Ale u mnie było to samo , w sumie Neron do dnia dzisiejszego jest katem na koty ale swoich nie rusza , ostatnio Pepsi weszła do niego na legowisko , położyła sie na grzbiecie i obejmowała go łapkami , tak słodko to wyglądało że masakra , tylko że Neron dupa nie wiedział jak się zachować i speszony sobie poszedł hahahaha