-
Posts
23810 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Norel
-
hah-żebym ja wiedziała o czym wy mówicie......:roll: podlinkowany.... skopiowałam,wsadziłam no i jest:evil_lol: ja to komputer obsługuje troche :mad: niekoniecznie prawidłowo-byle działało... taaa-będę teraz pseudo robić-Mela z Sojką :crazyeye: i nie myślcie że tak ho-bo własnie mi się to dzisiaj śniło że miała z nim 3 szczeniaki(nie pytajcie jak fizycznie) i były wielkie i raczej kwadratowe jak rotek...i miałam same problemy co z tym zrobic... to chyba wspomnienia dawne bo wzięłam ją przecież właśnie z 3 szczeniakami......
-
A dziś nowości....... Mel pierwszy raz wszedł na tapczan!!! Miały jakiś nadmiernie ruchliwy dzień dzisiaj.Jako że poszłam spac o 2giej w nocy,specjalnie szczęśliwa pobudką o 4.30nie byłam, ale Mel nie daje się zbyć-szturcha nosem,paca łapką(ma tak cudnie miękką..kocham jego łapy!) o więc zlazłam-o dziwo wszytko rzuciło sie na dwór-AAA!!!kurcze-juz wiem czemu! bo wczoraj lało jak z cebra i towarzystwo było na siusiu o 20tej a potem już nie!!! wypadły do ganku-jak zobaczyły że leje to miały taki hamulec że sie ledwo pomiesciły i spowrotem.... o to stąd ten cudny poranek... niemniej ptaki śpiewały jak szalone chórem,nie padało i wogóle cieplutko. Ale ja byłam raczej mało ciepła i marzyłam żeby paść na wyro-wróciły i padłam zasypiajac z miejsca-mimo to czuje ze Mel nieusatysfakcjonowany-no bo dzień się zaczął!!!co jest? szturcha mnie-ale ja nieskora do otworzenia choć pół oka,stanął nade mną 2 łapami na tapczanie(tak juz robił) i kładzie na mnie łapkę-ale ja tyłam do niego w kłębek i nawet nie jestem w stanie powiedzieć-spadaj... Pomyslał,westchnął i czuję jak delikatniusio dooopkę wsuął i za moimi kolanami idealnie sie wpasował:) Nieco ciasno mi ale ze szczęścia nie drgnęłam i zasnęłam na amen, chyba długo nie wytrwał bo obudził mnie wstajac:) Herba rano schodzi z łóżka na poton wiec nikt go nie oprotestował i pierwszy krok do luksusu został zrobiony. Fantastyczna jest jego zazdrość o mnie-kiedy Tz wychodzac do pracy(czy kiedykolwiek) podchodzi mnie cmoknąć na dowidzenia-Mel dostaje juz z daleka szału zazdrości i pędzi-idealnie trafia żeby wcisnąć pysk pomiędzy nas i cały czas wyje,gada-nie wiem jak to nazwac-moja babka gada burcząco-on śpiewa! tz rozbawiony a Mel aż sie skręca-śpiewa,czochra głowa żeby go odsunąć,tuli się-to jest takie obłęde że dosłownie tylko nagrać! Do tego jest niezwykle ufny w ten sposób że jest pewny ze ja dopilnuje zeby nic złego go nie spotkało-w związku z czym trzeba po prostu uważać idąc zeby go nie nadepnąć....on łapki nie zabierze,oka nie otworzy...jak podlewałam w szklarni wczoraj to chodziłam nad nim dziesiątki razy z konewką i za każdym razem musiałam go przekroczyć uwazając zeby nie trącić(ma łóżeczko na wejsciu do szklarni bo tylko tam było miejsce...) suki by się przemiesciły na tapczan albo drugi ponton tudziez podłoge w neutralnym miejscu-ale jemu to nie przeszkadza. Charakter dla kogoś kto kocha sie z psem pieścic a nie tylko zamknac go gdzies czy na poslanie odesłać-wiec dla kogos bardziej kontaktowego pies fantastic. nawet mojego tz zauroczył:)
-
Przy okazji widac jaka u nas ziemia!!! Takie cuuuudoooowne drogi mamy do lasu i niestety w dużej cześci w lesie......Tz się śmiał że powinnam była wziąć rolki-w okolicy tej chałupy z psami Mel pociągnałby mnie po tym śliskim błocie bez problemu... Przy okazji-jakby co-to wiem że Rakija jest za gruba!!!! Niestety na razie nie wiem jak to zrzucić-je tylko kilo chudego miesa dziennie i ma głodne oczy,a na długie spacery ja po prostu jeszcze nie mogę ani z moim biodrem ani kolanami....Profilaktycznie daje jej silny cortavet na stawy bo zawsze była "szeroka" i bardzo nieruchliwa,wręcz powolna.Moze z czasem ja dojde do siebie to bedziemy spacerować.Taki wypad jak dziś moge najwyżej raz w tygodniu uskutecznić a i tak czuje go wszedzie...niestety... Pisze to bo juz ktos dostał zjebki za adoptowanego psa że powinno go się posadzic za znecanie się nad zwierzeciem za takie upasnienie:diabloti:
-
[URL="http://img847.imageshack.us/i/dscf7943t.jpg/"][IMG]http://img847.imageshack.us/img847/6206/dscf7943t.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img715.imageshack.us/i/dscf7945i.jpg/"][IMG]http://img715.imageshack.us/img715/7166/dscf7945i.jpg[/IMG][/URL] Ten wypierdek z przodu to Sojka-nieadoptowalny "wieczny" tymczas... [URL=http://img12.imageshack.us/i/dscf7948j.jpg/][IMG]http://img12.imageshack.us/img12/5905/dscf7948j.jpg[/IMG][/URL] [B]KONIEC!!![/B] reszta ujeć na watku Mela na molosach(pewnie za dobra godzinę:))
-
z tego zdjecia strasznie sie leję:) Melman ma takie fajne łapy o długich zwartych palcach,ale w biegu wyglądają jak łapa strusia...:evil_lol: [URL="http://img862.imageshack.us/i/dscf7932.jpg/"][IMG]http://img862.imageshack.us/img862/5932/dscf7932.jpg[/IMG][/URL] Koniec mnie!!! teraz TZ mi wlazł w aparat:) [URL="http://img823.imageshack.us/i/dscf7934.jpg/"][IMG]http://img823.imageshack.us/img823/8808/dscf7934.jpg[/IMG][/URL] Izulkabu- bo to jest nauka pokory pewnie dla mnie:) ja najbardziej kocham pręgowane i żółte/potem merle i błękitne a czarne i arlekiny kompletnie na końcu....wiec po 1 pregusie mam "za karę" czarne:) [URL="http://img593.imageshack.us/i/dscf7937.jpg/"][IMG]http://img593.imageshack.us/img593/1224/dscf7937.jpg[/IMG][/URL]
-
[URL="http://img191.imageshack.us/i/dscf7921.jpg/"][IMG]http://img191.imageshack.us/img191/2084/dscf7921.jpg[/IMG][/URL] Tak jest-hodowla koni i dogów Góra Wiatrów :)
-
[URL="http://img863.imageshack.us/i/dscf7888.jpg/"][IMG]http://img863.imageshack.us/img863/4677/dscf7888.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img41.imageshack.us/i/dscf7905s.jpg/"][IMG]http://img41.imageshack.us/img41/2439/dscf7905s.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img35.imageshack.us/i/dscf7908k.jpg/"][IMG]http://img35.imageshack.us/img35/1266/dscf7908k.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img203.imageshack.us/i/dscf7913.jpg/"][IMG]http://img203.imageshack.us/img203/7359/dscf7913.jpg[/IMG][/URL] tu błysneło słońce-Mel pierwszy w miare widac na ile przytył
-
wybaczcie 100 podobnych ujeć,ale nie umiem wybrac a psy na kazdym inaczej:) i nowe nie beda tak szybko:) [URL="http://img151.imageshack.us/i/dscf7886.jpg/"][IMG]http://img151.imageshack.us/img151/4361/dscf7886.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img858.imageshack.us/i/dscf7894.jpg/"][IMG]http://img858.imageshack.us/img858/2963/dscf7894.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img703.imageshack.us/i/dscf7899.jpg/"][IMG]http://img703.imageshack.us/img703/2765/dscf7899.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img811.imageshack.us/i/dscf7902.jpg/"][IMG]http://img811.imageshack.us/img811/8901/dscf7902.jpg[/IMG][/URL]
-
Uzupełniłam na poprzedniej stronie posta o kilka zdjęć!!!! [URL="http://img718.imageshack.us/i/dscf7876.jpg/"][IMG]http://img718.imageshack.us/img718/2265/dscf7876.jpg[/IMG][/URL] Bedzie ino powolutku bo latam i pizze robie a do tego cóś mi komp pełza a dogo ukrywa napisane dopiero co rzeczy.... Dla tych co nie musza rozpoznawac moje psy wzrokowo i nieco "widzacych inaczej" czyli slepych:) duże i podpisane:) :) [URL="http://img198.imageshack.us/i/dscf7883b.jpg/"][IMG]http://img198.imageshack.us/img198/3955/dscf7883b.jpg[/IMG][/URL]
-
co drugie ujecie będe wstawiać tu-a co pierwsze na molosy:) tu ciotka (znaczy ja) na cebulkę [URL="http://img26.imageshack.us/i/dscf7874.jpg/"][IMG]http://img26.imageshack.us/img26/8025/dscf7874.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img42.imageshack.us/i/dscf7878.jpg/"][IMG]http://img42.imageshack.us/img42/5372/dscf7878.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img251.imageshack.us/i/dscf7880i.jpg/"][IMG]http://img251.imageshack.us/img251/4964/dscf7880i.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img225.imageshack.us/i/dscf7882x.jpg/][IMG]http://img225.imageshack.us/img225/2627/dscf7882x.jpg[/IMG][/URL]
-
Bardzo się cieszę:) czekam jeszcze na 2 wpłaty i bedę się rozliczać... a tutaj po trochu wstawiać multum zdjęć z dzisiejszego spaceru pół na pół z wstawianiem na molosy bo nie bede tu wpychac 40ujęć:) I wrażenia oprócz tego co wiem-czyli że nie potrafi chodzić na smyczy. Byliśmy pierwszy raz dalej,a wiec z kotaktem wzrokowo słuchowym ze stadem psów u jednej wariatki. Mel szaleje,wyje,ciągnie,szczeka-nakręcaja go strasznie bo przeciez no musi bronic mnie,suk i wogóle!!! Niemniej byłam w stanie utrzymać go na tej delikatnej obrozy (od cioci Maryny:)) psy były kawałek od nas za ogrodzeniem i strasznie hałasowały-dało się przejść ale to co wszedzie widac-Mel chetnie uzywa swojego głosu i oznajmia wszem i wobec swoje niezadowolenie.ie ważne czy dlatego że ktoś zajechał pod bramę,czy dlatego że zaczynam zbyt ciumkajaco suke głaskać albo mnie ktoś chce z nagła przytulić. Mel wpada jak burza,szczekajac,wciska łeb,paca łapą-bo tak wogóle to on jest najważniejszy,najpiekniejszy i jedyny godny takich czułosci:) Juz nas wzywa szlak,słyszę słodki szlaku zew...... [URL="http://img14.imageshack.us/i/dscf7864.jpg/"][IMG]http://img14.imageshack.us/img14/209/dscf7864.jpg[/IMG][/URL]
-
Tak-zdecydowanie przybiera-wet stwierdził różnicę a wagowo-musze "odpalić" wagę rolniczą że tak powiem-bo na łazienkowej-jak go Tz weżmie a ręce to już nie mam skali-czyli przytył. Wczoraj potraktowałam go Fipr-ex em bo sie zaczął drapać, dziś spokój. Jutro jadę po mięcho dla niego na giełde-już się boję bo dzieją się tam dantejskie sceny,tłumy dzikie i nie ma gdzie zaparkować a przy okazji są zatkane wszystkie wyjazdy ze skrzyżowania..... Jak przestanie tak strasznie wiać to mu zrobie na dworze nowe fotki Słucha z grubsza:) bo czasami trzeba pare razy zawołać -jak cos go bardzo zapachowo zainteresuje to nie może się oderwać....ale jak się oderwie to przybiega.Czyli nie tyle on pilnuje człowieka co trzeba zwracać uwagę na niego. Ja bym w ogł. na stronie napisała że jednak z kotami nie.....widząc akcje kucykowe kota bym w domu nie zaryzykowała-u nas co prawda koty chodzą dość masowo po podwórku,stajni-ale odkąd wyczuły nowego psa przemykają tak że praktycznie nie ma szans na spotkanie z Melem.
-
No trudno...daleko domki ale dobrze że sie jakieś interesują:)
-
Dzis pierwsza burza-Mel nie reaguje-śpi, to dobrze bo babka mi histerii dostaje i po ścianach łazi.... Nie specjalnie mu smakują te witaminy-ale wziełam jakie mieli byle troche wiecej było tego żelaza (bo w wynikach była troche za niska hemoglobina)- wygladają slicznie-duże tabletki,pachną ślicznie-omal mi mąż nie zjadł...czekoladowo, ale Mel zjada tylko zmieszane z mięsem. Z innymi szczepieniami(poza wściekl) wet mówił zeby sie wstrzymać jeszcze. Piesior bawi się jak żadna z moich suczy-wyskoki w poziomie z półobrotem:) nosi go zwiedzanie ale słucha się z grubsza...
-
Spanielowy jegomość - METRO - pojechał do DS w RADOMIU!!!
Norel replied to kasumi's topic in Już w nowym domu
Ładny psiulek:) podrzucic mogę jeno na zaproszenie,bo mam doga zagłodzonego na dt..... -
Mel jest po prawej oczywiście-to małe i ze sterczącymi łopatkami! Aniu- na razie zaczęłam mu kupowac tą karmę pasteryzowana którą karmiłam cały czas wcześniej moje suki-mieso mielone,z dodatkiem witamin i z atestem.Żeby nie było że je tylko wieprzowinke:) Niemniej w tej chwili potrzebuje on karmy wartosciowej-do odpasienia się a nie dietetycznej, a taka jest ta purina...diety to on miał dosyć ostatnio-więc nic dziwnego że rzuca się na żarcie.... Na tym pasteryzowanym ładnie odpasłam 2 psy i u Mela tez widze juz drobne efekty. Koszt nikogo nie zabije bo kilogram to bodajże 1.80zł zjada 2kg dziennie i kubek Puriny.(ps. Argun-Łukasz przeznaczył swoja wpłate 45zł na karme dla niego).W następna sobotę poprosze gościa o fakture bo ostatnio takie były tłumy że stalismy na zakazie i biegiem tylko po miecho. Natomiast co do nowego domu to musi on brać pod uwage że psa trzeba jeszcze pare miesięcy bardzo dobrze i wysokokalorycznie odżywiać-mozna nie gotować-są karmy pasteryzowane mięsne,sa puszki-na dietetyczne chrupki o zawartości 28%mięsa przyjdzie czas gdy Melman będzie miał troche mięśni i tłuszczu:) Dostaje je żeby się nauczył to jeść,ale jako urozmaicenie a nie podstawe diety.Naprawde nie mam przekonania tak do zupek w proszku jak i karmienia psa produktami zbożowymi i wytłokami buraczanymi ... Moim zdaniem Melman z tej komórki w schronisku próbował się za wszelka cene wydostac-poscierane pazury,połamane ząbki,pokieraszowany nos-ciężki oddech był chyba z jego obtłuczenia,bo wet nic nie wysłuchał u niego a teraz jak opuchlizna praktycznie zeszła to juz nie sapie! Widać tez powolne zarastanie ogona-wyraznie nowe futro,natomiast podarte brzegi uszu na razie bez wiekszych zmian,strupkowate.Piesa wesoła,cieszy się niezwykle z kazdego kontaktu z ludziem a jak od koni wracam to wywija tańce z obrotem. Z psami pełna zgoda,napiecia i afekty jakby ucichły,nikt po nikim nie skacze.Mozna odetchnąć. Niedługo zrobimy powtórke odrobaczania i fiprex-niemy.Na szczęscie u nas kleszczy prawie nie ma ... Z psami Melman zostaje w domu bez problemu-nie niszcząc niczego-jak byłoby samotnie nie wiem-i po komórkowych wspomnieniach sądząc chyba nie najlepiej....On nie chce byc sam zdecydowanie-owszem-widząc mnie tylko czasem podchodzi na głaskanie a tak grzecznie śpi ale jak zostanie za płotem i suki gdzieś pod domem są a nie z nim,a tu ja się oddalam to bardzo piszczy,szczeka,skacze po siatce. Jak dziewczyny sa z nim to tylko popiskuje ale bierze z nich przykład-a one lezą i czekaja...
-
[URL=http://img851.imageshack.us/i/dscf7745.jpg/][IMG]http://img851.imageshack.us/img851/7211/dscf7745.jpg[/IMG][/URL] upychamy się na ponton grupowo:)
-
no i jeszcze jedna rzecz którą koniecznie trzeba potencjalnym adoptujacym uświadamiać-mozliwość zniszczeń!..nie wiem czy ktokolwiek ma drzwi konkretnie w celu "do zniszczenia" pytanie czy jest się w stanie zaakceptować taką ewentualność....a przeciez chyba zawsze mówimy ze dogi pluja,brudzą,są duze więc mogą coś stracić a także w samotnosci zniszczyć.... szkoda-miejmy nadzieje ze jakiś sensowny domek bez kota się znajdzie i dobrze ze chłopak w miarę spokojnie znosi takie hopki..
-
tak-tak,obrózka doszła tylko mnie gdzieś umkneło napisanie:) Mel jeszcze w niej nie chodził bo mnie ogródek zajął..za to rozżarł się chłopak!~spóżniłam się z posiłkiem przez ten ogródek i jak miski napełniałam aż piszczał i w końcu rzucił sie z zębami na Rakiję czekającą obok na jedzenie.Na szczęście ona nie zareagowała za mocno a ja ryknęłam i spokój wrócił.Kawał samca z niego bedzie...Jak misek od razu nie sprzątnę to lata po wszystkich i wylizuje dogłębnie:) te 2kg miesa wchłania jak odkurzacz i na zadnym posiłku nie widać zeby miał dość,zwalniał tempo.... A jaki jest o mnie zazdrosny! jak tylko bawię sie lub przytulam którąś sukę on wpycha się,warczy,szczeka-jak położe na nim ręke jest ok. Usiłował mi tez wyjsć dziś pod bramą kilkakrotnie bo mąż wyszedł do sąsiada i mu sie stado rozlazło... wziełam go tez ze sobą na chwilkę do stajni-trzymał sie blisko i na razie przestrzeń go nie ciągneła.Na spacer już nie miałam siły.....
-
ale gdybyśmy się nie decydowali na danie im DT co by im pozostało? traktujmy to jak dzieci które kiedyś też wylatują z domu a przecież staramy się by trafiały tam gdzie ktos je pokocha...
-
zdjec nowych nie mam bo mnie wiosenne prac przytłoczyły-w wekend naciągne męza na spacer na 3 to moze coś popstrykam. weta dzis nie złapałam zeby przeanalizował wyniki krwi-zaganiany w terenie-moze jutro mi sie uda.Na oko to nic nie widac niepokojacego,je,śpi,przytula sie,zaczął sie błyszczeć...
-
Mel całkiem ładnie prosi juz o wypuszczenie na siusiu-chodząc do drzwi i człowieka a w nocy kładąc łapę na człowieku-wogole często tą łapkę kładzie ale ma taką mięciutką że mnie to osobiscie nie przeszkadza zwł ze zaczepia tak tylko w domu a na dworze nie skacze na człowieka, przed chwilą tez pierwszy raz bawił się ze mną wydając z siebie typowo dozie jęki i buczenia:)