-
Posts
52080 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
376
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tola
-
Dzisiaj nie dało się nic więcej zrobić. Tam wszystko jest pozabijane, siatka pozastawiana, żeby wnieść, budę trzeba byłoby do pomocy 2 mężczyzn, żeby dostać się do środka. Kobieta wchodzi tam prawdopodobnie jakimś wąskim przejściem z drugiej strony. Koleżanka zawiozła słomę, była tam też słoma przywieziona przez kogoś innego, więc może chociaż trochę będzie suniom cieplej.
-
Nie mam dobrych informacji o tych opuszczonych 2 suczkach - dzisiaj koleżanka zawiozła budę, ale spotkała się z bardzo nieprzyjemna reakcją kobiety, która je dokarmia - bardzo krzyczała, nie pozwoliła wstawić budy, bo psy zostaną na zawsze:( Buda stoi więc na zewnątrz, psy nie mają do niej dostępu.
-
Wolfik był w schronisku od lata i nikt nie był nim zainteresowany przy sporej reklamie na FB, więc chyba ten typ psa nie bardzo się podoba, może my jakoś inaczej patrzymy na bezdomniaki, całościowo... Trzeba było go zabrać, bo po wyjezdzie Gandi nie dawał sobie rady, serce mi pękało, że tylko on został. Będziemy czekać cierpliwie, bo przeceiz ten jego dom gdzies jest. Mam promocję na OLX, powyróżniałam swoje. Jak ktoś jeszcze ma u siebie zniżkę, to dajcie znać, oddam za wyróznienie.
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
Tola replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Czytam i płaczę:( -
Na konto fundacji wpłynęło 100 zł od Figuni - pięknie dziękuję (05.01.) Przeznaczam je w całości na potrzeby Wabi, bo sunia bidusia.
-
Mam informacje od Hani o o trójłapku Sandzie, zwanym tutaj Łapeczkiem. Piesio się rozkręcił, jest bardzo towarzyski, kontaktowy. Hania była na konsultacji u weterynarza, który do tej pory amputował łapki podopiecznym p. Beaty, ale on już nie operuje, polecił lecznicę w Zielonej Górze. W piątek Hania jedzie więc z Sandem na kolejne badanie, wtedy tez dowiem się jaki będzie koszt operacji, bo muszę założyć zbiórkę na ten cel. Mam tez obiecane zdjęcia. 12.01. nasze niedowidzące kociaki Keksik i Sisi mają badania i też będzie wiadomo, jaki jest koszt tych zabiegów usunięcia gałek ocznych.
-
Nie zamykam się na adopcje za wschodnią granicę, wyadoptowałam kotkę do takiego małżeństwa, mieszkają w Krakowie na stałe, mam dobry kontakt. Ale najczęściej te zapytania dobrze nie rokują, więc odmawiam tym bardziej, ze oba koty znalazły bardzo szybko wspaniałe domy, tylko czekaliśmy do Nowego Roku na transport. Z mężem rozmawiam cały czas, zdaje sobie sprawę z ubocznego działania takich leków, ale zazwyczaj dolegliwości ustępowały po paru dniach i wyjazd do lekarza odkładał w nieskończoność. Teraz stan zapalny nie ustępuje, cierpi i mam nadzieję, że coś się zmieni.