AnnaA
Members-
Posts
2305 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by AnnaA
-
stary Rudzik porzucony na mrozie... Rudzik już w domu! Aniu, dziękuję!
AnnaA replied to mru's topic in Już w nowym domu
Rudzik już w domu i nie chce jeśc suchej karmy ani na sucho ani na mokro. Macie może jakiś pomysł, żeby go do suchej przekonac. Nie pomagają żadne "omasty". Pozostały mu jeszcze do wyleczenia pozostałości po kastracji. Narazie śpi, śpi i śpi. Moje psiaki przyjęły go z zainteresowaniem ale bez specjalnych rewelacji. Za mały! -
Cieszę się, ze zabolało. Znaczy, że jeszcze czujesz. Będę zadowolona jak jeszcze zaczniesz myślec i odpowiadac za swoje poczynania. Nikt nie obiecywał, że będzie łatwo i wszyscy kiedyś mamy pod górkę.
-
AKTUALNE - Bezdomny wilczur - śpi na mrozie. Boi się ludzi.
AnnaA replied to PomocWilczurowi's topic in Już w nowym domu
Hej krakowskie dogomaniaczki, pomóżcie złapac psiaka. W Warszawie dogmaniaczki złapały zdziczałego Marleja a u Was tak Wam kiepsko idzie. Ja ciągle pamiętam wątek Filipka. Czy tylko pisanie na dogo Wam wychodzi? -
A ja rozumiem MagdalenęP. Wpakowała się w sytuację , która ją przerosła. Dobrze, że wszystko pomyślnie /dla Magdaleny/ się skończyło. Zapłaciła za chęc pomocy Przekrętowi. A jaki okazał sie właściciel Przekręta to czas pokazał. Żal psiaka. Trzymaj się Magdaleno. Pomożesz napewno jeszcze niejednej bidzie.
-
stary Rudzik porzucony na mrozie... Rudzik już w domu! Aniu, dziękuję!
AnnaA replied to mru's topic in Już w nowym domu
Wracaj Rudziku na początek i pąmiętaj, że czekam na ciebie. Zdrowiej szybko. -
Happy End! Po roku jest kochający DS już jestem w domku!
AnnaA replied to Ammounie's topic in Już w nowym domu
Do gory Tineczko -
Mówię jej, że nie wolno warczec na moich domowników i ona robi to coraz rzadziej. Mówię jej to zreszta dośc stanowczo ale ona od razu spojrzy tymi swoimi ślepkami i nawet nie ma człowiek sumienia na nią podnieśc głosu. O wyższości kanapy nad podłogą przekonała się jak widac bardzo szybko, bo zaraz na drugi dzień po przyjeżdzie. To tylko dobrze świadczy o jej spostrzegawczości. Skoro moje psy pomieszkują na kanapie to ona dla siebie nie widzi przeciwwskazań. A teraz idziemy spac. Dobranoc.
-
Namoczone kulki znowu ładnie poszły a kanapa staje się ulubionym miejscem do spania. Mało tego. Buba zaczyna bronic swojej kanapy ostrzegawczym warkotem, najbardziej przed Kaktusem. Pierwsze wejście na kanapę to właśnie było wdrapywanie się: prawa przednia łapa plus lewa przednia łapa plus prawa tylna łapa i na końcu wciągana ostatnia łapa. Obecnie wygląda to nastepująco: lekki podskok i dwie przednie łapy ląduja na kanapie, lekie odbicie i tylne zgrabnie dołączają do przednich. Gotowe. Buba ma do dyspozycji swój pokój /mój goscinny/ ze względu na zapachy z jej pyszczka. Niestety tak narazie trzeba. Piszę to po to, żeby Emi uświadomic, że w tymże pokoju Buba wytypowała dla siebie łóżko i nie wiem czy nie trzeba będzie też go zabrac. Niech stracę, dołożę i łóżko.
-
Szukaj Tunieczko domu
-
stary Rudzik porzucony na mrozie... Rudzik już w domu! Aniu, dziękuję!
AnnaA replied to mru's topic in Już w nowym domu
Podnoszę Rudzika bo jeszcze mi sie gdzieś zgubi. -
Muszę Was zmartwic, filmiku z wdrapywania się Buby na kanapę nie będzie. Ona się już na kanapę nie wdrapuje, ona z wdziękiem wskakuje. Tak jak pisałyście, Buba jest naprawdę bardzo zmyślnym psem. To przecież dopiero trzeci dzień jej pobytu u mnie a ona mnie tak rozumie, że podziwiac. Nie ma z nią absolutnie żadnych kłpotów. Chodzimy trzy, cztery razy dziennie na spacerki. Nie wiem czy to lubi, ale bardzo się stara i człapie na tych swoich krótkich nóżkach /myślę, że nóżki zrobią sie dłuższe jak Buby zrobi się troszeczkę mniej/. Cioteczko Emi, jeżeli Buba tak bardzo moją kanapę polubi to Ci ją dorzucę do transportu, jak Buba do UK jechac będzie.Spoko!
-
Trochę mi głupio, bo to ja prosiłam o pomoc dla właściciela, a własciciel okazał się. . . . . . . . Trzymam kciuki, żeby psiak dostał szybko właściwego własciciela!
-
AKTUALNE - Bezdomny wilczur - śpi na mrozie. Boi się ludzi.
AnnaA replied to PomocWilczurowi's topic in Już w nowym domu
Z Krakowa jest też bardzo, bardzoe sensowny moderator o nicku Anashar. Myślę, że prośba o pomoc do niego skierowana nie pozostanie bez echa. -
Litości! zdjęcia na meila! przykro mi ale ja nie rozumiem o co tu chodzi! Dobrze, że umiem meila napisac. Siostra kupiła mi na prezent kamerę do skypa, z jakąś płytką a ja nie wiem jak się tę płytkę wkłada, gdzie góra, gdzie dół. Co trzeba nacisnąc, żeby to zadziałało a Ty mi kochana mówisz o zdjęciach na meila. Dawno to było, ale kiedyś jadąc na wakacje pożyczyłam aparat foto, dobry, Minoltę. Po powrocie z wakacji oddałam film do wywołania. Pan fotograf zapytał, jakim aparatem robiłam te zdjęcia. Jak sie dowiedzial jakiej marki był aparat powiedział: trzeba byc wyjątkowo zdolnym, żeby takim dobrym aparatem zrobic tak kiepskie zdjęcia. Aparat foto dla małpy też w moich rękach dobrze nie pracuje. A teraz Was zaskoczę: Buba WSKOCZYŁA na kanapę. Pierwszy raz miała trudności z wdrapaniem się, ale jak już opanowała temat to wskoczyła. Sama ledwie mogłam oczom uwierzyc. Okazuje się, że wszystko jeszcze przed nami!
-
stary Rudzik porzucony na mrozie... Rudzik już w domu! Aniu, dziękuję!
AnnaA replied to mru's topic in Już w nowym domu
Czekam spokojnie na Rudzika. Niech tam mu się wszystko dobrze wygoi. -
Co do powarkiwania na moje psy to ja się tym nie przejmuję a podejrzewam, że u Buby jest to wynik małego poczucia bezpieczeństwa a nie chęci dominacji. Ona sie ciągle boi i ma prawo bo to dopiero drugi dzień. Właśnie wlazła/z dużym trudem/ na kanapę i śpi. Na kolację dostanie rozmoczoną suchą.A co! Co do tych psich farm, to podoba mi się prawo stanu Nowy Jork - cztery psy i koniec. Zdrowe prawo. Ale tych suk w Kanadzie nie zapomnę. Więcej tam nie pojechałyśmy a córka kupiła briarda w Polsce.
-
Niepotrzebnie się denerwujesz. Jakie są realia schroniskowe to wszyscy wiedzą. Ja poprostu głośno myślę bo nie wiem jak Bubie pomóc. Wszystkie schroniska bogate nie są, a 1,8 zł na psa, jeżeli jest ich 500 to znowu nie tak mało /jeżeli to tylko na wyżywienie/. W szpitalu na chorego jest chyba nie tak wiele więcej. No i dobrze, że mi uświadomiłaś, że nie ma czasu dbac o psy tak jak w domu. Powiem Ci, że widziałam w domach niejednego zanidbanego psa, pomimo, że jest jeden. I koniec tej durnej dyskusji. Ja chcę pomóc skrajnie zaniedbanemu psu! Psu którego jest mi serdecznie żal. Chwała Ci Emigrantko, że chcesz wyadoptowac Bubę. Od jutra zaczniemy z moczoną karmą i zobaczymy jak sobie Buba z nią poradzi. Dalej chodzi za mną jak cień i zwalcza warczeniem konkurencję. Kora odpowiada powarkiwaniem, Lusia trzyma się na dystans, najbiedniejszy jest Kaktus bo Buba na niego wręcz szczeka a on się jej boi. Myślę, że jest tylko kwestią czasu a wszystko sie ułoży. Już niedługo poza tym psiaki będą cały dzien na dworze a to też dużo zmieni. Buba bardzo piękni sygnalizuje chęc spacerku i z zachowaniem czystości nie ma żadnego problemu. Nie jest też to pocieszające, ale największy stres związany z psami przeżyłam w bogatej Kanadzie. Jeszcze 20 lat temu psy w Kanadzie nie były tak popularne jak w tej chwili. Moja córka, półtora roku temu zdecydowała o kupnie psa. Szukała ukochanej rasy /briarda/, ale akurat nie było. Zdecydowała się na krzyżówke goldena z pudlem. Wyszukała ogłoszenia w internecie i pojechałyśmy po szczylka. Miejscowośc Elora /ok 100 km od Toronto/, bogata farma i olbrzymia blaszana hala, podzielona na pomieszczenia i boksy a w boksach ok 40 suk wszystkich ras, każda w swoim boksie. Boksy czyste, suche, z możliwościa wybiegu. Nigdy nie zapomnę oczu tych na wpół zdziczałych suk, nie majacych swojego człowieka. Poprostu maszynki do rodzenia szczeniaków. I to wszystko zgodnie z przepisami. nie wiem gdzie jest gorzej czy tam czy w naszych schronach. Schrony też są różne. Wiele zależy od ludzi.
-
stary Rudzik porzucony na mrozie... Rudzik już w domu! Aniu, dziękuję!
AnnaA replied to mru's topic in Już w nowym domu
Ma byc pojutrze. Naprawy tego grata mnie zjedzą. Szkoda,że nia mam wyboru!