Jump to content
Dogomania

AnnaA

Members
  • Posts

    2305
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AnnaA

  1. Słusznie Olu, alice midnight należy się piękne podziekowanie za chęc niesienia pomocy i myslę, że skorzystam jak tylko sunia przyjedzie do mnie a ja nie będę dawała sama rady. Serdeczne dzięki
  2. Jeżeli tylko ktoś zechce zrobic wizytę przdadopcyjną /halo marlenka! Ty masz duże znajomości na dogo/ i wizyta wypadnie pomyślnie, to ja jestem gotowa zawiezc Tusię do Łodzi.
  3. Rozliczenie dla Tiny i Lysi za czerwiec karma 30 x 4 = 120,- Fiprex dla Lusi - 15,- Razem 135 zł. Dla Tiny Fiprex sobie darowałam bo ona i tak nie wychodzi poza teren działki to po co psa niepotrzebnie obciążac chemią.
  4. A panu zostaną skórki od chleba namoczone w czymś tam. Ale się uciszy, że zaoszczędzi. Jak czytam takie historie to od razu przypomina mi się hasło do ściągnięcia windy z "Seksmisji"
  5. Rana Rity super. Ładnie się goi. W środę zdjęcie szwów. Niestety telefonów zero ale Rita przynajmniej nie będzie miała cieczki.
  6. Właśnie termin tymczasowania Tusi jest ściśle związany z cieczką. Tusia w sierpniu skończy pół roku. Ja mieszkam na wsi, mam stadko psów i nie wyobrażam sobie suczki z cieczką na terenie ogrodu. Wiem, co potrafią zrobic psy usiłujące dostac się do chętnej panienki i wiem z jakich odległych miejsc potrafią przyjśc. Niedawno to przerabiała sąsiadka /natychmiast, jak to było możliwe suczka została wysterylizowana/ a dziury w ogrodzeniu reperują do dzisiaj bo nie stac ich na nowe ogrodzenie. Przyznam sie, że mnie też nie bardzo stac i finansowo i emocjonalnie. Kurcze, jak mnie denerwuje ten milczący telefon.
  7. Fakt. Mondey to niepokonana mistrzyni od bazarków. Dziękujemy Ci Mondey. Bez Twojej pracy bazarkowej byłoby kruch. Widzę, że znalazłaś sobie czeladnika. Trzymam za Ciebie kciuki wiking.
  8. Fakt, że Rudzik bardzo wszystkim się podoba i Rudzik nieodmiennie kocha wszystkich ludzi.
  9. Nikt Buby już tak długo nie odwiedził. Trzeba psinkę podnieśc.
  10. Z Krakowa jest moderator o nicku Anashar bardzo pozytywna osoba. Napiszcie do niego na PW prośbe o wizytę.
  11. To ja poproszę Fundację o zakup karmy suchej /prosiłam już o to tydzień temu na PW/. Za smakołyki dla większych psów dziękuję bo Tusia nie jest większa. Modyfikowana umowa adopcyjna też nie jest mi potrzebna, bo pomimo ogromnej partii ogłoszeń chętnych na Tusię brak. Ani jednego telefonu! Pilnie natomiast czekam i proszę o zapłacenie już wystawionych faktur, o decyzję odnośnie szczepienia p.wściekliżnie - kiedy? /odpada opcja faktura na przelew/. Rozumiem, że decyzją Fundacji sterylizacja będzie po pierwszej cieczce. Rozumiem też, że Fundacja aktualnie jest właścicielem Tusi, Fundacja ponosi za nią odpowiedzialnośc i wszystkie decyzje odnośnie Tusi mam z Fundacją konsultowac.
  12. Widzę, że Ammounie nie ma na dogo. Pewnie zabiegana, więc podzielę się z Wami tym co wiem. Sunia w dalszym ciągu przebywa w klinice pod opieką wspaniałej wetki, która przetrzyma Tygyska /bo tak się nazywa sunia/ do soboty. W sobotę Tygrysek przyjedzie do mnie i jak ją troszeczkę podreperujemy, Ammounie będzie szukac dla niej dalszej pomocy specjalisty. Może uda się uratowac jej wzrok. Narazie przed nami zainstalowanie suni wśród mojej czeredy psiaków. Przeniesiona ze znanych miejsc, ślepa. Damy radę!
  13. Banerek trafiony w 10 a ja czekam na wiadomośc, że pieniążki pozostałe z wieńca są już na koncie skarpety
  14. W telekarmie nie ma 3 kg. Myślę, że jednak zamówię 3 kg w Krakvecie bo 15 kg to naprawdę za dużo /tak mi się wydaje/. Zamówię też inną karmę dla moich psów tak, żeby przysyłka kosztowała ponad 100 zł to będzie darmowa. Dziękuję za podpowiedż.
  15. Dziękuje dziewczyny. Mikoado już nie szukaj, dziękuję. Zaraz zamówię i Arion i zabawkę. Marlenko, już więcej nic nie kupuj . Narazie wystarczy. Ew.ciasteczka Pedigree Biscrok - Tusia je bardzo lubi. Ale to przy okazjii jak będziesz do mnie jechac. Zastanawiam się tylko czy 15 kg to nie za dużo. W Magnuszewie mozna kupic 3 kg. A zabaweczke jeszcze poszuka w Telekarmie gdzie kupuję karmę dla pozostałych moich psiaków i wtedy zrobiłabym wieksze zamówienie dla swoich i dla Tusi.
  16. Poprostu nie wiem jak dziękowac. Tusia nie jest duża. Ma cztery miesiące w kłębie mierzy ok.35 cm. Ma długie łapy. Ona pewnie jeszcze urośnie ale już pewnie nie tak dużo.
  17. Mogę tylko jednorazowo dorzucic 2 dychy. sama sie wmanewrowałam w spore psie wydatki
  18. Z tym szczepienie p.wściekliżnie ja też kiedyś wiedziałam, że jak pies skończy pół roku ale jak szczepiłam wirusy to wet powiedział, że 30 maja mam zaszczepic p.wściekliznie. Powiedziałam o tym, że za pół roku a wet powiedział, że teraz sie zmieniło. Tusia z Fundacji dostała Purinę/wtedy były jeszcze cztery szczeniaki/ póżniej kupiłam Arion/junior/ a ostatnio kupiłam w markecie Pedigree /też junior/. Myślę, że najlepszy będzie Arion ale ja już pojadę i kupię, to nie majątek. Jakoś to zniosę. Z zabawek potrzebna by była jakaś twarda piłeczka i coś do gryzienia też twardego. Po zabaweczki trzeba jechac dalej, bo po Arion tylko do Magnuszewa to dam radę. Dziękuję za pomoc. Może Fundacja się odezwie, weżmie na siebie odpowiedzialnośc za psa, zadecyduje co ze sterylką.
  19. Fundacjo: po pierwsze to proszę o opowiedz na pytanie kto aktualnie odpowiada za Tusię bo już wiemy, że nie założycielka wątku. Dwukrotnie już kupiłam karmę dla Tusi bo były to nieduże pieniądze a ja traktowałam pobyt Tusi jako bardzo krótkotrwały. Pisałam już na PW 25 bm prośbę o zakup karmy. Pisałam też na wątku. Zero odzewu. Proszę chociażby o odpowiedz czy mogę na COKOLWIEK LICZYC I KONKRETNIE NA CO bo Tusi trzeba już karmę pilnie! Po trzecie. Tusię trzeba zaszczepic przeciw wściekliżnie. Faktura za pobyt szczeniaków /leczenie parwo/ i faktura za szczepienie przeciw wirusom, obydwie z maja nie zostały zapłacone. Ja w pobliżu nie mam wielu weterynarzy i nie sądzę, żeby udało mi się zaszczepic Tusię jeszcze raz na przelew. Obie te faktury pochodzą z różnych zródeł tak, że już dwa miejsca spalone. Nie chce mi się już nawet gadac. Dobrze, że chociaż zostały dobre dusze które pomagaja w ogłoszeniach. Dziękuję.
  20. Bardzo dziewczyny Wam dziękuje w imieniu Tusi. Jeszcze jseda cecha charakterystyczna : Tusia jest niejadkiem. Nie rzuca sie na jedzenie tak jak np.Buba. Ona je żeby mi ew.zrobic przyjemnosc. Tak jak pisałam , ona jest indywidualistką, jak ma ochotę to przyleci i łasi się o głaski. Staram się ją nauczyc, żeby przychodziła na wołanie ale najlepiej rezguje jak mam pudełeczko z ciasteczkami w ręku. Mam nadzieję, że skojarzy i będzie przylatywac bez ciasteczek.
  21. Sunia jest już po pierwszych pomagających zabiegach. Na dziesiejszą noc pozostaje w klinice ale na kilka następnych dni Ola szuka pilnie DT.
  22. Ja jestem tylko Dt. Zaproponowałam przetrzymanie Tusi do 15-go września bo mi serdecznie psiaka żal. Ja spędziłam z Tuśką ponad dwa miesiące. To ja dbałam jak miała parwo, tachałam do weta /nie raz pokonałam trasę do Radomia/. Dogomaniaczki ją widziały, ona nie jest dzika, ona poprostu nie przepada za ludżmi i to jest jej charakter. Decyzję co dalej pozostawiam Fundacji i Marlence. Ja już nic więcej nie mogę zrobic i bardzo dziękuję, że chcecie pomóc w ogłoszeniach. Nie znam Cię mikado ale Joasia i Mondey to bardzo solidne i pracowite firmy. Jak się podjęły to wiem, że ogłoszenia będą dopilnowane. Chętnie pokryję koszty allegro wyróżnionego. Jeżeli Fundacja zmieni zdanie to poproszę o zakupy o które prosiłam wyżej.
  23. Z Ritą wszystko w porządku. Ma apetyt, troszeczkę w nocy kręciła się ale pewnie ją trochę bolało. Chudośc Rity po sterylce jest powalająca. To poprostu przecinek a nie pies. W środę będę na zdjęciu szwów, jeżeli się uda to Ci ją pokażę. O dom w Mszczonowie popytam jak Rita dojdzie do siebie i troszeczkę utyje.
  24. Ja nie mogę niestety zakładac, że szczeniak zostanie u mnie na stałe bo to byłaby krzywda dla psiaka. Jak wiesz mieszkam sama i mam 66 lat a ze zdrowiem jest tak jak to bywa w tym wieku. Tusia ma przed sobą jak dobrze pójdzie nawet kilkanaście lat życia. Ja napewno nie i nie jest to z mojej strony kokieteria tylko realne myślenia. Najbardziej przykre, że i Ty przeciwko mnie. Skoro tyle osób uważa, że jestem tą obrzucającą błotem to pewnie Wy macie rację. Skoro uzgodniłyście z OS, że Tusia wraca do schronu to książeczka będzie naszykowana. Ze mną nawet nikt nie zechciał porozmawiac - widocznie na to nie zasługuję. A póżniej się dziwicie, że tych DT tak mało.
  25. A mnie ręce nie mogą opaśc bo trzeba zając się psami. Z całej tej dyskusji wynika, że to ja wzięłam psy na DT i to moja głowa, żeby zadbac o DS dla nich. Ktoś tam grzecznościowo otworzy wątek, zrobi ogłoszenia ale jak będzie na to miał czas. Kochana Fundacjo, poproszę karmę dla Tusi, suchą, puszek nie. Może też jakieś smaczki w postaci ciasteczek typu "biscrok" /Tusia je lubi, ostatnio dostała paczkę w prezencie od Mondey i przypadły jej do gustu/. Przydałaby się też obróżka lub szeleczki bo z tych co były w domu Tusia wyrosła. Może jakieś zabaweczki, gryzaki no i koniecznie miska bo z małej Tusia też wyrosła a większe są wszystkie zajęte zajęte przez pozostałych domowników. Ja też wzięłam szczeniaki grzecznościowo, bo poprosiła mnie o to Marlenka. Marlenka, która mi wiele razy pomogła, którą znam z zaangażowania i wspaniałej energii. Marlenka, która jak otwiera wątek to nie robi tego grzecznościowo tylko dla pomocy psu. Jej pomoc jest skuteczna bo wynika z autentycznego zaangażowania. Piszesz mgie, że jak się bierze psa to trzeba się liczyc z długiego jego tymczasowania. Nie do końca się z tym zgadzam bo nie raz widziałam, że ludzie dają psu tymczas na tydzień, miesiąc itp. Fakt, ja terminu nie określiłam więc określam go teraz. Tusia może u mnie zostac najdalej do 15 września 2010 r. Jest na wątku dużo osób zaangażowanych w pomoc Tusi to bardzo proszę: ogłoszenia, ogłoszenia i jeszce raz ogłoszenia.
×
×
  • Create New...