Jump to content
Dogomania

ilon_n

Members
  • Posts

    3321
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ilon_n

  1. Cajus, "nie masz zamiaru gdybać" a jednak to robisz .. a ja myślę, że wiele by to nie zmieniło, jeśli w ogóle coś .. uważam, że skoro cała pomoc poszła poza nim/wątkiem to znaczy, że była bardziej konstruktywna niż siedzenie przy komputerze i pisanie postów .. ruszyły telefony, nikt nie czekał na przeczytanie wpisów, tylko szło po sznurku wołanie o pomoc i to do samego źródła gdzie zaistniał problem. Nikt nie marnotrawił czasu, ani minuty. Można mieć zastrzeżenie, że z opóźnieniem dowiedzieliśmy się wszyscy o położeniu Dakara .. o tym, że już dobę spędza pod presją stresu w schronisku zamiast w domowym zaciszu. Ale rzecz w tym, że On nie powinien tam w ogóle trafić a tu akurat nikt już nie miał szans przeciwdziałać!! Baba z blaszanym sercem i sianem w głowie odstawiła Go i tyle .. i tu jest winowajca!!
  2. rewelacyjne wieści o Bambo!! proszę jaki pojętny uczeń!! - nawet studenci nie są tacy giętcy do nauki :diabloti: to może jeszcze jakąś talijkę kart chłopakom zafundujemy, pograją sobie w tysiąca wąchając kulinarne zapachy :evil_lol: (do brydża brakuje im jeszcze jednego kumpla)
  3. Wspominałam Pani Joli o Jurandzie i Jego problemach ze wzrokiem .. liczyłam po cichu, że może odezwie się w niej jakiś sentyment ;) i rozważy adopcję Juranda .. w każdym razie ziarno zasiane (i Zbyszkiem podlane ;) ) może jeszcze wykiełkuje .. ?? Umowy przed wyjściem nie zastałam w poczcie, ale Pani Jola już ją miała i czytała. Będzie się kontaktować w celu uzgodnienia i uzupełnienia o pewne treści, które zasugerowała jej jakaś znajoma. Z tego co zrozumiałam nic groźnego, jakieś niuanse dotyczące kwestii formalnych i płatności. A jak już Zbyszko będzie w Toruniu, to ma już umówioną 'randkę' z Kairą w parku w pół drogi między naszymi domami :)
  4. a ja sobie jeszcze poczekam .. duży Bruno to i wart dużo czekania ..
  5. Ojoj, cudowne wieści i fotki. Tak się cieszę. To dla mnie dziś szczególny balsam .. na rany w duszy po innym piesku.
  6. to oczywiste Lara, schronisko wykonywało swoje procedury i miało dobrą wolę za to ta podła wiedźma nie wykazała choćby minimum dobrej woli!! - nie poinformować o krytycznych dla życia lekach ??!! - jeśli kiedykolwiek byłaby pod respiratorem z pewnością bym go jej odłączyła ..
  7. Paula, sama wiesz jak trudno zdusić w sobie taki żal! To nie mogło zostać niewypowiedziane, chyba wszyscy pękaliśmy z niewysłowionego rozgoryczenia i rozpaczy nad tą samotną śmiercią w obcym miejscu. Cały dzień układam w sobie emocje i nadal nie mogę dojść do ładu. Baba jest już napiętnowana. Nigdy nie zrozumiem tym podobnych ludzi. Są zbyt płascy! Cajus, ta tragedia dokonała się zaocznie. Nie byliśmy jej niemymi świadkami, więc nie można stać się współodpowiedzialnym za dokonane już fakty. Do pomocy stanęła spora grupa dogomaniaków i ratunek był tak blisko, niestety nikt z nas nie wygra z naturą.
  8. niezbadane są ludzkie serca i charaktery .. ale NIC, absolutnie NIC jej nie usprawiedliwi!! więc ja mam nadzieję, że nigdy tej baby nie dostanę w swoje ręce, bo po tym już dożywotnio żadnemu zwierzakowi nie mogłabym pomagać .. EDIT Wielkie podziękowania dla Teresy Borcz, która spod ziemi na dziś zdobyła miejsce dla Dakara, dla __Lary, Moniki z Katowic i pozostałych wolontariuszy z Katowic - za błyskawiczną reakcję na wezwanie o pomoc.
  9. Natala92, "okropny babsztyl" - od dziś czarny kwiat - bezdusznie oddał Dakara do katowickiego schronu .. nie dając nikomu szansy na jakąkolwiek pomoc!!! .. pomoc była na dziś, ale Dakar nie miał tyle sił, by jej dożyć w takim stresie .. odszedł w nocy
  10. a poczekalnia nam się zapycha!!
  11. Okropny babsztyl, jak o tej osobie pisze Lara, do którego Dakar trafił okazał się odmóżdżoną i bezduszną istotą :angryy::angryy: .. chyba należy to tu powiedzieć .. bo nikt inny nie ponosi winy za to co się stało .. przez nią Dakar dokonał żywota w najgorszym możliwym miejscu .. :angryy::angryy::angryy:
  12. Jestem po spotkaniu z Panią Jolą. Wyniosłam z wizyty pozytywne odczucia w kwestii opieki nad psiakami. Do minionej niedzieli mieszkała jeszcze u Pani Joli bokserka z Tczewa, która znalazła domek na drugim końcu PL i teraz Panią Jolę trawi tęsknota i troska o jej dalsze losy. Widać, że zżywa się ze swoimi podopiecznymi i traktuje je bardzo osobowo. Pani Jola opowiedziała mi o swojej suni ON, którą kupiła z jak się okazało pseudohodowli i po czasie okazało się, że psinka od urodzenia nie widzi, bo nie ma źrenic!! - Pani Jola nie zraziła się problemem, wyszkoliła psinę, nauczyła ją żyć z tą wadą i sama też nauczyła się żyć z niewidomym psiakiem. Obecnie nie ma żadnego podopiecznego i szybko chce tę lukę zapełnić. Jak sama twierdzi potrzebuje jakiejś duszy do towarzystwa i właśnie teraz miałby to być Zbyszko. Wydaje się być zrównoważoną i wrażliwą osobą. Ma sporo wolnego czasu, więc Zbyszko nie pozostawałby sam, przynajmniej nie na długo. Pani Jola sięgała już do lektury na temat podhalanów, bo jak twierdzi nie miała nigdy kontaktu z tą rasą, ale chce być przygotowana na przyjęcie Zbyszko. Na pewno zada nam wiele pytań o ich charaktery i sposób karmienia - niestety ja dziś nie umiałam jej odpowiedzieć na tak konkretne pytania, bo sama nie miałam jak dotąd zbytniego kontaktu z takimi psami. Opisałam jedynie zachowanie Zbyszko i naszą subiektywną ocenę Jego temperamentu. W razie potrzeby Pani Jola dysponuje autem-kombi, więc dowóz do lecznicy czy wycieczka ze Zbyszko do parku czy lasu nie stwarzają problemów. Ma stały kontakt z lecznicami na Kościuszki i na Mickiewicza. Zapowiadała, że zrobi Zyszkowi jak ja to określam "przegląd techniczny" już w pierwszym tygodniu od zamieszkania. Pani Jola może pouczyć Zbyszko elementarza, bo towarzyszyła swojej niewidomej suni w szkoleniach, więc zna techniki szkoleń. Kilka uwag z typu "techniczne":: Pani Jola mieszka w raczej niedużym mieszkanku, co skłania do zastanowienia, bo Zbyszko to nie mały reksio. Jednak sama mam mix-leonbergera na powierzchni 40m2 i jakoś się mieści :) ale atut mojego miejsca to spory taras czego Zbyszko już nie uraczy.. Do tego mieszkanie jest na najwyższym piętrze (4) nie wiem jak schody wpływają na tego typu psy - może wcale.. ale np. jamnik odpada :) _____________________________________________ Najbliższe 2-3 dni Pani Jola przeznacza na mini-remont mieszkania i prosiła o naszą decyzję i odpowiedź do końca tygodnia, by móc działać dalej .. jak nie Zbyszko to inny psiak z fundacji na pewno zajmie tam miejsce. jeśli macie jakieś zapytania piszcie .. w miarę możliwości postaram się uzupełnić relację .. choć wydaje mi się, że już wiele do dodania bym nie znalazła .. I cóż my na to??
  13. To wszystko nie tak!! .. i tak trudno to znieść ..
  14. [quote name='Ewa OTOZ Animals']Można podpisywać się pod obiema petycjami. Nasza petycja: [URL="http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=5290"][COLOR=#4444ff]http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=5290[/COLOR][/URL] To petycja oficjalna. Poprzednia petycja, stworzona przez wolontariuszy, zawiera kilka ryzykownych sformułowań. Jako stowarzyszenie nie możemy jej umieścić na swojej stronie, żeby prosić o podpisy. Dlatego stworzyliśmy własną petycję, trochę uładzoną :) Obie petycje zostaną wysłane razem, albo połączone.[/QUOTE] Podpisałam i rozpropagowałam petycję na NK. Ile takich miejsc jeszcze nie znamy?? !! Strach pomyśleć!!!
  15. Frodo, witaj śliczny chłopczyku .. dalej wypatrujemy Twój domek ..
  16. Dziś jak wrócę ze spotkania od razu zrelacjonuję :) Mam nadzieję, że domek okaże się miły, a opiekun troskliwy i odpowiedzialny (w odróżnieniu od tego z Katowic!). Kwestie formalne jak najbardziej obowiązkowe, ale to zostawiam już mc_mother :) Mc_mother a może jeszcze wyślesz szybciutko i zdążę je ściągnąć z poczty oraz wydrukować przed odejściem od komputera ?? Będę przy komp. jakiś kwadrans jeszcze ..
  17. [quote name='carolinascotties']sluchajcie - mozna byloby na n-k zalozyc profil z informacjami- czy ktos ma tyle czasu - zeby sie tym zajac?[/QUOTE] Tak, a jak dokładnie ma wyglądać ten profil i jakie informacje? Dziś akurat wkleiłam w mojej galerii na NK fotkę z wizerunkiem przykładowego dobrocinskiego psiaka i apelem o pomoc .. vide:: [url]http://nasza-klasa.pl/profile/3055683/gallery/album/5/82[/url] Myślę, że w odrębnym profilu można by umieścić galerię pozostałych przy życiu zwierzaków, żeby ludzie widzieli jakie są do adopcji i mogli się łatwiej zdecydować ..
  18. napisane: 12-04-2010 15:54 To już chyba czas na kontrolę był .. :) I jak wypadła? Co z Roxi??
  19. Cisza jak makiem zasiał .. czy ktoś wie co u Bruna? tak w ogóle i tak od strony formalnej??
  20. [quote name='Saphira']Proponuję dopisać jeszcze mój nr telefonu do allegro 605 87 07 68. Czy ktoś jeszcze może udostępnić jeden nr ? Zawsze lepiej jeżeli jest więcej możliwości bo wiadomo, że nie zawsze można odebrać telefon. Jak jedna osoba jest zajęta to moze kolejna odbierze;)[/QUOTE] Tak, tak, to świetny pomysł. Ja akurat należę do osób trudno osiągalnych, prawie non-stop wyciszony telefon, więc nie mogę wesprzeć z tej strony. Ale może Kasia jeszcze się zdeklaruje?? Ona na pewno dużo już wie o Bambo i to z pierwszej ręki :)
  21. [quote name='zielony']Bambo został przeniesiony do innego kojca. Bliżej kuchni. Siedzi z innym psem. Poobserwujemy jak daje sobie radę z innymi psami. Na razie nie jest zainteresowany.[/QUOTE] Nic dziwnego, że nie jest zainteresowany ;) w końcu to wciąż facet pełną gębą .. kastracji Bambo chyba jeszcze nie było???
  22. Prawda, nie wiadomo, i nie dowiemy się tego dopóki Jurand będzie przebywał w Kowalewie. Musimy jakoś zorganizować Mu konsultacje w klinice specjalistycznej, która jest w Wa-wie .. sic!! Zupełnie nie wiem jak to ugryźć. Wraz z Saphirą, okiem laika, oceniłyśmy, że Jurand ma zwykłą ślepotę spowodowaną zajściem oka błoną, którą najprawdopodobniej można laserowo usunąć i przywrócić psu wzrok. Ile w tym prawdy może ocenić tylko fachowiec. Zaczynamy szukać domu dla Juranda tak czy siak, bo przecież nie może tam zostać na resztę życia, a pozytywny wynik konsultacji może Jego sytuację adopcyjną tylko poprawić, na pewno nie pogorszyć.. Dziś idę na spotkanie z DT w Toruniu, zakłądamy że Zbyszko miałby tu trafić, ale nie wiem nic o warunkach umowy a bez umowy Go tam nie umieścimy .. Ku przestrodze:: Ostatnio bardzo źle skończyła się jedna akcja przeniesienia starszego pieska do pewnego DT w Katowicach .. pies tej nocy zmarł, ale nie w DT, lecz w schronisku!!! Do DT był przewieziony z pewnego schroniska w centrum PL w miniony czwartek i nawet 4 dni nie spędził w owym DT, skąd został odwieziony jak grat do obcego schronu!!! Pod wpływem zwielokrotnionego stresu nie wytrzymało mu serce! Taka nieodpowiedzialność ludzka w połączeniu z brakiem zobowiązań na piśmie jest karygodna! Musimy zabezpieczyć się przed taką sytuacją.
  23. [quote name='pinkmoon']Pani Teresa z tego co wiem jest świetna w organizowaniu awaryjnych hotelików, ale dla Maksia nie szukamy hotelowego kojca, tylko i wyłącznie warunki mieszkaniowe.[/QUOTE] Potwierdzam, [B]Pani Teresa jest niezawodna[/B] szczególnie w sytuacjach podbramkowych, ale Maksiowi potrzebny jest stały dom na resztę życia i to na Jego wyłączność.
  24. [quote name='CarolineS']Ponawiam pytanie sprzed kilku stron, te łapki go nie bolą, ani nic?[/QUOTE] biorąc na logikę - nie otrzymuje jakichś specjalnych leków, porusza się dość żywiołowo, więc sądzę, że oprócz deformacji kończyn nic mu nie dolega .. ale jakiś opiekun powinien się tu wypowiedzieć ..
×
×
  • Create New...