-
Posts
52232 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
380
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tola
-
Schronisko jest czynne od 9 do zmroku a w niedziele chyba do 19. Najlepiej wydrukowac Mimi zdjecie i pokazac pracownikowi, bo nie wiem gdzie przeniesiono sunię. Była w pierwszej klatce naprzeciw bramy wjazdowej, teraz moze jest w przedszkolu lub dalej tam gdzie są nowe boksy i psy na kwarantannie. Jak mozesz daj znac po przyjezdzie co u Mimi, bedziemy tu czekac...
-
[quote name='Niki-lidka']i gdzie ona jest, w zwiazku z malymi romiarami w psim przedszkolu? ja oczywiscie i tak bede przyklejona do kazdej klatki pol godziny bo przeciez wszystkie trzeba wypiescic...nigdy nie moge stamtad jakos wyjsc, zabralabym je wszystkie do domu:([/quote] Napisałam wszystko na wątku Mimi:lol: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=74054[/URL]
-
Adelka ma juz dom:multi: :multi: :multi: Asia napisze wszystko wieczorem, bo nie ma po burzy netu.
-
Slicznotka przezyła wczoraj kolejną burzę i teraz chłodzi sie na podłodze, bo upał trwa. Zganiała sie dzisiaj na spacerze, atakowała wszystkie napotkane kije, zrobiła dwa razy więcej km niz ja i Tolka no i teraz lezy i dyszy. Wieczorem syn wstawi wczorajsze i dzisiejsze zdjęcia, bo ja z telefonu nie umiem.
-
Mam podobny problem z Tolką; co prawda na razie jest zdrowa, ale po sterylce strasznie przytyła, jest prawie kwadratowa. Po operacji dostaje miskę raz dziennie, własciwie nie podjada, spacery 3 razy dziennie od zawsze, a waga stoi w miejscu:roll: U nas wczoraj za oknem 33, w nocy lekke burza i dzisiaj upał od nowa. Daje nam pogoda popalić:shake: Jak tam gromadka nie z samego rana?
-
TZ z córką pojechali do Rzeszowa, a to dzisiaj podobno miasto z najwyzsza temperaturą:roll:
-
[quote name='BIANKA1']Biedna Zulka . W tym roku wyjątkowy urodzaj na burze . Nie wiem , czy środki uspokajające są dobre . Mój Roki boi się sylwestra . Odkąd go mam , to zawsze tę noc spedzamy w zamknietym , zasłoniętym pokoju razem pod kołdrą . W tym roku lekarz dał mi sedalin . Roki był po nim jak nieżywy . Oczy jak u trupa , siurek mu wypadał . Robił pod siebie i nie mógł chodzić . Cały Nowy Rok wydzwaniałam do weta komentując etapy jego dochodzenia do siebie . Już chciałam z nim jechać na kliniki , ale jakoś doszedł do siebie . Te kilkadziesięt minut sylwestrowego spokoju przypłaciłam całym dniem stresu . Już nigdy nikomu nie podam sedalinu .[/quote] :shake: To faktycznie trzeba z daleka trzymac psy od srodków uspakajających. Ja wczoraj zamknełam się z Zula w łazience, bo nawet szafa nie pomagała, nie widziała błysków i mniej słyszała grzmoty, ale i tak dyszała jak wielka lokomotywa, myslałam ze sie udusi. Jak ona zyła na podwórku tyle lat:niewiem:
-
Zulce trzeba chyba podawac jakies leki uspakajające jak jest burza:roll: Dzisiaj cała sie trzęsie i dyszy, jakby miała cos z sercem, przy kazdym uderzeniu piorua biega po mieszkaniu:roll: Biedna mała; nigdy nie widziałam psa, który tak boi sie burzy:roll: Tolka spi i ani drgnie:shake:
-
U nas burza; Zuli juz nie ma koło mnie.
-
Mimi jest mała, spokojna, młoda. Nie chce reszty zycia spedzić w schronie.
-
[quote name='BIANKA1']Też często oglądam zdjęcia Zulki ze schronu . Taka była biedna :shake: Udało się dziewczynie . Ciekawe czym się kierowałaś , wybierając akurat Zulkę . W boksie razem z nią było kilka innych maleństw .[/quote] Zula jest bardzo podobna do Jetki z zamojskiego schronu, która trafiła na tymczas do Agusizet, a najpierw była parę dni u mnie, bardzo polubiłam te sunię. No a przy tym była jednak najmniejsza w boksie, a własciwie najdrobniejsza. Siedziała sobie z tą swoją smutną minką tuz przy siatce, zupełnie zrezygnowana, cichutka, a gdy podchodziłam to wspinała się, drapała łapkami, machała ogonkiem i bardzo piszczała, jakby prosiła... Wracałam do domu i mysłałam o niej, jak takie malenstwo przetrwa w takie mrozy:-( No i tak sie zaczęło... Zula nadal wspina sie po nogach i chce na ręce, zupełnie jak dziecko. No i robi sie z niej dama; posłanko poszło w odstawkę, a Zula wpycha się w nocy do łóżka, w ogrodzie nie kładzie się na trawie tylko wskakuje na fotel:shake: No a przede wszystkim nie capie nic ze stołu:cool2:
-
Oborniki Wlkp. Monia i Krecik. Dziś wieelki dzień! Jadą do nowego domku!
Tola replied to Hala's topic in Już w nowym domu
[SIZE=3][COLOR=sienna]Monia i krecik szukają domu!!![/COLOR][/SIZE] -
Malutka biała Newa juz poza schroniskiem:)Życzmy jej szczęscia!
Tola replied to Tola's topic in Już w nowym domu
To dobrej drogi malutka. I szczęscia w tym dalekim miejscu... -
U nas nadal upał, a Gina w psim przedszkolu nie ma nawet krzaczka zeby sie schowac:-( Pewnie siedzi w budzie.
-
Mają, mają; ja miałam kiedys kotkę, która wzięlam od rodziny, wiec urodzona w domu, przy ludziach. Byla z niej straszna dzikuska, miala demoniczy blysk w oku, a przy tym cała czarna. Jak przychodziły moje kolezanki, a ona wchodziła do pokoju, to wszystkie siadaly na baczność:evil_lol: Na pogrzeb mojego dziadka przyjechala rodzina kociarzy z Wrocławia, chcieli przywitac się z kotka no i tak pokaleczyła im rece, ze na pogrzeb poszli w bandazach. A siostrę kotki wzieła moja znajoma i byla to najłagodniejsza kotka, jaka widziałam. Faktycznie Bianka przy takiej gromadce, to masz co robic. Ale odpoczywaj troszke Cioteczko i siadaj na dogo, bo my tu wszyscy to fani Fryci i Twojego pisania:lol:
-
Mała miała farta, my trochę mniej:roll: A Zula to faktycznie inny piesio; żywa, energiczna, zawsze skora do zabawy, taka mała "nerwiczka". Jest pojetną sunią więc uczy się bardzo szybko, podpatruje tez Tolkę. Z dawych czasów pozostała tylko ta pazernosc na jedzenie:shake: no i strach przed burzą. Szykujemy sie powoli do wyjazdu, jestem ciekawa jak Zula sprawdzi sie poza domem.
-
Majeńka-po długim okresie samotności MA SWOJ WSPANIALY DOM!
Tola replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Majeńka wciąż czeka... -
No to niech spełniają się jak najszybciej nasze zyczenia!
-
Chyba zazdroszcze tego deszczu... U nas za oknem 37, nie ma czym oddychać. Suki padły i nie ruszają sie od rana. Nawet Zulę zmogło:evil_lol: Nie wiem jak dozyjemy do wieczora :niewiem:
-
Wakacyjne miziaka dla Maksi:loveu: Domek by sie przydał, jakis ogródek do pobiegania...