AnnaA
Members-
Posts
2305 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by AnnaA
-
No i znów cisza. Biedna ta Tusia. Co z nią będzie? To się nazywa pech, ona wcale nie była gorsza od swoich sióstr a została i widoków brak.
-
Dzisiaj rozmawiałam z młodym Panem Rity. Rita się go niestety bardzo boi, bardziej przychodzi do starszego Pana ale, ja pamiętam Ritę lgnącą do człowieka tak, że trochę mnie to zmartwiło. Pocieszająca wiadomośc to, że Rita już nie ucieka i nawet nie szuka okazji do ucieczki. Obecnie pod okiem któregos z Panów biega swobodnie po ogrodzie. Dał niestety o sobie znac jej lęk separacyjny bo zamknięta na noc nabrudziła. Młody Pan przygotował jej na nocleg miejsce pod schodzmi gdzie umieścił jej miski i posłanie. Jest tam czysto, i sucho. Na jesieni Rita dostanie nową budę i sama nie wiem czy to zle czy dobrze. Marzyła mi się dla Rity kanapa ale jak pomyślę o jej lęku separacyjnym i co może zrobic z domu pozostawiona sama, to chyba takie rozwiazanie nie jest złe. Niedługo przyjedzie matka młodego Pana i jego dziewczyna/obie pracują za granicą/. Mam nadzieję, że Rita swoim wdziękiem pozyska serce dziewczyn i może wtedy wszystko się ułoży. Młody Pan jest konserwatorem zabytków i najprawdopodobniej będzie w Radomiu pracował przy Katedrze/pewnie Mariackiej/. Jeszcze się dopytam kiedy ten przyjazd do Radomia będzie, może wtedy zorganizuje się jakieś maleńkie spotkanie i podciągnie Pana w wiedzy o psach. Co Wy na to. Acha, Pan pokrył częściowo koszty podróży a resztę finansuję ja tak, że się nie kłopoczcie.
-
pod chmurką na wsi spała, rok na dom czekała...Lusia jest w końcu DS
AnnaA replied to lilith27's topic in Już w nowym domu
Ale podbijajcie bazarek nie wątek Lusi, bo jak podbijacie wątek Lusi, to post z linkiem do bazarku ucieka. Czy dobrze kombinuję? -
Fart z odgryzioną łapką - już w swoim domu.Pozostał dług za hotel.
AnnaA replied to red's topic in Już w nowym domu
I pomyślec, że sunię chcieli ludzie z W-wy to się zacięli a teraz ... Ja bedę miała prośbę doTuli też o Tusię. Ta sie skubana zacieła i ani drgnie. A może Wy macie pomysł jak dotrzec z ogłoszeniem o Bubie do pań w miom i więcej wieku. Bubie przydałby się człowiek tylko dla niej. Ona jest absolutnie nie absorbująca a Emigrantka jest chętna ponosic koszty jej utrzymania. Może macie pomysł jak taką panią znależc. Allegro i ogłoszenia odzew 0. Dowiedz się Tula w jakim obecnie stanie psychiki jest ta Onka. Jak z jej ogryzaniem ogona. -
Rita mieszka miedzy Chrzanowem a Krakowem z tym, że do Chrzanowa ma 10 km. Bardzo duży ogród tak na oko ze trzy tys.m2 i duży dom taki ok 50-letni normalny nie jakieś współczesne dziwo, ogród też normalny bez kostki bauma. Trawa i drzewa i króliki i kot. No i dziadek, wspaniale się trzymający 78-letni pan, który spaceruje z Ritą po ogrodzie na smyczy bo boi się, żeby nie uciekła. Ogród jest starannie ogrodziny ale nie ma na całej długości podmurówki i panowie boją się, żeby Rita nie uciekła.
-
Ja też myślę, że będzie dobrze i wiem, że mi to minie ale narazie jest jak jest. Trzeba czasu. Zastanawiałam się nawet, że może za wcześnie ja do innego domu oddałam ale z drugiej strony gdyby dłużej u mnie była to byłoby chyba jeszcze gorzej. Przeczekamy.
-
Rita została w swoim nowym domku. Piękny duży ogród, wielki an nim dom. Do towarzystwa Rita będzie miała kota, który na jej widok zwiał a ona go chyba nawet nie zauważyła. W domku mieszka starszy pan z wnuczkiem, młodym człowiekiem który to właśnie wyszukał Ritę. O problemach Rity został poinformowany i postanowił jednak adoptowac Ritę. Dzwoniłam niedawno, Rita po naszym odjeżdzie zaczęła panicznie szukac możliwości wydostania się z posesji. Teraz przebywa w domu i jest wyprowadzana na smyczy. Nawet mi się nie chce pisac jak czuję się ja. Bardzo Ritę polubiłam i serdecznie mi jej żal. Dla mnie i dla Rity to bardzo trudne. Będę dzwonic za dwa dni /tylko jak je wytrzymac/.
-
Kupiłam już aviomarin. Wyjeżdżam około 3 -ciej rano i Rita może spokojnie sobie spac. Jedzie za mna mąż mojej siostry /zgłosił się na ochotnika/. Jeszcze wieczorkiem zadzwonię, czy wszystko aktualne, chociaż po dwu rozmowach z młodym człowiekiem myślę, że wszystko OK. Młody człowiek to dla mnie młody bo ma 31 lat, dla dogomaniaczek to już pewnie nie tak bardzo młody.
-
Nie łudżmy się, to wszystko wynik konkurencji, a u mnie spora. Ciągle pilnuje mnie Buba, czeka aż się nad grzadką pochylę i leci z pyskiem do lizania. Maleńki Rudzik o sobie przypomina drepcząc za mną i donośnie szczekając. Kora i Lusia na szczęście wolą leżakowac w cieniu. Pobudziła do działania Tusię chyba Rita, która apetytem na głaski przebiła Bubę. Obojętne jakie są tego przyczyny, przemiana Tusi idzie ku dobremu.
-
Następny telefon, ale znów brak konkretów. Tusia natomiast robi się coraz bardziej przytulaśna, aż mnie czasami zadziwia, bo nie do takiej Tusi przywykłam. Zaczyna prosic o głaskanie!
-
Szykuje sie Ricie dobry domek. Proszę o trzymanie kciuków!
-
Psi aniele stróżu ciasia, nie zwlekaj!!!!!!!!!!!!
AnnaA replied to belmonti's topic in Już w nowym domu
Chyba trzeba uruchomic PW do zaprzyjażnionych dobrych duszyczek z prosbami o pomoc bo będzie kiepsko. Nie widzę tłoku na wątku. -
Psi aniele stróżu ciasia, nie zwlekaj!!!!!!!!!!!!
AnnaA replied to belmonti's topic in Już w nowym domu
Domku dla Ciasia, prosimy, znajdż się. -
Największym plusem Rity jest chęc nawiązania bliskiego kontaktu z człowiekiem. Ona jest ciągle w pobliżu a jednocześnie nie nachalna. Po tym nieszczęsnym wypadku przemawiałam jej do sumienia raczej z rozpaczą a nie ze złością. Ona rozumiała, że zrobiła zle i było jej autentycznie wstyd. Będzie dla Rity dobry domek, to pewne.
-
pod chmurką na wsi spała, rok na dom czekała...Lusia jest w końcu DS
AnnaA replied to lilith27's topic in Już w nowym domu
Serdecznie zapraszam gdybyś miała kiedykolwiek potrzebę w moje okolice. Do W-wy tylko 80 km. -
Mam nadzieje, że jak Rita poczuje się bezpieczna to i wszystkie lęki pomału zginą. Trzeba na to czasu i ten czas Rita dostanie. Bardzo proszę o ogłoszenia dla niej bo domek tak jak dla Lusi musi byc teki z gornej półki. Ritę musi zaadoptowac ktoś kto ja pokocha od pierwszego wejrzenia. Wiem, że ogłoszenia dla Rity robi Mondey, prosiłam też Beatę i poroszę Tule jak wróci na dogo. Anatha chyba ogłoszeń nie robi a szkoda. Nim sie znajdzie taki nazwyczajny domek to Rita dojdzie do swojej najlepszej formy.
-
Był kolejny telefon z W-wy z "przygarnij psa". Pani ma jeszcze obejrzec sobie Tusiaka na allegro i na dogo i będzie się jeszcze kontaktowac. Zobaczymy. A Tusi bardzo smakuje nowa karma a najbardziej to, że suche jest popachnione tymi ekstra puszeczkami. Szkoda, że nie możecie tego zobaczyc jak przy pierwszym przeglądzie zjadane są kuleczki mocniej pachnące - reszta wypada bokiem . Póżniej jest przegląd drugi i wybierane też te jeszcze pachnące. Na końcu zjadane jest to co pozostało do ostatniej kuleczki bo Tusia czuje na plecach oddech innych psów, które tylko czekaja aż ona coś zostawi. Czekają, bo stoję i pilnuję. A Tusia nic nie zostawia.
-
Stres separacyjny jest do opanowania i my z Ritą go opanujemy. Dzisiaj Rita miałą zdjęte szwy i ma pięknie zagojony brzuszek. Teraz tylko troszeczkę ciała i będzie ok.
-
pod chmurką na wsi spała, rok na dom czekała...Lusia jest w końcu DS
AnnaA replied to lilith27's topic in Już w nowym domu
U Lusi już wszysto dogadane. Wstępnie umówiłyśmy się na 25-go bm.Może ktoś chciałby ze mną pojechac bo wiozę Lusię osobiście. Dzisiaj wspomniałam właśnie o kanapie. Pani powiedziała, że wolałaby nie ale.... kategorycznie nie zaprotestowała. Lusi najbardziej potrzeba kochającego ludzia a Lusi nie da się nie pokochac. Lusia ponadto będzie miała duuużą rodzinę. Pani ma czworo dorosłych dzieci i wnuki. Będzie komu kochac Lusię. -
Przyszla karma dla Tusi, z najwyższej półki. Teraz to mała napewno znajdzie domek i to pewnie szybko bo karmy ma na pół roku. Ja też jej zamówiłam. Ale karma sucha /w większosci/ tak, że się nie popsuje. A Tusia dorasta co widac po jej zachowaniu. Widocznie zauważyła, że w tym tłoku to trzeba się troszeczkę o względy ludzia postarac i zaczęła się starac. Już zwraca uwagę na człowieka i nie tylko gonitwy z psiskami się liczą tymbardziej, że ten ludż może coś dobrego dac do zjedzenia.