Jump to content
Dogomania

łamAga

Members
  • Posts

    26462
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by łamAga

  1. [quote name='asiunia']Jak widać mamy zatem różne spojrzenie na zabawę...Ja organizuje swojemu psu czas,tak aby połączyć przyjemne z pożytecznym i tak aby i on i ja czerpali jednakową przyjemność ze spaceru. Jeżeli już kupiłaś/wzięłaś ONka musisz się liczyć z jego potrzebami:roll:[/quote] Liczę się z jego potrzebami , i dlatego daje mu sie na spacerach wyszaleć , wybiegać a przy tym uczę go najpożyteczniejszych rzeczy , które wystarczą do tego aby normalnie funkcjonować na spacerze czyli "stój" , "noga" , "do mnie" , "fe" itd więc wydaję mi się że jest to przyjemne z pożytecznym no ale jak widać mylę się , nie wystawiam go na agility , nie musi umieć wszystkiego a też nie mam tyle wolnego czasu żeby poświecić mu 4 h na nauke i 4 h na wybieganie się więc próbuję to jakoś połączyć
  2. śliczny piesek :loveu::loveu::loveu::loveu: super jest oglądać jak takie zagubione pieski stają się kochanymi pupilkami rodziny :loveu::loveu::loveu::loveu: pozdrawiamy
  3. [quote name='asiunia']ehe...najlepiej sudoku,bardziej zajmuje:roll:Zapewniam Cię że bieganie z butelką po Kubusiu w pysku nie jest szczytem marzeń Twojego psa...A zmęczyć psychicznie można w masę sposobów:roll:Można modyfikować komendy,zmieniać ich kolejność,uczyć czegoś nowego,szukać jakiś przedmiotów,układac ślady ehhh...[/quote] Jejku ale co wy się tak uczepiliście tej butelki po kubusiu :roll: 100 razy już pisałam że to był filmik z zabawy :shake:
  4. [quote name='asiunia']I gdzie tu zmęczenie psychiczne? Przy aporcie męczą się mięśnie a nie umysł:roll:Zostawanie i przychodzenie do nogi to powiedzmy podstawy,a że usiłuje zaganiać to przypuszczam że w większej mierze z nudów niż wewnętrznej potrzeby bycia owczarkiem;)[/quote] to co ja mam mu przepraszam bardzo kazać robić?? krzyżówki rozwiązywać żeby się psychicznie zmęczył ?? a przyganie nie z nudów bo robi to na wyraźną komendę a nie sam z siebie
  5. dziękujemy za odwiedzinki ;) pozdrawiamy :loveu::loveu::loveu::loveu:
  6. Dziękujemy za odwiedzinki ;) Lusia prześliczna , miała ogromne szczęście że znalazła taką wspaniałą rodzikę :loveu: a ta fotka jest powalająca :loveu::loveu::loveu::loveu: [url]http://img524.imageshack.us/img524/6406/dscf6033.jpg[/url] pozdrawiamy ;)
  7. [quote name='asiunia']Bo nie jest zmęczony psychicznie...Mojemu ONkowi wystarczy 20 min biegania za aportem+20 min posłuszeństwa i zabawy ze mną i śpi jak zabity:roll:[/quote] On biega za aportem , jest uczony zostawać przychodzić do nogi a nawet spełnia swoją rolę pasterza kiedy suczka mojego chłopaka gdzieś ucieknie to dostaje komendę "przyprowadź Qwendii" wtedy biegnie i przygania ją do nas
  8. [quote name='Juliusz(ka)'][B]Temida[/B] - 'nie, bo nie' umieściłam w części postu oddzielonej od zdań kierowanych do Ciebie:). Bez nerwów;). Poobserwują, obwąchają? Ależ my tu piszemy o przypadkach skrajnych - zero kontaktu z psem i jeden cel: zniszczyć przeciwnika/zagrożenie! 'Jak w zegarku' - jeśli psów w pobliżu nie ma. Jak są, to się wszystko sypie. Chodziło mi o to, że praca, kontakt mogą być, i to naprawdę fajne:), ale w pewnych sytuacjach zwierzątko tak się 'wyłącza', że warto szukać metody, która je odblokuje. Jak się taką znajdzie, to niezależnie od tego, czy są to smakołyki, czy kolce - efekt, moim zdaniem, jest pozytywny - DLA PSA przede wszystkim:).[/quote] ja mam właśnie taką sytuację , jak jestem sama z psem to chodzi jak w zegarku a kiedy tylko na horyzoncie pojawia się inny pies jest pozamiatane ( choć już coraz słabiej atakuje ) i w takich przypadkach popieram kolce !!!!
  9. Tylko tak pisze ;) nie z racji mody tylko użyłam tego jako przenośni , mój pies wiecznie by chciał się bawić , chodzi na 4-5 godzinne spacery na których cały czas biega i wracając do domu jest oburzony że ma spokojnie usiąść ;)
  10. [quote name='paulina2904']Wtrącę się do wątku:diabloti: dosłownie 5 min. temu wróciłam ze spacerku z Bingsem i wracając przez trochę błotnistą drogę koło bloku wyszła mi zza sklepu kobieta (jak się okazało ''lekko'' wstawiona) z psem trochę mniejszym od mojego i bez smyczy. Mój ze swoją agresją smyczową zaczął trochę szczekaci baba chcąc nie chcąc musiala mnie minąc i specjalnie usunełam się maksymalnie z drogi i kiedy przeszła to zaczeła do mnie''Ty cholero! Przez ciebie weszłam w kałużę! Prowadzisz sobie damulko tego kundla w ciapy......bla...bla..'' Machnełam ręką i poszłam ,bo jej wywody przeszły w bełkot :shake:[/quote] :roflt::roflt::roflt::roflt: dobre
  11. W mojej okolicy mieszka koleś który ma tez Akitę w wieku mniej wiecej hmmm roku , półtorej , jest prowadzony tylko na szelkach i spokojniejszego psa w okolicy nie widziałam ;) i zawsze mu zazdrościłam że nie musi psa męczyć kolczatką ale niekiedy nie ma niestety wyjścia
  12. [quote name='Esotiq'] I naprawdę czasami tylko kolczatka jest w stanie psa ujarzmić.[/quote] Święta prawda !!!!
  13. Jeju trochę szacunku dla siebie , ludzie :shake:
  14. Fajne z nich szczeniaki by były hehehe jakaś mieszanka o nazwie Niemiecki tybetan hehehehhee:diabloti:
  15. Dziękujemy za odwiedzinlo :) śliczne Te Twoje dzieciaczki a ta fotka [url]http://images42.fotosik.pl/105/331729b2bc338ea0med.jpg[/url] jest wprost powalająca :loveu::loveu::loveu::loveu:
  16. [quote name='puli']Napisano to juz w tym watku ze 30 razy...:angryy: Kolce odpowiednio wyprofilowane i [B]tępe[/B] załozone [B]ciasno tuż za uszami[/B]. W momencie pociagniecia/wyskoku/ataku [B]bardzo krótki[/B] impuls (szarpniecie) i krótka wyraźna komenda/słowo oznaczajace dezaprobate: fe, nie, źle [B] Natychmiast[/B] po odwróceniu uwagi od ofiary/poluzowania smyczy/spojrzeniu na Ciebie głosna [B]radosna, wyraxna pochwala i duzo smacznych nagród [/B] I poczytaj o porozumiewaniu sie psów, o mowie ciała, CS-ach i jakas przyzwoitą ksiazke o podstawach szkolenia :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Berek patrz i ucz sie! :roflt::roflt::roflt:[/quote] dziekuje za rade pomniejsze mu kolczatkę ;)
  17. [quote name='puli'][B]Czyli dajesz mu [/B]jednoczesnie[B] sygnał do ataku[/B] a jednoczesnie powstrzymujesz groźbą zrobienia dziury w krtani. Idź lepiej na to szkolenie bo jakie by nie było, to każde bedzie lepsze od tego co wyprawiasz z tym psem...[/quote] To zamiast pisac takie rzeczy napiszcie prosto krok po kroku jak używac kolczatki i po kłopocie a piszcie po 1000 razy że kolczatki są źle używane
  18. [quote name='behemotka']Czy ja dobrze rozumiem, że: a) Twój pies nosi kolczatkę luźno (piszesz, że podciągasz ją tak, by opierała się o krtań); b) idąc z agresywnym, nieodwoływalnym w takiej sytuacji psem dążysz do konfrontacji (idziesz w kierunku innego psa, by się minąć); c) w reakcji na pojawienie się innego psa podnosisz swojemu głowę za pomocą kolczatki, dając lekki bodziec bólowy? :mdleje::mdleje: I dziwisz się, że bez hamulca w postaci kolczatki pies jest nadal agresywny w stosunku do innych? :crazyeye: Ja bym się dziwiła, gdyby przestał... Na szybko (jeśli zamierzasz nadal "zastanawiać się" nad szkoleniem :roll:): dla dobra wszystkich zainteresowanych proponuję jednak nie prowadzić psa z szyją nabitą na kolce w kierunku drugiego zwierza :shake:. Lepiej zmienić kierunek, odwrócić uwagę futrzaka, spróbować skojarzyć mu spotkanie z przedstawicielem własnego gatunku z czymś miłym, a nie spiętą "mijanką" z kolcami w roli głównej.[/quote] Nie ma luźniej ale nie ma tez całkiem dopasowanej , ide w kierunku psa bo chce go nauczyć spokojnego przechodzenia obok innych psów a jak mam tego dokonać uciekając przed każdym napotkanym psem ??
  19. [quote name='an1a'] To poczytaj opinie, co chcesz więcej wymyślić? :evil_lol: [/quote] Tzn zastanawiam sie bo w miejscowosci w ktorej mieszkam jest jeden osrodek szkolenia i to mało polecany
  20. [quote name='behemotka']Zdecyduj się proszę :roll: Z Twoich własnych wypowiedzi wynika, że pies CIĄGNIE na spacerze, jeżeli nie hamuje go ból wywoływany przez kolce. A skoro bez kolczatki ciągnie nadal - niemiłosiernie, tak, że rąk nie czujesz i nie możesz go utrzymać - to znaczy, że kolczatka nie nauczyła go chodzenia przy nodze. Nic zresztą dziwnego, przecież nie do tego służy... :shake: Może się mylę. Napisz w takim razie, jak dokładnie używasz kolczatki. PS. Moim zdaniem kolczatka nie jest niedobra ani fe. Ale trzeba tego narzędzia używać z głową - a nie jako remedium na ciągnięcie.[/quote] On idzie ładnie przy nodze i bez kolczatki i z kolczatką nawet na luźnej smyczy do tego momentu kiedy zobaczy innego psa ( labradora biszkoptowego i boksera szczególnie ) wtedy jak jest na obroży skórkowej jest pozamiatane , ciągnie , szczeka , szczerzy kły , jest nie do utrzymania a w momencie kiedy jest ta sama sytuacja ale już z kolczatką ataku nie ma tak agresywnego jak używam kolczatki , kiedy widzę psa idącego w naszą stronę unoszę lekko smycz w góre tak żeby pies miał kolczatkę mniej więcej na krtani i lekko podciągam go do góry wtedy nie piszczy z bólu tylko próbuje mimo wszystko odwrócic głowe za psem ale przechodzi spokojnie
  21. [quote name='Onomato-Peja']Hmn... szkolenie może pod okiem profesjonalisty ? :roll: [/quote] od dawna to rozpatruje i nie potrafie sie zdecydować
  22. [quote name='an1a'] A przynajmniej chodzi w kagańcu? :razz:[/quote] Tak chodzi w metalowym kagańcu który planuje wymienić na skórkowy
  23. [quote name='Kateczka']Kochana ja mam Akitę i wydaje mi się, ze ten potwór jest bardziej dominujacy i mniej chętny do współpracy niż większość ONków...nie słyszałam żeby ta rasa należała do tak ciężkich w ułoźeniu...owczarki chyba są psami pracujacymi i tez nie dla każdego. Każda rasa ma swoja specyfikę i należy się nią kierować przy wyborze:-( w wychowanie mojego włożyłam dużo pracy a wiem, ze to dopiero początek Niestety źle brzmi informacja, ze Twój pies jest w stanie zagryźć innego...miałaś już taki przypadek? Skąd u niego wzieła się AGRESJA o której piszesz?[/quote] Nie miałam takiego przypadku bo zawsze udało mi sie go jakoś odciągnąć a agresja wzięła się u niego z powodu choroby , miał zwyrodnienie jąder , jedno jądro było zakleszczone i nie wpadło do worka , przez co za każdym razem jak się "podniecił" coś go tam w środku uciskało i z bólu z wielka agresja atakował wszystko co się ruszało :shake: został wykastrowany a agresja została , mniejsza bo mniejsza ale jednak
  24. [quote name='behemotka']Bo [B]dOgLoV[/B] na przykład kompletnie nie nauczyła swojego psa chodzenia przy nodze czy choćby na luźnej smyczy. A ponieważ nie chce/nie potrafi utrzymać go na obroży, stosuje kolce, które wbijają się w szyję psa, bólem zniechęcając go do ciągnięcia. To jest właśnie przykład NIEPRAWIDŁOWEGO użycia kolczatki.[/quote] Oj wypraszam sobie , mój pies potrafi chodzić przy nodze nawet na luźnej smyczy ale w momencie kiedy zobaczy psa / kota to jest w stanie tak pociągnąć że mało kto był by w stanie go utrzymać , ja nie zakładam mu kolczatki dla zabawy tylko dla bezpieczeństwa , waszym zdaniem kolczatka jest fe , niedobra i w ogóle nie powinno jej sie używać ale gdyby mój pies był prowadzony na zwykłej obroży po czym wyrwał by się i zagryzł psa to ja była bym fe że nie zrobiłam wszystkiego żeby temu zapobiec :angryy::angryy::angryy::angryy: łatwo osądzać kogoś mając łagodnego psa i nie mając pojęcia jak to jest posiadać psa agresywnego z dużą siłą
  25. [quote name='Kateczka']no ok...to dostaję co chwila sprzeczne informację:cool1: czyli jest tak jak myślałam na początku...albo to wieśniacka biżuteria...albo zabieg mający za zadanie uprzykrzenie psu życia:evil_lol:[/quote] Mój pies nie ma uprzykrzonego życia , w domu chodzi tak jak go pan Bóg stworzył , poza sierścią nic na sobie nie ma !!!!!!!!! i to że się przejdzie na kolczatce na dwór to nie ejst dla niego jakaś kara to jest po to żebym czuła się bezpiecznie i była pewna że nikogo nie pogryzie ani że nie ucieknie mi w pogoni za kotem/psem !!!!!!!!!
×
×
  • Create New...