Jump to content
Dogomania

łamAga

Members
  • Posts

    26462
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by łamAga

  1. [url]http://images8.fotosik.pl/89/c9410f2294abdc0a.jpg[/url] suuuuuper fota :loveu::loveu::loveu::loveu:
  2. śliczne psiaki i śliczne zdjęcia :loveu::loveu::loveu::loveu:
  3. łamAga

    Metamorfozy

    jejku szok , aż się człowiek rozkleja widząc szczęście tych psiaków :loveu::loveu::loveu::loveu:
  4. [quote name='*Monia*'] Ludzie też chodzą, dotykają wszystkiego, drapią się nie wiadomo gdzie i dotykają później chleba :roll:. W sumie wolała bym kupić coś w sklepie gdzie wchodzi pies niż gdzie są brudasy i kręcą się pijacy-obszczańcy :cool1:. [/quote] Święta racja :cool2:
  5. Mi to chyba ręcznie tylko by się to wytłumaczyło :mad: bo mój pies w normalnej obroży ciągnie a w kolczatce nie :eviltong:
  6. Mi się przypomniało jak kiedyś kolega mi opowiadał że poszedł z psem do sklepu i później zapomniał go stamtąd wziąć , przypomniało mu sie dopiero wieczorem :crazyeye: on opowiadając to płakał ze śmiechu a mi się łzy cisnęły do oczu z rozpaczy , przecież co ten psiak musiał czuć "wisząc" tak pod tym sklepem pół dnia :placz:
  7. [quote name='Temida']Pewnie, same sobie ból zadają, może też same ubierają się w kolczatki. [/quote] same sobie kolczatek nie zakładają ale same ciągną co powoduje że je boli , i nie miałam na myśli tego że same są sobie winne tylko to że kolczatka uczy chodzenia przy nodze :angryy::angryy::angryy::angryy:
  8. Kurcze tak na zdrowy rozsądek , załóżcie sobie kolczatkę na szyi i sami stwierdzicie że jak będzie swobodnie wisiała na szyi to nie boli więc jak pies nie będzie ciągnął to też go nie zaboli , więc to my katujemy psy czy one same sobie ból zadają ??
  9. [quote name='Bogarka']U nas jest taki, co nie wiaze, tylko zostawia przed karczma luzem. Karczma jest tuz obok naszej klatki a jak wychodze ze swom psem musze sie rozgladac czy tego psa nie ma. A kiedys widzuiałam pania wychodzaca z karczmy po zamknieciu co przypominała zone tegop pana. Wyszła, była z nia jakas inna osoba nagle sie pani zapytała: -Gdzie mój pies? - i zaczeła gwizdac. Obeszłam jeszcze z Hadarem blok, a jak wchodziłam do klatki to jeszcze słyszałam te gwizdy. (pies sie znalazł)[/quote] Na szczęście się znalazł , ale gdyby było inaczej to owa pani na pewno miała by pretensje do wszystkich tylko nie do siebie i pewnie jeszcze psu by się później oberwało( gdyby jednak po kilku dniach wrócił) że uciekł :shake:
  10. Też sądzę że to siła sugestii albo następstwo pracy z psem , Neron po kastracji zrobił się spokojniejszy ale na psy tak czy tak naskakiwał , dopiero moja praca z nim sprawiła że zdarza mu się to bardzo rzadko ;);););)
  11. [quote name='*Monia*'] Pan ostatnio narzekał, że mu pies wariuje bo suczka na osiedlu ma cieczkę (pies Hexę akurat napastował). Jak mu powiedziałam, że trzeba wykastrować jak tak się dzieje a on na to "Nie, takiej krzywdy to ja mu nie zrobię. Później się roztyje, rozleniwi, itp. Owczarki nie mogą być grube, bo stawy siadają", itd. Jak pan skończył wywód to mu pokazałam Hexy 'tuszę' i 'lenistwo' wyjaśniając że jest już 3 lata po sterylizacji i nic się nie zmieniła. Panu zabrakło argumentów i zmienił temat :roll:.[/quote] Mój pies jest prawie 2 lata po kastracji i nie utył , a co do lenistwa to on nie wie co to znaczy , bardziej bym mogła stwierdzić że ma ADHD bo nigdy się nie męczy i cały czas chce biegać ;) nie ma to jak wierzyć w stereotypy :shake:
  12. [quote name='*Monia*']Wczoraj wymyśliliśmy z TZem imię dla tymczasowiczki - Szisza. Dlaczego? Od 2 tygodni mówię na nią szczeniak, szczeniuch, wczoraj powstało mi szi, następnie sziszi i TZ orzekł, że może być Szisza. Nie wiem dlaczego, ale dzisiaj wywołało to rozbawienie na wystawie kundelków :roll:.[/quote] Może dlatego że szisza to też inaczej fajka wodna ;)
  13. Mnie kolczatka pomogła wiele razy w utrzymaniu psa a w zasadzie w każdym przypadku kiedy chciał zaatakować a kantarek hmmmm 2 razy miałam i oby dwa razy został zerwany a miałam dwa różne rodzaje :shake:
  14. Mój psiak ma na imię Neron , nazwałam go tak bo gdy byłam dzieckiem bardzo spodobał mi się pewien Owczarek Niemiecki który miał tak właśnie na imię , wtedy sobie obiecałam żę w przyszłości będe miała dokładnie takiego psa no i marzenie się spełniło z tym żę chyba bardziej wdał się w złego władcę :shake:
  15. [quote name='emue']A u mnie odwrotnie. Mój Chabi bardzo puchaty jest. I wygląda jakby z 5 kg wazyl. Ma 5 miesiecy. A jak sie go kąpie, to mówię, że wygląda jak jaszczurka. Długi i chudy. :lol:[/quote] a jaka to rasa ??
  16. [quote name='*kleo*']A ja dzisiaj idąc z moimi psami na spacer mijałam dziewczynę ze szczeniakiem husky, na oko 5 - cio miesięcznym. Szczeniak na lince, wpatrzony w dziewczynę i wykonujący wszystkie polecenia. Dziewczyna cierpliwa, uzbrojona w smakołyki uczyła szczeniaka podstawowych komend. Był tak skupiony, że nawet nie spojrzał na moje burki :p Aż się ciepło na sercu robi widząc, że jednak są tacy ludzie :multi::multi:[/quote] U mnie w mieście widziałam tylko jednego faceta który szkolił psa , poza mną oczywiście ja też szkolę ale raczej na odludziu jak na razie ;)
  17. [quote name='jonQuilla'][FONT=Georgia][COLOR=Olive][B] wybacz ale z pierwszego postu, który przytoczyłam we wcześniejszej mojej wypowiedzi jasno wynika że mówiłaś ogólnikowo i przykłady podałaś dopiero jak zarzuciłam Ci szufladkowanie zresztą nie odp. na moje pytanie :diabloti:[/B][/COLOR][/FONT][/quote] A no może i racja :roll: sorki pytania nie zauważyłam:roll: no raczej większym okrucieństwiem jest fakt że prowadzę go na smyczy kiedy ciągnie więc dzisiaj wzięłam go bez kolczatki , matulko ale on ciągnął , rąk nie czuję a na pewno i on bardziej się namęczył bo idąc na kolczatce idzie przy nodze więc nawet jej nie czuje
  18. [quote name='jonQuilla'][FONT=Georgia][COLOR=Olive][B]przykro mi ale w tej wypowiedzi nie zauważyłam konkretnego przykładu...najzwyklejsze na świecie wyciąganie pochopnych wniosków z tego co sie widzi[/B][/COLOR][/FONT] [COLOR=Olive][B][FONT=Georgia][/FONT][/B][/COLOR][/quote] " mam znajomych , maja amstaffa , nie ciągnie , jest odwoływalny a mimo to zakładają mu kolczatkę :shake: " "drugi mój znajomy ma tak samo posłusznego amstaffa i tez wiecznie widzę go na kolczatce ehhh " Ja widzę przykłady ;)
  19. Aaaa no to trochę zmienia postać rzeczy ;)
  20. [quote name='paulina2904']Też nie wiem czy kąsają ,ale ostatnio na telewizji wrocławskiej leciał komunikat ,ze do późnej jesieni należy uważac na żmije i najlepiej psy na rękach nosic lub szczególnie uważac ,bo parę zwierząt zmarło i 3 ludzi:-( ja się nie znam ,ale uważam na szoguna :lol:[/quote] kurcze jak bym miała Nerona wziąć na ręce to chyba prędzej on mnie by uniósł :lol: ale jak jest tak jak piszesz to chyba przeniesiemy się na spacery w mniej zalesione miejsca ;)
  21. Kropelki były by dla niego lepsze z tego względu że po pierwsze każdą obroże ochronną gubi na pierwszym spacerze po założeniu i po 2gie nie chce mu tyle uwieszać na szyi bo są momenty kiedy musi mieć na sobie normalną obrożę plus kolczatkę :shake: więc najpierw wypróbuję jednak te kropelki ;)
  22. U nas jest dużo zaskrońców ale one chyba nie kąsają psów hmmm ale może się mylę ....
  23. [quote name='jonQuilla'][FONT=Georgia][COLOR=Olive][B]to nie znaczy że każdy tak ma :eviltong: i pisanie że jak widzisz kogoś na ulicy kto Twoim zdaniem tak robi jest bezsensu bo nie wiesz po kilku minutach obserwowania psa jaki ma charakter i jakie ma skrzywienia i nad czym właściciel pracuje z psem zgadzam że czesto zdarza się że psy noszą kolczatkę jako ozdobę ale to nie reguła więc nie szufladkuj [/B][/COLOR][/FONT][/quote] Ja podałam konkretne przykłady :) to nie było skierowane do każdego amstaffa którego widzę w kolczatce :)
  24. Dziękuję za rady , na pewno zainwestuję w Advantix bo z kleszczami nie ma żartów :shake:
  25. [quote name='Basia Z.']Ok dOgLoV, ja Ciebie rozumiem i nie atakuję. Zachęcam Cię do pracy ze swoim psem, można w tym znaleźć dużo radości i satysfakcji. On jest zagubiony w trudnym ludzkim świecie bo niewiele z niego rozumie a Ty jesteś jego panią i jesteś mu potrzebna jako mądry, dobry przewodnik i masz nad nim ogromną przewagę jak wielki i silny by nie był. On nie jest w stanie wejść na Twój poziom intelektualny i podażać za Twoim myśleniem ale Ty do jego poziomu możesz się zniżyć - tak jak z dwuletnim dzieckiem i to od Ciebie zależy czego go nauczysz, jaką płaszczyznę porozumienia i jaką więź wytworzysz między sobą i nim. Zawsze w tych samych okolicznościach używaj tych samych słów. Na początek naucz go bezwzględnie wykonywac kilka prostych poleceń typu: stój - [I]to się ćwiczy co parę kroków na spacerze, najpierw w regularnych niedużych odstępach, żeby załapał, później rzadziej i nieregularnie. Zawsze bezwzględnie się to robi przed przejściem przez ulicę, nawet gdy nie jedzie samochód. Ciesz się, autentycznie każdym dobrze wykonanym zadaniem, okazuj mu to, prowokuj by cieszył się razem z Tobą i nagradzaj, nagradzaj, nagradzaj. Na początku ćwiczy się w miejscach zacisznych, ustronnych gdzie nic psa nie rozprasza i nie prowokuje, później w miejscach gdzie widzi innych ludzi i psy. Jak masz zły chumor, nie masz ochoty albo obserwujesz taki stan u swojego psa to powstrzymaj się od szkolenia bo nie przyniesie w tym stanie nic dobrego.[/I] Pozdrawiam :painting: ;)[/quote] Staram się jak mogę ;) mam nadzieje że przyjdzie dzień kiedy wywalę kolczatkę do kosza ;) pozdrawiam
×
×
  • Create New...