Jump to content
Dogomania

Tola

Members
  • Posts

    52245
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    381

Everything posted by Tola

  1. Wiecie u nas te ostatnie dni są straszne. Myslałam, ze posuwamy sie maleńkimi kroczkami do przodu. Ale to chyba niemozliwe w naszym schronie. W naszym schronie nic nie jest łatwe i proste:roll: Szczeniaki bez matki popzostawione w otwartych budach na zewnatrz, kotka z odparzonymi od moczu łapkami bo siedziała przez 3 tyg w słomie w klatce. Staralismy się o szpitalik dla psów, użyczylismy kojce. A w szpitaliku nakładziona słoma, nie mozna wejsc tak cuchnie, zrobiło się istne gnowjowisko:roll: Wyłączony kaloryfer, otworzone okno... Jak ktos z nas przyjedzie, to prosimy o włączenienie ogrzewania, jak wyjezdzamy jest po staremu. Wczoraj amstaff wydany przy naszych wolontaruiszkach 2 młodym chłopakom, bez umowy... Załamka. Nie jesteśmy w stanie na wszystko zwracac uwagi, przypominać, sprawdzać:roll: W schronisku mamy wolontaruiszki 2 razy w tyg Jesteśmy załamani:-(
  2. Na razie nic nie wiadomo o mamusce i maluszku:-( A Migotka rzadzi w domu na razie tymzcasowym:cool3:
  3. W piątek w schronie będzie funia to zobaczy i odpisze
  4. [quote name='Sudolineczka']A który amstaff został wydany?? No to ładnue, ja dopiro w schornisku będę w poniedziałek. Bo teraz na ferie pojechałam do domu. I prawdopodobnie zabiore tą mordkę do hoteliku. Ale pewnie będę potrzebowała transportu A kto bedzie opłacał pobyt psa w hoteliku? Ten amstaff został wydany
  5. Wiecie u nas te ostatnie dni są straszne. Myslałam, ze posuwamy sie maleńkimi kroczkami do przodu. Ale to chyba niemozliwe w naszym schronie. W naszym schronie nic nie jest łatwe i proste:roll: Szczeniaki bez matki popzostawione w otwartych budach na zewnatrz, kotka z odparzonymi od moczu łapkami bo siedziała przez 3 tyg w słomie w klatce. Staralismy się o szpitalik dla psów, użyczylismy kojce. A w szpitaliku nakładziona słoma, nie mozna wejsc tak cuchnie, zrobiło się istne gnowjowisko:roll: Wyłączony kaloryfer, otworzone okno... Jka ktos z nas przyjedzie, to prosimy o włączenienie ogrzewania, jak wyjezdzamy jest po staremu. Wczoraj amstaff wydany przy naszych wolontaruiszkach 2 młodym chłopakom, bez umowy... Załamka. Nie jesteśmy w stanie na wszystko zwracac uwagi, przypominać, sprawdzać:roll: W schronisku mamy wolontaruiszki 2 razy w tyg Jestem załamana:-( My wszyscy jestesmy załamani
  6. :-(:-(:-( Boze, trzymajcie się. Tez popieram Bianka Twoją decyzję. Wiem co czujesz; moja poprzednia sunia miała nowotwór z przerzutami do płuc, tez nie mogłam patrzec jak się męczy. Ustalilismy z lekarzem, ze jak przestanie pić to trzeba skrócic jej cierpienia.
  7. Wiecie u nas te ostatnie dni są straszne:shake: W naszym schronie nic nie jest łatwe i proste:roll: Szczeniaki bez matki popzostawione w otwartych budach na zewnatrz, kotka z odparzonymi od moczu łapkami bo siedziała przez 3 tyg w słomie w klatce. Staralismy się o szpitalik dla psów, użyczylismy kojce. A w szpitaliku nakładziona słoma, nie mozna wejsc tak cuchnie, zrobiło się istne gnowjowisko:roll: Załamka. Myslałam, ze my posuwamy się malenkimi kroczkami do przodu. Jestem załamana:-(
  8. No niestety sunia uciekła przez dziurę w siatce:-(
  9. Takie piękne dziewczyny szukają domów , a tu nikt nie dzwoni:mad: Toli pięknie w różowym, a Loli w żółtym:loveu:
  10. Moze ją ta rana swędzi, nie wie co robic i biega; ja nie słyszałam o bieganiu po sterylce:roll: Ania Ty pędź do lekarza i bierz szczepionkę, nie ma na co czekać:mad:
  11. [quote name='stonka1125']funia a zabrałaś kiedyś męża do tego "radosnego"miejsca jakim jest zamojski schron,mój mąż też taki srednio pochylajacy sie nad zwierzęcym nieszczęściem był, nawet jeszcze jak płate zabieraliśmy z gaju,ale jak potem zobaczył zdjęcia jak ona wyglądała i warunki w zamościu i innych mordowniach,to troche sie odmieniło pod deklem,no i mojego jedzeniem przekupić można(i nie tylko),ja mu tłumacze że kocham zwierzaki,a jak kocham to chce pomagac ,no i jak moge pomagać to sie spełniam,a jak sie spełniam to i gotuje lepiej i wszystko inne jest lepsze:diabloti:[/quote] :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Spryciara:evil_lol: A ja przedstawiam jeszcze Busię, jest w schronisku od szczeniaka, tez wrzuciłam jej zdjecie dom pierwszych postów [IMG]http://img12.imageshack.us/img12/6817/p1010901az1.jpg[/IMG]
  12. Wrzucam Mysię na początek wątku. Moze bedzie miała szczęscie i te ostatnie lata dane jej będzie przezyc w swoim domu boku człowieka. A Miranda tyle juz czeka:-( Takie maleństwo i tez nie ma dla niej domu:roll:
  13. To ja miałam wczoraj napisac o sterylce Alty i jej samopoczuciu, obiecałam to ANI, ale nie miałam kiedy:oops: Za to dzisiaj życzę zdrówka i Rodzince tymczasowej i Altusi. Niech szybko wraca do zdrowia, bo kawał z niej suni i jest co nosić[IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/cool3.gif[/IMG]
  14. [quote name='Soema']Brak słów..:roll:[/quote] W naszym schronisku poczuli juz wiosnę:shake: Najgorzej mają te maluszki sieroty:-(
  15. Zdjęcia świetne; Fryziula cudna:loveu: A ten jej uśmiech:loveu: Nie wiem czemu ta psina nie ma szczęścia do własnego domku:roll: Telefon milczy, ani jednego zapytania o dziewczyny:-(
  16. To w tej chwili nie ma nawet co myslec o sterylce:roll:
  17. Tabsik nadal za kratkami:-( Straszna jest taka bezsilność. To młody energiczny psiak, jak starsznie musi cierpiec taki zamknięty:-( Teraz nie mozemy nawet starać się o miejsce w płatnym DT lub hoteliku.
  18. Taka piękna sunia, a domku nie widać:roll:
  19. Suni potrzeba sporo czasu i częstej obecności człowieka, zeby doszłą do siebie. Przydałby się doświadczony domek tymczasowy. Tylko gdzie takiego szukac...
  20. Szczeniaki znowu przerzucone na zewnątrz, a idą mrozy:-( Jak te maluszki to zniosą w tej budzie:shake:
  21. [quote name='pinczerka_i_Gizmo']I tak przecież w schronisku przed wydaniem psa wykonywana jest sterylka ;)[/quote] To świetnie, bo u nas w schronisku nie ma sterylizacji suk, które wydają do adopcji:shake:
  22. [quote name='matrioszka2'][SIZE=3]Allegro dla POLI[/SIZE] [URL="http://www.allegro.pl/show_item.php?item=550007050"][B][SIZE=4][COLOR=#2040ab]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=550007050[/COLOR][/SIZE][/B][/URL] :laola::laola::laola::laola:[/quote] Dziękuję pięknie:loveu: Bardzo mi sie podoba:lol: Mam nadzieję, ze przyniesie naszej Poli domek:loveu:
  23. [quote name='BUDRYSEK'] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Oddałabyś tam psa?[/SIZE][/FONT][/quote] Nie jest to marzenie dogomaniaka, ale [B]po strylizacji[/B] dałabym tam sunię, która cierpi w schronisku
  24. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Więc tak: pojechaliśmy dzisiaj około 12. W domu zastaliśmy ojca i dorosłego syna; matka była w odwiedzinach u rodziny. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Gospodarz to miły starszy pan, kontaktowy, serdecznie zapraszał do mieszkania. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Domek znajduje się na ogrodzonej posesji; wokół nieduże trawiaste podwórko. Otoczenie budynku mieszkalnego czyste i zadbane. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Wioska położona na uboczu, z dala od głównej trasy. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Pomimo, ze dom położony jest przy drodze – panuje na niej znikomy ruch. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Dla suni przygotowane jest już posłanko, wyścielone kożuszkiem. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Jeżeli adopcja dojdzie do skutku – sunia będzie mieszkała w pokoju gospodarzy. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Z rozmowy z nim wynika, że pies w razie potrzeby będzie otoczony opieką medyczną (przypadek poprzedniej suni).[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Odnieśliśmy wrażenie, ze właściciel był z nią emocjonalnie związany; wspominając ją wzruszył się. Parokrotnie pieszczotliwie wymawiał jej imię. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Pan nie deklarował sterylizacji, ale wspominał o izolacji w trakcie cieczki lub o blokadzie. [/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Po drugiej stronie drogi, naprzeciw domu, znajdują się zabudowania gospodarcze. Przy stodole zastaliśmy mieszańca w typie ON, niestety na łańcuchu , jak to bywa w wiejskim zwyczaju. Pies z wyglądu zadbany, przyjazny, nie rwał się na łańcuchu (łańcuch o odpowiedniej długości). Według oświadczenia właściciela pies spuszczany jest na noc. Buda, pomimo że ocieplona, zdecydowanie za mała. Zaleciliśmy powiększenie budy i jej zadaszenie. [/FONT][/SIZE]
×
×
  • Create New...