Leyla nie zdązyła przed wyjazdem zajrzeć do Bursztyna (teraz Borys) na dłuzej; poprosiła jednak syna o zrobienie fotek zza ogrodzenia.
Są trochę smutne zza tych krat, ale najwazniejsze, ze u piesia wszystko dobrze.
Leyla napisala, ze Bursztyn nie lubi podchodzic do obcych i dlatego kuli ogonek. Widac ze docenia swoj dom.
Jest podkarmiony i lśniacy.
Obiecała, ze jak tylko znajdzie czas to zajrzy do chłopaka na dłuzej:lol:.
A ja rozmawiałam również z jamorem, który ma z pańcią Bursztyna kontakt; Pani jest bardzo zadowolona, Bursztyn również.
Podobno probował nawet ostatnio bronic kobiety swojego zycia:cool3:
Szczegów nie znam.
A to fotki Bursztyna
[IMG]http://img571.imageshack.us/img571/1617/dsc0658r.jpg[/IMG]
[IMG]http://img440.imageshack.us/img440/3858/dsc0676b.jpg[/IMG]
[IMG]http://img547.imageshack.us/img547/1240/dsc06762.jpg[/IMG]