Jump to content
Dogomania

tripti

Members
  • Posts

    8127
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tripti

  1. no tak tak, tylko może jakoś uda się ogranąć te miejsca tymczasowe narazie, dzięki Aga.
  2. te dokładnie, ale ds na chwilę obecną to kiepski pomysł :(
  3. [quote name='Tattoi']Masz, masz:-)[/QUOTE] doszło!:) .......
  4. w międzyczasie umknęła dobra wiadomość w tym wszystkim,[B] biała sunia jest już w swoim nowym domku[/B], Floral napisze pewnie więcej, ogólnie to jest dobrze. próbujemy coś zdziałać w tej sytuacji szczeniaków. W schronisku zostały jeszcze trzy maluchy tej matki. Malvaaa zgodziła się pomóc w transporcie w tą sobotę. Szczeniaki mają domy tymczasowe. Jeden ma pewny dt, a dwa pozostałe trafiłyby [B]awaryjnie[/B] na dt do koosiek, ale to naprawdę awaryjne rozwiązanie i [B]jakby ktoś mógł odciążyć koosiek chociaż z jednym to byłoby zbawienne.[/B] [B]Inny problem jest taki, że koosiek mogłaby odebrać je dopiero w poniedziałek np rano. Czy ktoś zgodziłby się na nocleg w wawie?[/B]
  5. jaka to karma 20 kg za 50 zł? to z jakimiś zniżkami? czy każdy może tak kupić?
  6. Dziewczyny, pewnie można zaryzykować ten ds w Poznaniu, ale ktos kto ma kontakt z panią musiałby z nią porozmawiać na ile jej chęci są realne. Druga sprawa, martwię się, żeby nie dowieźć do tego domu trupka, zamiast żywego psiaka. Jak do ogólnego osłabienia dochodzi stres to kończy się to tragicznie. Stąd po rozmowie z jedną z osóba tutaj z wątku, do której na tymczas miał trafić czarny szczeniak, doszłyśmy do wniosku, że lepiej wstępne odrobaczenie i odpchlenie zrobić na miejscu, w środowisku dla nich naturalnym.
  7. jej współczuję Wam Dziewczyny :(
  8. Aga to jutro tak jakby.... a ta Pani już wybrała? jak to wogóle wygląda? dom sprawdzony?
  9. [quote name='malvaaa']no do mnie napisala teraz ze sie skontaktowala z ktoras z was i niestety odbior psiaka z warszawy a ona nie ma samochodu i nie ma jak. szkoda bo to przynajmniej dla jednego szansa...[/QUOTE] to pewnie ta Pani kontaktowała się z tusinką z tego wynika. [quote name='Agnieszka_K']a skąd ona jest? może jakoś udałoby się transport załatwić? to byłaby wielka szansa..[/QUOTE] wynika, że z Poznania. Ja nie wiem czy one przeżyją taką trasę, jeszcze na dodatek gorąco. koosiek odpchlenie i odrobaczenie na teraz - coś im da - szanse na życie. Trzeba to zrobić ze wszystkimi psami w tym boksie, czyli też matka i dwa czarne psiaki większe.
  10. dzięki. szczerze powiem, to nie wiem, który ze szczeniaków przeżyje na 100%. [B]Czarny chłopak niestety nie żyje[/B], nie było to parwo, ani babeszja nie było objawów, prawdopodobnie robaki, ale niewiadomo na pewno sekcja nie została zrobiona. Szczeniaki trzeba najpierw porządnie odrobaczyć i odpchlić w miejscu gdzie teraz są, czyli w schronisku, żeby nie nakładał się na to dodatkowo stres związany ze zmianą miejsca. Przede wszystkim mają niedobór witamin objawiający się np niedźwiedzią łapą, suczce z białym plączą się łapki jak chodzi.
  11. ufff to na całe szczęście, że wszyscy cali po tym szczepieniu, po wcześniejszym opisie Ani od weta miałam lekką niepewność.
  12. no to zaraz robię, pół na pół z truskawkami :)) dzięki!
  13. [quote name='Nutusia']Tusinko, udało się z wizytą na Natolinie?...[/QUOTE] tak wszystko już załatwione, ja odpowiem w imieniu tusinki, dzięki.
  14. o to nareszcie będziecie mieli spokój, dziękujemy za upilnowanie. A z panią z Krakowa, właśnie jak? ktoś chyba regularnie jeździ na trasie kraków -wawa, gdzieś na dogo był wątek.
  15. o to już, to dobre wiadomości w sumie na początek. Będzie dobrze, musi być.
  16. o to już jednak :) no niby dobre to, że nie weźmie od obcego, ale później Marcin już chciał jej dać na ogródku, a ona uciekała, a później dziabnęła chyba Dianie (jak ta pobiegła szczekać) tą zaczętą i dokończyła. Ciekawostka z tą Witą, wcześniej tak nie było, a teraz jest nieciekawie, bo marszczy tego nosa i kłapie dziobem, ale z tą białą już uspokoiło się. Diana szczeniaka zaatakuje - raczej skarci (wiadomo kiedy) jak chodzi i zagląda po kątach, próbuje coś pogryźć, zniszczyć, zajrzeć do torby, weźmie zabawkę, ale jak szczeniak nie odpowie to odpuszcza. Przy szczeniakach to naprawdę super wychowawca mimo wszystko. Jak był Miluś - dorosły samiec podobnych gabarytów - to wtedy zaczęło się u Wity chyba, a Diana mimo, iż suczka - atakowała go, on spokojny odwarkiwał się nie bardzo umiał się obronić, ale prowokował i było groźnie, mimo iż przeciwne płci psie. Wtedy pamiętam Diana spała na smyczy ze mną, bo Miluś nie dawał się nigdzie na noc zamknąć, a niby pies i suka. Może Wita tak zachowując się chce wywalczyć sobie pozycję? Co dziwne naprawdę dobrze, żyje z tą agresywną onką zza płota, a ja się coraz bardziej boję tego psa.
  17. kolor sierści raczej nie ma znaczenia, mam trzy rude, dwie sporadycznie coś tam mają, jedna żadnego kleszcza nie miała. Kleszcze reagują na ciepło, badania nad tym czy odstrasza je jakiś zapach nie są jeszcze potwierdzone.
  18. [quote name='Energy']AniaRe jak się sprawuje Kajo?[/QUOTE] ciekawe jak, może przy niedzieli jakiś opis zachowania będzie. Kajo ma za sobą właśnie 3 tydzień.
  19. nie straszna, w sumie nie miałam jeszcze psa, który bałby się burzy, aczkolwiek jak coś stuknie w domu, spadnie czy klaśnie się nagle w dłonie to Wita jak stoi to profilaktycznie robi przykucek, a to co daleko czyli np grzmoty czy błyski nie straszne jej. Dziś malowały płot towarzysząc, więc większość dnia były na podwórku, jak przyjechałam to przywiozłam nóżki świnek wędzone. Miałam je w dłoniach i chciałam im dać przez płot, bo z drugiej strony miałam dwa szczeniaki to Wita podbiegła się przywitać, zobaczyła nóżki i uciekła. Do kolejnych szczeniaków dzisiejszych wystartowała z zębami!!!! a szczeniaki może z 1,5 kg, aż ją Diana konkretnie pogoniła. Od ilu psów można już określić się przytuliskiem ;)?
  20. Witusia to podwórkowy burek :) teraz jak balkon otwarty, to praktycznie nie ma jej w domu, leży na trawie albo pod płotem, albo pod drzewem, albo na środku tam gdzie padnie, co jakiś czas kontrolnie podejdzie sprawdzi czy nic w domu do jedzenia nie dają i idzie sobie. Wczoraj błyskało i grzmiało, wcześniej padało, chciałam zamknąć drzwi to nie mogłam się jej doprosić do wejścia do domu. Żaden z psów nie spędza tyle czasu na podwórku, zazwyczaj krążą i noszą piach z wykopanych dziur, albo śpią w domu. W zeszłym roku pamiętam, że padał taki fajny letni deszcze, a Wita sobie smacznie spała pod drzewem na podwórku, a ja na nią patrzyłam przez okno.
  21. ten czarny, jest/był najbardziej kontaktowy i odważny z całej brygady, to on pierwszy wyszedł z budy i pokazał się. Zaraz zadzwonię do Ciebie idę na wątek Szanty po numer :)
  22. [quote name='Astaroth']kiedy będziecie w schronisku?[/QUOTE] ok 13 stej dziś. Zrobiłam szczeniakom gumtree, ale miałam inny plan chciałam każdego z osobna, niestety już drugiego i trzeciego ogłoszenia nie przyjęło zwg na podobieństwo. Mała waży 11,6 kg, a w kłębie ma prawie tylko co nasze po ok 18 kg.
  23. PILNIE potrzebna osoba do wizyty [B]przedadopcyjnej w Warszawie (NATOLIN - URSYNÓW)![/B] może znacie kogoś? jutro już 2 tygodnie będą za nami, mała jest zdrowa, zaszczepiona, czuje się super i tak naprawdę zacznie tracić czas, który w przypadku pozytywnej wizyty i spodobania sie mogłaby już spędzać w swoim domu.
×
×
  • Create New...