Izunia najwazniejsze, ze bedziesz miała ich na oku i oby to była prawda z tym przejściowym kojcem.
Moze to wlasnie dzieki Twoim działaniom polepsza sie warunki tego pieska.
Dokładnie tak Aniu, nie przepraszaj, bo nie masz za co.
Ja rozmawiałam z panią, Ela i Kasia.
Sprawiala bardzo dobre wrażenie.
Stalo sie i bardzo dobrze, ze tak to sie skończylo.
Kasiu przecież zdjecia sa bardzo ładne.
Ja miałam przyjemność poznać Agnieszkę, super dziewczyna z wielkim sercem.
Fifka lepiej trafić nie mogła.
Bedziemy mocno trzymać kciuki za aklimatyzację.
Izunia, Gabrysia opowiadała mi o tym biedaku.
Serce pęka, jak sie słyszy takie historie.
Wiem, ze Fundacje maja pełne ręce roboty, ale w takim przypadku powinni pomoc.
To do kogo człowiek ma sie zgłosić, jak jest taka sytuacja....
Oczywiscie podjade i zrobimy mu sesje Gabrysiu.
Musi być tylko słoneczko, zeby ładne zdjecia wyszły.
Widze, ze jak zawsze mozesz na dziewczyny liczyć.
Bedzie dobrze, obyś tylko Ty dała radę.