Przed chwilą rozmawiałam z ciocią, która mieszka na Łęknicach widziała go ostatni raz w piątek koło 17tej jak leżał po drugiej stronie ulicy pod jakąś posesją. Dzwoniłam też do pani Marioli, ale nie odbiera. Zadzwoniłam więc do znajomej, która zna panią Mariolę czy ma jakiś inny numer telefonu do niej. Niestety ma ten sam co ja i Monika ale tam nikt nie odbiera bo pani jest w pracy.