-
Posts
52245 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
381
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tola
-
Mamcia kociaków długowłosych Zojka - ok. 6 - 7 lat, wysterylizowana, testy ujemne, odrobaczona. Bardzo zrónoważona koteczka, spokojna, łagodna.
-
-
-
-
-
Może ktoś zechce pomóc w zrobieniu ogłoszeń? Pomoc obiecała Alaskan, może ktoś jeszcze zechce zrobić olx chociaż jednemu kociakowi? Najmłodsza ze stada - Florka - ma ok. 7 - 8 mies., odrobaczona, zaszczepiona, testy ujemne, korzysta z kuwety. Jest bardzo odważną koteczką, energiczna, uwielbia się bawić, przytulać.
-
Byłam dzisiaj w kocim DT robić zdjęcia do ogłoszeń. Stan obecny kotów to 23, większość to albo starszyzna albo bardzo wycofane, dwa z problemami neurologicznymi. Teraz do adopcji jest młodziutka Florka, 1,5 roczna Matylda i może jeszcze jedna koteczka.... Spróbuję też chyba ogłosić mamcię tych długowłosych kotów, dla których jakiś czas temu proponowaliście imiona (Keksik bez oka, Linx, Delicja bez oczka). Koteczka ma co prawda ok.7 lat, ma powybijane zęby, ale jest niezwykle ujmująca, może ktoś zecce dać jej dom. To niektóre z kotów w Dt
-
Bogusiu, bardzo dziękuję Może przekażemy te pieniążki dla innej biedy, bo na piesia zbiórkę zrobiła fundacja Maltańczyków i mają już 10000 zł, Ewa od Maltańczyków dzwoniła i mówiła, że opłacą wszystkie faktury. Jutro jedziemy do maluszka do lecznicy, dam znać.
-
Maleńka, młodziutka zamojszczanka Pola już w swoim własnym domku!
Tola replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Cudna sunia, podobała mi się od pierwszego ujrzenia, szkoda, że nie może być moja. Życzę jej najwspanialszego domu -
Nie ma oczka, oczodół był zaropialy.
-
-
Piesek z cmentarza już w lecznicy w Zamościu - wykapany, najedzony. Jest nadzieja na uratowanie łapki - jest czucie!
-
-
Piesek z cmentarza dzisiaj przyjechał do lecznicy całodobowej w Zamościu, bo wymaga stałej opieki jest bardzo wyniszczony, słaby. Jaaga - bardzo dziękuję za podesłanie fundacji maltańczykowej, sami nie dalibyśmy rady.
-
Nie miałam dobrego dostępu do netu, wróciliśmy dzisiaj ok.21 i nagle telefon, że na cmentarzu w Izbicy od paru dni siedzi mała suczka, jeden wielki kołtun, brudna, cuchnąca Nie mam dogomanii w laptopie, piszę z telefonu i nie wiem, jak będzie jutro, ale jak tylko będę miała jakieś wieści o suni postaram się dam znać.