Ja tez uwazam, ze Frajdę trzeba zabrac; rozmawiałam wczoraj z panem domu - zdecydownie twierdzi, ze od poczatku był przeciwny adopcji i ze żona zrobiła to bez jego zgody, a przy tym skłamała podczas wizyty.
Długo pracuje, a część obowiazków przy psie spada teraz tez na niego.
Mówił równiez, ze zona nie da soboie rady z sunią; myslę że trzeba porozmawiac z nim, a nie z żoną - juz r wspominałam na ten temat z zadrze. Pan chciał przywiezc Frajde jak najszybciej - jesli teraz tego nie zrobi potem i tak bedzie wymagał tego od zony.