-
Posts
23810 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Norel
-
PILNE!!!!SOJKA-malutka sunia radosna perełka szuka domuPILNE!!!
Norel replied to Norel's topic in Już w nowym domu
przypominamy sunie-nikt nie wie o chetnym na takiego malucha :( -
link do bazarku ciuchowego [url]http://www.dogomania.pl/threads/173535-CIUSZKI-DLA-CIEBIE-ZA-ILE-CHCESZ-dla[/url] -Vegi-sterylka-do-25-11-09
-
może ktoś sie jeszcze skusi na ciuszki wystawione na moim bazarku:razz: niemniej powoli umawiamy sterylizacje a potem pomyslimy o długach:lol:
-
PILNE!!!!SOJKA-malutka sunia radosna perełka szuka domuPILNE!!!
Norel replied to Norel's topic in Już w nowym domu
zdjęcie dzieci było zrobione na krótko przed oddaniem:) cóz mocno jej pomagałam wykarmic te potworki:p No nie wiem-bo w naszych okolicach to konia z wozem na wsi nie uwidzisz zdecydowanie! trzebaby kilkadziesiat kilometrów jechac...moze i za rowerem biegała(bo nie rzuca sie do rowerzystów jak wiele małych psiaków,nie interesuje jej ten sport;) -
[B]PILNE!!! POMÓZCIE DZIEWCZYNY!!! [/B] [B]sytuacja sie diametralnie zmieniła- moja stara dożyca przestała tolerować Sojkę-kilkakrotnie doszło do ostrych starc i tylko dlatego ze byłam w domu a małej udało sie schowac pod mebel-nie skończyło sie na poważnych pogryzieniach!!! Nie wiem czym sie mała naraziła ale róznica wielkosci psów jest ogromna i jeden UDANY atak Herby moze byc ostatnim dla Sojki.....Pomózcie pilnie jakis domek znalezc dla malucha! Ja teraz tylko cały czas uwazam zeby nie doszło do starcia-nie mam w domku miejsca zeby psa 1 izolowac-zreszta jak długo? Na dłuzsza mete bedzie to sytuacja nie do zniesienia i niestety tylko dla małej moze sie to skonczyc tragicznie...[/B] [B]PILNIE POTRZEBNY DOM STAŁY LUB TYMCZASOWY który przejmie opieke nad małą Sojka. PLISSS!!![/B] Szukam domu dla suczki która została wyrzucona na wsi z samochodu. Jest to mała czarna psina z białym krawatem.Wystajace dolne zeby wyglądaja jakby się usmiechała-a jak się bardzo cieszy to naprawdę uśmiecha się na całego!!! Suczka została wzieta do DT-okazało się ze jest w zaawansowanej ciaży-urodziła 3 maluchy które juz znalazły swoje domki. Teraz szukamy domu dla ich mamy!!! Sojka raczej nie była za wiele w domu-jest bojazliwa wchodząc do niego-bardzo podoba jej sie łózko i fotel przy komputerze:) a nawet robiła chwilę za poduszke dla doga:) Wskazuje to że dałoby się ją do domku przyzwyczaić. Jest spokojna,lubi sie głaskać i przytulać,nie jest zbytnio szczekliwa,na pewno była w przeszłosci bita. Mimo to sunieczka jest bardzo ufna,absolutnie nie agresywna,swietnie dogadujaca się z innymi psami bez względu na ich wielkość. Aktualizacja Sojka nauczyła sie już w domu czystości i bardzo sobie ceni domowe ciepełko:) Potrzebuje łagodnego własciciela,gdyz obawia sie gwałtownych ruchów.Daje się każdemu głaskać choc przy obcych początkowo jest skulona-obawia sie bicia...Uwielbia sie bawić i reaguje na zachety wrecz ekstatcznym zachwytem:)) Na początek kilka zdjeć-w najblizszym czasie postaram się zrobic jakieś aktualniejsze i ładniejsze. Suczka jest zaszczepiona,odrobaczona. [URL="http://img689.imageshack.us/i/sojkamaluchy.jpg/"][IMG]http://img689.imageshack.us/img689/6327/sojkamaluchy.jpg[/IMG][/URL] To Sojeczka jeszcze wystraszona-z maluchami [URL="http://img193.imageshack.us/i/sojkaradosna.jpg/"][IMG]http://img193.imageshack.us/img193/438/sojkaradosna.jpg[/IMG][/URL] A to Sojka radosna [URL="http://img23.imageshack.us/i/sojkajakopoduszka.jpg/"][IMG]http://img23.imageshack.us/img23/6641/sojkajakopoduszka.jpg[/IMG][/URL] Tu Sojka jako poduszka-niezbyt szczęsliwa,ale ... [URL="http://img689.imageshack.us/i/sojkazkoniem.jpg/"][IMG]http://img689.imageshack.us/img689/6389/sojkazkoniem.jpg[/IMG][/URL] A tu wyścigi z koniem..Wbrew pozorom ta mała kuleczka nie ma specjalnych problemów z nadążaniem za koniem i uwielbia spacery z koniem do lasu-pięknie sie pilnuje i trzyma jeżdżca co jest zagadką,gdyz do człowieka jako takiego nie jest jeszcze zbytnio przywiazana,a koniom uwielbia towarzyszyc zawsze i wszędzie... [B]Nadwyżka z bazarków dla Vegi przeznaczona na utrzymanie Sojki[/B] [B]50zł (z bazarku od malawaszki)[/B] [B]10zł(magdola)[/B]
-
Jest bardzo aktywna i jak ma wybór to woli byc na dworze,choc na noc jest w domu.
-
Nie miałam od wczoraj netu:(( Jak dobrze pójdzie bedziemy załatwiać sterylizację w przyszłym tyg... Potem sprawdzimy domki-wg,kolejności zgłoszeń:p czyli chwilowo dwa.Na razie nic nie decydujemy bo najwazniejszy zabieg i wygojenie :)
-
to nie insynuacje tylko fakt...maila zadnego nie dostałam,a ostatni do p.Roberta wysyłałam wczoraj.Podobno ma uszkodzony komputer,choc dziwne ze do was jakoś mail doszedł-bez obrazy....Niemniej dalej ciesze sie ze traktuje psa juz normalnie,jak członka rodziny i ze jest bardzo zadowolony z jego charakteru i stopnia socjalizacji który wypracowałam od wiosny..
-
sprawdzone podwójnie na kolezanki kotach w dużej ilości-było rewelacyjnie:) polecamy razem z Kakadu bazarki na sterylke Vegi po której będzie mogła już pójść do domku stałego! Zapraszam!! Na fotce przed klatką z króliczkiem:))[URL=http://img52.imageshack.us/i/dscf2946.jpg/][IMG]http://img52.imageshack.us/img52/7518/dscf2946.jpg[/IMG][/URL]
-
nie wiem czy nie dochodziły czy też nie zostały wysłane....dostałam 1 maila i 1 fotkę oraz zapowiedz kolejnych,a na dwa moje maile pytające bez odpowiedzi.... Niemniej cieszę sie ogromnie że psiak jest radosny i rodzina zadowolona.To dla mnie miłe tym bardziej ze tylko ja wiem w jakim stanie psychicznym był na początku roku. A oczy do kota zdecydowanie mu sie śmieją-kto wie?może mają nadmiar futrzaków i dokarmiaja go nimi;)....to koty specjalnie szkolone by pozostawać w misce:lol:
-
ok-uzupełnię-Kakadu go wklejała w swoich,ja zapomniałam niestety..
-
Viris zapoznałam się i nie mogę znależć co w nim jest nieregulaminowego?,obie z Kakadu zbieramy na sterylke Vegi i takich watków jest sporo...co w tym jest nie tak?
-
mam pytanie-jak zmienić cokolwiek w tytule bazarku(np.jak sie bedzie kończył ze już zamkniety?) bo nic nie moge z nim zrobic...do tego zdublował mi sie bazarek i nie umiem całego usunąć:oops:
-
Dziewczyny-trzeba usunac aukcje bo mi ludzie dzwonią!!!!! Oj fotki mam stare,ale jak wstawie to z nowego domku-pan ma sie nauczyc przy pomocy dzieci obsługi kompa i wysłac. Po pierwszych watpliwosciach wydaje sie ze domek bedzie na pewno dobry-o ile tylko nikt im nie bedzie przeszkadzał spokojnie życ.Pan miał juz podhalana przez 12 lat wiec nie jest zielony i chyba nie ma co mu sie narzucac z poradami! Dzieci sa zachwycone,juz podobno Vulkiego pokochali,bawia sie z nim,troche problemu sprawia mały kundel,bo jest agresywny-Vulki go olewa i chwilowo mały szczur jest uwiazany.więc może sie przyzwyczai do nowego kumpla.Miejmy nadzieje ze przed nimi wspólne przynajmniej 10lat lub wiecej czego im goraco zycze.A ja moge pomysleć o kolejnym psie z problemami psychicznymi-juz jest na oku:)
-
Nie czuję się:mad: i wogóle juz nie chce mysleć o nim bo:placz: Wiem-a raczej wierze że bedzie miał dobrze co nie przeszkadza że mam złamane serce.Tymczasy powinny byc krótsze...albo psy które sie bierze wredniejsze. Vulki jest wszystkozerny-więc się nie dziwie że wszamał;) w domu jadł miejscowy wyrób-kiełbasy z czystego mięsa z marchewka-bez podrobów i kości,suche mniej chetnie i tylko dobrej jakosci,ale zdażało sie i koniom ukraść suchy chlebek mimo że w miskach po kims tam zostało mieso... Vulkan w ciepełku? brr-on zawsze wolał raczej środek kałuży i broń boże dłuzej w domu bo tam taka nuuuda i ciasnota:lol: Białego funfla sasiad jednak przygarnął.Choć tyle dobrze. Wróciły ze mna wczoraj dwa szczeniory z nory w lesie-robiłam tylko za transport-ale samochód wygląda jak obraz po pijackiej orgii(tylko zakąską było pedigree w saszetkach):shake: niestety ich mamusia nie dała sie złapać(nawet trudno ja było zobaczyć) Trzeba będzie chyba wątek zamknąć żeby nie wprowadzał w błąd...ostatnia fotka małego przed wyjazdem... [URL="http://img402.imageshack.us/i/dscf2872.jpg/"][IMG]http://img402.imageshack.us/img402/8154/dscf2872.jpg[/IMG][/URL]
-
Czy ja wiem? Tez mam On-ke do adopcji i zero zainteresowania.Była 1 dziewczyna ale właśnie koty-moja za bardzo się na nie napala...wiec odpada. A na allegro jest ogłoszona?
-
no właśnie....ale czasem po prostu się nie da patrząc na psie nieszczeście...Jak czasem zerknę na te "przygarnę" i ile zaraz stworzeń ludzie wstawiaja,ich oczy czasem mogą śnic sie po nocach:placz: Mamy za słabe lobby pro zwierzece-powinna byc ustawa nakazujaca przymusowa kastracje pod grożba wysokiej i nieuchronnej kary-także za rozmnażanie bez opamietania.To jedyny sposób na ograniczenie ilości tych nieszczęsnych stworzeń.
-
Jesli nic sie nie zmieni Vulki we wtorek jedzie do nowego domku-na drugi koniec polski-ale zawsze:) oczywiscie dzięki Camarze:multi: Co nie przeszkadza że ja juz dzisiaj nie moge mu w oczy spojżeć tak mi zal sie z nim rozstać...za długo u mnie był:placz: choc ciesze sie też że będzie miał dobry domek i jakiegos małego psiure do towarzystwa. Jak uporam sie z tym,tp popatrzę za tym przybłęda beż watpienia przywiezionym tu samochodem.Dzis go nie widziałam.
-
Przyzwyczajają sie tylko różnie...-jeden je ignoruje,jeden sie boi wiec omija,jeden kocha i stara sie spac z ulubionym kucykiem w boksie inny kocha-ale straszyć je albo podgryzac,przeganiac-każdy według swojego charakteru.... Ale sąsiadka ma ilosć kotów niepoliczalna i wszystko w domu!!! chałupka jak moja-czyli 50m kw.... Chyba jednak musze zrobić zdjecia temu psiakowi co sie błaka-nie widzę żeby go sasiad karmił,szuka po wszystkich ,przemiły zwierz-wczoraj głaskałam,chudy niemożliwie...Jak sie uda to mu fotke pstrykne-może znajdzie dom zanim go ktos otruje....jak sie błaka pies mozna na niego zgonic zaginiona kure czy kaczkę.... Kiedyś błakał się dog-ale nie zdażyliśmy złapać...zniknął.A u nas w lesie strzelaja do psów-kiedyś jechałam krwawym tropem ponad godzine-niestety psiak juz sie wykrwawił:mad: Dzis znów niefortunny telefon o Vulkiego szczegółów nie podam ale trochę mnie zirytował:angryy:
-
Niby nie dużo-4 i ostatnio bez kotów bo sąsiadka wszystko mi zabiera jak tylko cos sie pojawi(maja totalna obsesje na punkcie-potrafia ganiac po polach calutki dzień wołajac kota który z chałupy uciekł....za to psów nie lubia) Tak wiec niby psy znośnie ale przy tylu koniach na dodatek nie jest lekko...gdyby jeszcze te psy były takie ze da sie jakoś ułozyc wszystko-to niechby sobie były,ale tylko 1 koegzystuje dobrze z końmi-ten wychowany od dziecka,reszta od marnie do fatalnie i to jest najgorsze.Ale wiadomo-ratujac psa nie patrzysz na jego charakter-potem dopiero widać czy dałoby sie go zostawic czy trzeba jednak szukać mu domu z innymi warunkami...
-
ooo-no to super. Ja mialam pare telefonów ale bardziej mnie dobiły niz podniosły na duchu:roll: No ale spokojnie,bez nerw. Właśnie zjadł mi plastikowy pojemnik na warzywa-nowy własciciel musi wiedziec ze jeszcze czasem mimo kości zdaża mu sie cos pogryżć.... U nas kolejna przybłęda-biega taki biały spory psiak-ale chyba u sąsiadów się zalągł,bo śpi w budzie ich psa i zaczeli go dokarmiać...ufff-mimo to co rano sto u nas pod płotem(wiadomo-tyle psów). To z lata jeszcze z takim kosmatym którego juz nie ma u mnie,ale chyba tej fotki nie wstawiałam [URL=http://img193.imageshack.us/i/91526521.jpg/][IMG]http://img193.imageshack.us/img193/3807/91526521.jpg[/IMG][/URL]
-
Ja niestety nie wyrobię-jeśli jest bazarek na nią to mogłabym poszukac czegoś na aukcje dla niej....
-
No ja nie bardzo widze żeby cokolwiek pilnował....dozyca biegnie i szczeka z tym małym wypłoszem co przylazł,vega to tylko na konie ujada a vulki raczej idzie sie polizac i poprzytulac;)
-
Dzis dzwonił z allegro pan z malborka- p.-widze na aukcji ze macie psa.. ja-noo-tak,słucham p. no i co?! ja- no nie wiem?-niech mi pan powie do czego panu pies itd,w koncu wizyta przedadopcyjna go ostudziła,stwierdził ze najpierw poszuka moze jakies schroniska sa blizej.Uff.Vulkan naprawde nie nadaje sie do pilnowania 3 ha stawów.To słodziak do kochania,zabaw ale na pewno nie bedzie latał i pilnował wielkiego pola-woli sobie polezec pod jabłonką....pobawic sie z sukami w zapasy... Dzisiaj pokazał ze jest psem.Kaliope-moja dominujaca klacz nie znosi psów(głównie przez Vegę która kilkakrotnie ugryzła ja) i przekłada łeb nad bramka i gryzie dotkliwie.Vulkan zawsze obrewał bo sierota siada akurat pod nią....Kaliope dzis z zebami a Vulki odskoczył kłapiac wściekle zębami-to ona do niego jeszcze bardziej,wiec wykonał skok na boks przednimi łapami kłapiac zebiskami niezwykle groznie-kobyła odskoczyła, wsciekła strzeliła kopytami w sciane i na reszte dnia był spokój! No-chłopak dorasta i zmienia sie psychicznie z dnia na dzien,az sie martwie ze teraz to naprawde zaczyna sie przywiazywac-bo wczesniej to olewał nas nieco... Oby szybko znalazł dom nim rozstanie stanie sie zbyt bolesne.
-
Vegucha uwielbia jeżdzic.Pojedziemy w tym tygodniu do znajomych sprawdzic reakcje na kota w domu....mam nadzieje ze w razie "W" nie zdemolujemy im za bardzo malutkiego mieszkanka...To jedyni co znam z kotem bo maja persice adoptowaną ze tak powiem -ode mnie.