Jump to content
Dogomania

kinga_kinga7

Members
  • Posts

    8182
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kinga_kinga7

  1. byłyśmy na spacerku, zrobiła siusiu, ale ją pokrzyczałam bo dotąd nie reagowała na psy a dzisiaj zaczęła szczekać na psa, który idąc nie zwracał na nią uwagi.Wracała do domu z opuszczonym ogonem teraz śpi
  2. a co słychać u OBISIA! jakoś cichutko
  3. ja też po przerwie odwiedzam Fifa i cieszę się, że jest ok!:razz:
  4. ogólnie to Jeżynka ją nie obchodzi, nie wiem czemu psy zrobiły taką akcję, ale kot je prowokuje:evil_lol:
  5. [url]http://www.youtube.com/watch?v=4u1MmL05H4I[/url]
  6. bardzo, tato się śmieje, że trzeba będzie go nosić:evil_lol:
  7. wieczorem wstawię filmik Lusia na podwórku, ugotowałam mięso mielone z ryżem i nie wiem które psie zjadło! Tofik je swoje i Luśki, obydwoje się oblizywali:evil_lol:
  8. wspaniały psiak!! Taki pocieszny i uroczy:loveu: I bardzo mi przypomina psa,któremu pomagałam szukać domu,też trójłapek,ale miał nowotwór i niestety został uśpiony:-(
  9. [quote name='wasabi81']Bardzo wspolczuje... straszna tragedia:-( Ja takze bede trzymala kciuki, oby bylo dobrze...[/QUOTE] Wasabi, czas pokaże mama tak tłumaczyła babci, że psychika i rehabilitacja może coś da, ale zobaczymy!
  10. oby tak było! ale jak mama rozmawiała z lekarzem po operacji ( miał wstawianą jakąś blaszkę, uszkodzony jest 7 kręg )to szanse na chodzenie są nikłe, chociaż cuda się zdarzają !!! W nocy był od razu operowany, teraz leży na intensywnej terapii.
  11. Witajcie! właśnie przyjechałam do domu, sprawy rodzinne pokomplikowały moją wizytę w schronisku, ja byłam z Lusią u babci, mama była w Lublinie, kuzyn ( młody chłopak 23 lata miał wypadek, matka zmarła, ojca nie ma - syn siostry mojej babci), jest już po operacji ale lekarze dają mu tylko 1 %, że będzie chodził,w domu dramat.Lusia dzisiaj nie miała z tego wszystkiego gotowanego jedzenia, zjadła suchej karmy i 1,5 saszetki. Wszyscy lamentują
  12. Witajcie! właśnie przyjechałam do domu, sprawy rodzinne pokomplikowały moją wizytę w schronisku, ja byłam z Lusią u babci, mama była w Lublinie, kuzyn ( młody chłopak 23 lata miał wypadek, matka zmarła, ojca nie ma - syn siostry mojej babci), jest już po operacji ale lekarze dają mu tylko 1 %, że będzie chodził,w domu dramat.Lusia dzisiaj nie miała z tego wszystkiego gotowanego jedzenia, zjadła suchej karmy i 1,5 saszetki. Wszyscy lamentują
  13. witam! Lusia je kolacje, ona bardzo mało je, dzisiaj byliśmy z mężem u sąsiadów na kawie (obok), jak wyszłam na papierosa na podwórko Luśka mnie zauważyła podbiegła do siatki i zaczęła merdać ogonem. Zaraz idziemy na spacer. Mam nadzieję, że spiszę się w roli " mamy zastępczej ". Jutro muszę zrobić obchód podwórka, zobaczyć co psy nawyczyniały przez 4 godziny.
  14. zdjęcia z Tofikiem [IMG]http://i35.tinypic.com/9llwjp.jpg[/IMG] [IMG]http://i37.tinypic.com/2vukg2a.jpg[/IMG]
  15. my z Lusią po obiadku, pół udka i kapina karmy kociej zaraz na drugi spacerek.
  16. z ostatniej chwili kopiuję cyt. ... Niestety adopcja Lusi do tego domku o którym pisałam jest niemożliwa. Psycholog prowadzący dziewczynkę po wypadku zalecał zwierzątko, pieska właśnie i to najlepiej niepełnosprawnego, to miało pomóc małej dojść do siebie i pogodzić się z kalectwem. Niestety lakarz rehabilitant który leczy małą kategorycznie zabronił rodzicom pieska, jest za tym żeby wzięli kota czy inne zwierzątko, ale absolutnie odradził psa. Dziecko z trudem porusza się o kulach, dużo więcej czasu spędza na wózku i to jest powodem. Przykro mi bardzo, bo już miałam nadzieję.Szukamy dalej. _________________
  17. witamy z rana, Lusia już po spacerku bo ja muszę iść do miasta, zostaje zupełnie sama w domu, ale to nie pierwszy raz, więc bez obaw, zjadła troszeczkę twarogu i ciasteczko. Odezwę się po 13.00 i zdam relacje z dzisiejszego dnia. pozdrawiam - danka488
  18. jestem tu pod nickiem kingi , nie mogę wejść na swój ale Luśką zajmuję się nie gorzej niż ona.Paula do niedzieli gości w Białej Podl. Więc wszytko na mojej głowie łącznie ze zdjęciami, myślę, że sobie poradzimy- danka488
  19. atakowała z Tofikiem kota, który uciekł na drzewo [IMG]http://i35.tinypic.com/347fjhy.jpg[/IMG]
  20. teraz jesteśmy po spacerku, troszkę Lusia zjadła mięska i dwa ciasteczka.
  21. my pobiegałyśmy po podwórku z Tofikiem i znowu Luśka śpi na kanapie.Wcześniej jak padał deszcz nie chciała wyjść na dwór
  22. [quote name='bico']kinga, muzzy, a ja bardzo proszę o fotki Obiego!:)[/QUOTE] ja dzisiaj będę w Białej i zostaję do niedzieli,miałam w sobotę zaplanowany wyjazd do schroniska i postaram się być,ale jeśli nie będę mogła..:(
  23. [quote name='muzzy']Okazuje się, że w sobotę (pojutrze) będę wolny, także mógłbym podjechać. Byle tylko nie padało. I nie chodzi o to, żeby nie było pochmurno, bo przy pochmurnej aurze można zrobić nie gorsze zdjęcia niż przy słonecznej. Chodzi tylko o deszcz, bo o ile obiektyw mam pancerny, to sam aparat nie słynie z najlepszych uszczelnień, więc po prostu nie chciałby ryzykować zakończenia działalności psiego fotografa z powodu zalania sprzętu :) Jeszcze tylko czekam na odpowiedź od znajomych, czy będą mogli w sobotę Dropka wysikać, ale mam nadzieję, że z tym nie będzie problemu.[/QUOTE] super muzzy!!
  24. teraz mam Lusię i muszę myśleć o niej teraz! jeszcze o następnym nie myślałam;)
×
×
  • Create New...