Z Twojego opisu wynika ,że jest to dużo poważniejszy problem z Nadią niz sie mogło wydawać:
Cyt" Zdecydowanie boi się mężczyzn. Bez Florki wpada w totalną panikę, przestaje normalnie reagować. Nie wiem, czy gdyby je rozdzielić, ktoś da sobie z nią radę. Ona ucieknie przy pierwszej możliwej okazji i już na pewno nie da się łatwo złapać. Wystraszona ucieka na slepo. Mamy szczelne ogrodzenie, które ona dokładnie stale sprawdza, ale gdyby to zdarzyło się w takim nowym domu po rozdzieleniu, na otwartym terenie, to źle skończyłoby się dla niej. Kiedy włączam odkurzacz, to za każdym kolejnym razem reaguje tak samo. Ucieka w dzikiej panice, jesli drzwi są otwarte, to od razu wybiega z domu, jeśli nie, to miota się jak szalona po całym domu. Po wzięciu na ręce i założeniu smyczy zaczyna jej się przelewać w brzuchu, oddaje kał. W przychodni na szczepieniu ze stresu puściły jej gruczoły okołoodbytowe, dostała temperatury w trakcie badania ..."
Dużo pracy i wyrozumiałosci czeka przyszły dom Nadii., jeżeli w ogóle sie taki znajdzie...
Przydałby sie dobry behawiorysta, zeby to ogarnąć ...również w przyszłym domku suniek.