Zakładamy z Myszka wątek kolejnej psinie z Dąbrowy Górniczej.
Historia, jakich wiele.
Ta psina miała dom, ale w sumie to do tej pory wychowywala go ulica.
To cud, ze nic mu sie nie stało.
Praktycznie całymi dniami na dworze, dokarmiamy przez panią ze sklepu zoologicznego, która poprosiła nas o pomoc.
Wczoraj pojechałyśmy po niego, został nam przekazany w drzwiach i tyle.
Dowiedzialysmy sie tylko, ze ma dwa miesiace, chociaz spory z niego chłopczyk i nam wydaje sie ze ma conajmniej trzy.
Lakus, bo tak dałyśmy mu na imię, dzieki naszej Emilce awaryjnie, na chwile obecna jest bezpieczny.
Koszt pobytu naszego chłopaka to 10 zł za dobę.
Szukamu mu DT i mamy nadzieje, ze szybko znajdzie DS.
Myszka wstawi zdjecia naszego chłopaka, zreszta Emilka tez zrobiła mu wczoraj sesje zdjęciowa.
Prosimy o pomoc!