyszy, prawdopodobnie gorzej widzi; jak pokręci się trochę na trawniku, to już nie wie, w której klatce mieszka, z klatki do mieszkania też już nie potrafi trafić. Mam nadzieję, ze jeszcze długo będzie z nami.
×
×
  • Create New...