Święta Teonia spędził spokojnie. Bardzo podobają mu się lampki na naszej ,,mega'' choince. Jak migają Teoś siada i patrzy cały czas w drzewko. Choinka u mamy mu się bardziej podoba, bo stoi na ziemi i jest prawie do sufitu. Teoś obwąchał i postukał nosem we wszystkie dolne bombki. Od dawna też wiemy, że kawaler lubi ryby i babciny sernik więc tu mnie nie zaskoczył;) nawet odrobinka tofu mu smakuje;) i w przeciwieństwie do Fika umie zachować się przy stole. Jest kulturalny;) dostanie kawałek i odchodzi, nie domaga się o więcej, no chyba że to jest rybka.
przy mega choince
u babci Teoś-elfik
przecież sobie zasłużyłem:loveu:
u Fika na obiadku;)
a tak sobie Teoń odpoczywał w drugi dzień świąt:loveu: