Jump to content
Dogomania

Brezyl

Members
  • Posts

    1621
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Brezyl

  1. Więc może podasz do publicznej wiadomości nazwę hodowli, aby nabywcy wiedzieli których hodowli unikać.
  2. Zarząd Główny ZKwP na posiedzeniu plenarnym w dniu 17.09.2014 r. podjął następujące uchwały: (...) 3. Została wyrażona zgoda na opracowanie regulaminu dot. obligatoryjnego wprowadzenia od dnia 1 stycznia 2015 r. pobierania od suk hodowlanych i psów reproduktorów, wchodzących do hodowli materiału genetycznego, celem oznaczenia DNA. Wymóg dotyczyć będzie suk hodowlanych i reproduktorów wszystkich ras polskich oraz reproduktorów wszystkich innych ras. Badania przeprowadzać będzie wybrane w drodze konkursu laboratorium. Szczegółowe informacje na powyższy temat zostaną przesłane do Oddziałów ZKwP. (...) Już bliżej, niz dalej.
  3. Ok. :loveu: Cofnęłam się parę postów, jest to uzupełnienie Twojego wcześniejszego postu. Myślę jednak, że Nadirze chodziło o wzorzec staroniemieckiego, a nie długowłosego. Swoją drogą szczeniak ze zdjęcia nie ma cech żadnej z ras, od których niby pochodzi.
  4. Wilczyca nie wprowadzaj ludzi w błąd. Owczarek staroniemiecki to nie owczarek niemiecki długowłosy. To zupełnie inne linie, hodowane w całkowitej niezależności od FCI , mające własne księgi hodowlane, własne rodowody. Jest to rasa nieuznawana przez FCI.
  5. Z wzorcem ciężko, bo rasa nie jest uznana przez FCI. Historia rasy - http://altdeutscher.weebly.com/geneza-poj281cia-owczarek-staroniemiecki.html wzorzec http://www.kmos.pl/wzorzecrasy.html
  6. Na szczęście juz niedługo w ZKwP wchodzą testy genetyczne i będzie 100% pewność co do pochodzenia szczeniąt.
  7. Bo gdyby nie było takich kupujących, to nikt nie rozmnażałby psich kalek. Wbrew pozorom takich psów nie ma w schroniskach, bo padłyby po 2-3 dniach. Zawsze zresztą znajda się idioci, którzy je kupią, a później co najwyżej padną u nich. A co do czystosci rasy, kto Ci broni iść do schronu i wziaść jakiegoś w miarę małego kundelka. Bo skoro nie stać Cię na rasowego, to stać będzie cię na rachunki u weta weta z zdegenerowaną miniaturą ? Dingo nie jest rasą, jest przedstawicielem rodziny psowatych, ale nie jest rasą psa. Pies to Canis lupus familiaris lub Canis familiaris a dingo to Canis dingo, dla porównania kojot to Canis latrans, no chyba że wpadniesz na pomysł, że jest to tez rasa psa. Chodziło Ci o rasy prymitywne za jakie kiedyś uwazano własnie dingo, tak więc po pierwsze jesli nawet uznać go za rasę, to nie było rasą najpierwotniejszą, gdyz powstało ze zlepka psich mieszańców, które 3,5 tys lat temu dotarły na teren Australii z Azji Południowo-Wschodniej. Pierwotnie udomownione wtórnie zdziczały ewoluując w odrębny gatunek - m.in. mają inną budowę czaszki i nie potrafia szczekać. Po drugie tych ras jest kilka - ich cechą charakterystyczną jest to, że powstały na skutek izolacji geograficznej lub przystosowanie do konkretnych warunków (kojarzenie w obrębie niewielkiej populacji). Nie zostały poddane świadomej, ukierunkowanej selekcji, powstały tylko na skutek naturalnej selekcji przystosowawczej lub geograficznej. Są to: new gwinea singing dog (akurat jest to coś pośredniego między dingo a psem domowym), basenji, canaan dog, catahculaleopard dog, santal hound, lendehund, podenco. Nastepnie mamy rasy przejsciowe - rozwinięte bezpośrednio z ras pierwotnych bez dodania krwi innych ras. Rasy te powstały poprzez selekcję na daną cechę tylko w obrębie jednej rasy i są to m.in. buldog angielski, chow chow, owczarek niemiecki, collie (szkocki, border, bearded). Później są rasy uszlachetnione - utworzone na bazie populacji lokalnej, przekrzyżowane z odrębną rasą w celu uzyskania konkretnych cech, np: - seter angileski (płochacz + ogar) - seter szkocki gordon (pochacz + ogar = boodhound + collie szkocki) - owczarek sztlandzki (pasterskie lub szpice + małe collie) Następnie mamy rasy tzw. kulturalne powstałe na skutek świadomej myśli ludzkiej poprzez: - przekrzyżowanie różnych ras (doberman, czarny terier rosyjski) - wykorzystanie pojedyńczej mutacji, np: gen karłowatości (basset gaskoński), gen "bezwłosa " (perro sin pelo del peru, chiński nagi grzywacz), I wreszcie krzyżówki międzygatunkowe - czyli czechosłowacki wilczak i saarlos. Także jak widzisz, to co TY sobie myslisz ma niewiele wspólnego z wiedzą kynologiczną. Cięzko z Tobą prowadzić jakąkolwiek dyskusję, bo piszesz jak chłopek roztropek, któremu coś się wydaje. Naprawdę jest literatura naukowa i warto do niej sięgnąć, szkoda tylko, że mało jej jest w języku polskim. Książek o psach wydaje się co prawda mnóstwo, ale to literatura popularna, z reguły zresztą na poziomie prasy brukowej, z książkami naukowymi jest kłopot, ale dla chcącego nic trudnego. Słabo jej poszukujesz, wszystkie rasy FCI masz wymienione tutaj: http://pl.wikipedia.org/wiki/Grupy_FCI#IX_grupa_FCI życzę szczęscia w poszukiwaniu ratlerka. Aha, gdyby Ci wpadło do głowy, że Deutscher Pinscher, to Twój poszukiwany ratler to informuję Cię, że wg wzorca ta rasa wazy od 14-20 kg. Pretensję można mieć tylko do nabywców, trudno winić pseudohodowców, ze produkują zwierzeta dla pieniędzy, dla nich obojętnie co produkują: świnki morskie, świnie na mięso, czy psy. Jak znajdzie się kupa idiotów kupujących psy, to dotąd, aż będzie się to opłacać będą produkować. Do dogoterapi z reguły uzywa się dość duże rasy psów, choćby labrador. Małe psy są wykorzystywane bardzo rzadko, bo są za delkatne. I zapewniam Cię, że dogoterpia nie ma nic wspólnego z tym, że pies kocha dzieci. Dla psa to bardzo cięzka i wyczerpująca praca, o czym Ci każdy dobry dogoterapeuta może powiedzieć. Pies jest tak zmęczony po sesji, jak górnik dołowy po szychcie. Zresztą Twoje słowa mnie przerażają, traktujesz zwierzę, jak zabawkę dla dziecka, nieważne, że chore i kalekie, ważne że dziecko będzie miało zabawę. Jak dla mnie to wręcz przerażające. Przypominają mi się czasy, gdy elegantki, kupowały za grube pieniądze kameleony, a następnie przybijały je szpilkami do kapeluszy. Zwierzę dopóki nie zdechło zmieniało kolory i pięknie wyglądało. Dziecku jak dobrze wychowane wystarczy kundelek, no chyba, ze dla lansu potrzebuje yorka tzw. komunijnego, no cóż. Ja nie rozumiem kupowania psa dla dziecka, dla mnie osobiscie to chore. Tak naprawdę większość hodowli dopłaca do interesu, trochę wychodzi na swoje, niewielka część ma z tego zyski. W odróżnieniu od pseudohodowli, które zawsze wychodzą na swoje. Widzisz tylko pieniądze otrzymane za szczeniaki, ale zapominasz, że Ci ludzie kupili psy za duże pieniądze, często sprowadzili zza granicy, na krycie jeżdzą do najlepszych reproduktorów. Psy wystawiają, czesto trenują z nimi sporty, zdobywaja certyfikaty. Jeżdzą na wystawy, zawody, suka ma 2-3 mioty i dożywocie. Ponoszą realne koszty. A przepraszam, jakie Twój sąsiad rozmnażacz poniósł koszty ? Prócz tego, że nie dopilnował suki, narażając ją na niepotrzebny poród. Ciekawe czy wszystkie szczeniaki znalazły kochające domy, czy też zasiliły schroniska. Ale co tam ważne, że jakieś dziecko się pobawi szczeniaczkiem, a później jak mu się znudzi, to psa się wywali. Wiesz ja mam psy od ponad 30 lat i żaden z nich nie był jak dotąd ojcem szczeniat, mimo że wśród nich były i psy rasowe. Parę psów wzięłam ze schroniska.Uważam, że psy w Polsce są zbyt tanie. A Twoje pomysły, aby rozdawać psy rodowodowe za darmo, to nie wiem nawet jak traktować. Jakoś nie wołasz, aby ktoś produkował zabawki za darmo, niech dziecko się trochę pocieszy, zanim rzuci je w kąt. A o championach to nawet się nie wypowiadaj, nie zdajesz sobie nawet sprawy, jak olbrzymią trzeba mieć wiedzę lub wielkie szczęscie, aby trafić na super psa. To ci naprawdę nie grozi.
  8. Idąc Twoim tokiem rozumowania, to rasowe są też tzw. wilczury, bo przecież tak się potocznie mówi na owczarki niemieckie, a że typowe wilczury nie za bardzo mieszczą się we wzorcu, są najczęscie kundelkami, to przecież skoro się taka rasa wyodrębniła i ma określone cechy, to na pewno wkrótce zostanie rasą oficjalnie uznaną. Ogólnie nie wiem co jest Twoją słabszą stroną myślenie logiczne czy wiedza kynologiczna. Nazwa ratler wywodzi się od psów, które miały zabijać szczury, więc dla Niemca ratlerem będzie większość terrierów. Jeżeli jesteś pewna, że ratler jako oddzielna rasa występuje w Niemczech, to nie ma problemu podaj nam tylko nr FCI tej rasy, myślę że większość z nas chętnie przejrzy wzorzec, a raczej przejrzałaby gdyby istniał. :megagrin: Na upartego nawet nie musisz wstępować do jakiegoś pseudostowarzyszenia, aby hodować psy, sama możesz je załozyć i sprzedawać innym produkowane na drukarce rodowody. Zapewniam Cię, że masz ten sam poziom wiedzy co większość założycieli takich stowarzyszeń, więc właściwie różnicy nie ma. A co do cen szczeniąt rasowych, naprawdę na psa wydaje się znacznie więcej pieniędzy w ciągu roku, niż wynosi cena psa od hodowcy. Oczywiście nie mówię o jakiś super skojarzeniach, czy rasach właśnie będących w modzie, ale większość szczeniąt psów rasowych w Polsce nie kosztuje zbyt dużo, w stosunku do późniejszych kosztów ich utrzymania. Bo jednak jeśli kogoś nie stać na 1200, 1500 zł za super odchowanego szczeniaka, to co zrobi jak mu pies zachoruje, czym go będzie na co dzień go karmił ?
  9. Myslę, że M@rt@ (nie wiem nawet jak to odmienić) chodziło raczej o to, ze jeśli do takiej grupy podbiegł pies i zaatakował, któregoś z jej członków, to mogłoby się dla niego źle skończyć. Stado w takim wypadku reaguje natychmiasto i "zbiorczo" i rzeczywiście może się to fatalnie dla napastnika skończyć. Powiem szczerze, że w przypadku jeśli jakiś pies latający luzem rzuca się do psa idącego na smyczy i zostanie pogryziony, to wina jest ewidentnie po stronie właściciela psa latającego luzem. Dla mnie zasada jest prosta, nie panuje się nad psem, to się go luzem nie puszcza, albo puszcza w takich miejscach, gdzie można obserwować otoczenie, aby zdążyć psa przechwycić, gdy inny pojawi się na horyzoncie.
  10. Ja po prostu napisałam, jak zachowanie które opisałaś może wpłynąc na drugiego psa. Jeżeli to było krótkie i jednorazowe, nie powinno na tamtego psa tak podziałać. Co do powyższego, gdybyś miała nagranie filmowe, jak tamten chłopak ma problem z opanowaniem psa lub chociaż nagranie głosu małolata, to mogłabyś napuścić SM. Bez dowodów, świadków nie masz co zgłaszać, chyba że do dzielnicowego, może ma inne zgłoszenia w tej sprawie. Możesz też przejrzeć jakie zasady obowiązuja w Twoim mieście, czy np: ten pies nie powinien być w kagańcu. Zasada ogólna jest prosta, pies musi być pod kontrolą własciciela, tu na kontrola była iluzoryczna.
  11. Dziś każda komórka ma foto, większość dyktafon, wystarczy przed spacerem sprawdzic w której kieszeni i który guzik nacisąć, a następnie telefon do Straży Miejskiej lub na Policję. Starzy zapłacą mandat, zaczną sami wychodzić z psem a nie wyręczać się gówniarzem. Swoją drogą, rozumiem co mogło go wnerwić. Takie zatrzymywanie się Twojego psa i wpatrywanie się w psa idącego z tyłu, na dużą częśc osobników żle wpływa, mówiąc wprost strasznie je nakręca. Ja wolę odczekać niz iść za taką osobą jak Ty, ale czasem człowiek się spieszy, a ktoś idzie powoli, daje się psu ogladać, dużo psów, nie szczeniaków jak Twój tylko starszych kombinuje wtedy, że chce sikać i podnosi łape co parę metrów, Pańciostwo daje się nabierać i staje co parę kroków, nie ma jak ich wyminąć, a pies przed nami co chwila się zatrzymuje i wlepia gały w mojego, wtedy muszę przejść w typowe obiedencowe równanie, gdzie pies musi mieć ze mną kontakt wzrokowy. Powinnaś popracować na tym aby szczeniak nawiazywł kontakt wzrokowy z Tobą, nie innym psem, wtedy duzo łatwiej się wyminąć nawet na wąskiej drodze. Tak więc wina troszkę leży i po Twojej stronie, tylko, że jakby ten chłopak nie spotkał Ciebie, tylko kogoś z równie pobudliwym psem, to czy by dałby radę go utrzymać ?
  12. Dziś każda komórka ma foto, większość dyktafon, wystarczy przed spacerem sprawdzic w której kieszeni i który guzik nacisąć, a następnie telefon do Straży Miejskiej lub na Policję. Starzy zapłacą mandat, zaczną sami wychodzić z psem a nie wyręczać się gówniarzem. Swoją drogą, rozumiem co mogło go wnerwić. Takie zatrzymywanie się Twojego psa i wpatrywanie się w psa idącego z tyłu, na dużą częśc osobników żle wpływa, mówiąc wprost strasznie je nakręca. Ja wolę odczekać niz iść za taką osobą jak Ty, ale czasem człowiek się spieszy, a ktoś idzie powoli, daje się psu ogladać, dużo psów, nie szczeniaków jak Twój tylko starszych kombinuje wtedy, że chce sikać i podnosi łape co parę metrów, Pańciostwo daje się nabierać i staje co parę kroków, nie ma jak ich wyminąć, a pies przed nami co chwila się zatrzymuje i wlepia gały w mojego, wtedy muszę przejść w typowe obiedencowe równanie, gdzie pies musi mieć ze mną kontakt wzrokowy. Powinnaś popracować na tym aby szczeniak nawiazywł kontakt wzrokowy z Tobą, nie innym psem, wtedy duzo łatwiej się wyminąć nawet na wąskiej drodze. Tak więc wina troszkę leży i po Twojej stronie, tylko, że jakby ten chłopak nie spotkał Ciebie, tylko kogoś z równie pobudliwym psem, to czy by dałby radę go utrzymać ?
  13. A co naprawdę sądzisz, że go przestraszyłeś :megagrin: Przecież wiadomo, że jak się zdeyduje na rozmnożenie, to zapiszą oba "dogi niemieckie" do jakiegoś stowarzyszenia pieska i kotka, aby wziąść większą kasę. Naprawdę nie doceniasz takich ludzi :lookarou: Jesli ten człowiek jest naprawdę niezorientowany, ale kocha psy, to przyjmnie nasze argumenty, jeżeli chodzi mu tylko o kasę, to nic nie będzie go w stanie powstrzymać, dopóki nie będzie bazy wszystkich psów i odpowiedzialności materialnej ich właścicieli, a jesli hodowca zaniedbał wpisania nabywcy psa do bazy to hodowcy. Do większości ludzi przemawia tylko opróżnienie ich portfela, wtedy jakoś szybko uczą się rozsądku.
  14. Nie ma przymusu posiadania psa. Szkółek jest full, nawet kompletny laik pod okiem fachowca jest w stanie ułozyć psa na tyle, aby dałoby się z nim żyć w normalnych stosunkach z otoczeniem. Wybacz, ale jesli ktoś jest kompletnym idiotą, to niech hoduje sobie chomiki, rybki, czy nawet koty. Jezeli coś leci na mojego psa z chęią zaatakowania, to obrywa, chyba że ma kaganiec wtedy go przechwytuję i oddaję włascicielowi. Nie chcę aby później mój pies reagował z agresją na inne psy lub co gorsza został przez nie pogryziony. Na miejscu evel jeśli ma często takie problemy kupiłabum starter lub paralizator i zastosowała raz i drugi, zapewniam, że na przyszłość paniusia wraz z psem omijałaby ją szerokim łukiem. Co do takich ludzi to są oni niereformowalni, sama parokrotnie proponowałam takim osobom pomoc, wspólne spacery aby ich psy oswoiły się z innymi (w większości to agresja ze strachu) ale ludziom się nie chce włożyć minimum wysiłku, wolą to zrzucić na innych właścicieli psów. Ostatnio w drodze na plac szkoleniowy trafiam na młodego mixa ON-ka, za pierwszym razem go pogoniłam, bez przemocy, samym głosem i postawą ciała, facet nieudolnie próbował go odwołać w tempie ślimaka winniczka, tłumaczac że pies młody, no fajnie tylko dlaczego nie na lince, za drugim razem nawet nie próbował go odwołać. Za jakieś pół roku ten pies będzie już atakował na serio, a nie tylko agresywnie wymuszał zabawę, pewnie dopiero wówczas facet się obudzi. Tylko to co teraz zajęłoby parę dni pracy, za pół roku będzie wymagało paru miesięcy.
  15. A z jakiego przepisu to wynika ? Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt "Zabrania się rozmnażania psów i kotów w celach handlowych" (art. 10a ust. 2). Jeśli więc ktoś chce rozdać szczeniaki za darmo to ma niestety prawo. Obawiam się, że dopóki nie będzie obowiązku rejestracji wszystkich psów w Polsce w jednej bazie danych (plus przepisy wymuszające odpowiedzialność właścicieli, zresztą bardziej finansową niż karną) , to problemu nie zlikwidujemy. Tak naprawdę w Polsce starczyłaby populacja w wysokości 1/10 dzisiejszej ilości psów.
  16. Czy w umowie był tylko zwrot psa czy tez wysoka kara finansowa ?
  17. A dlaczego niby chcesz powiększyć grono psów potrzebujących pomocy, chcesz doga proszę: http://ratujemydogi.org/do_adopcji.html http://www.dogi-adopcje.pl/doadopcji.html parę następnych takich stron znajdziesz bez problemu. Skąd wiesz, że Twój pies jest śliczny i na dodatek zgodny z wzorcem ? Już sam pomysł niestandardowego krycia, mówi że nie masz zielonego pojęcia o genetyce. Masz fajnego psa w typie, kochaj go, ale jak chcesz bawić się w hodowlę, to kup psa z papierami, zrób mu hodowlankę, uzupełnij wiedzę i dopiero myśl o rozmnażaniu. Na razie niczym się nie różnisz od pseudohodowcy, masa dogów rasowych/w typie nie ma domów, a te psy mają małe szanse na przeżycie w schronach, nie masz żadnych danych o linii z których pies pochodzi, a jest to rasa obciążona wieloma schorzeniami, wymagająca bardzo dobrego żywienia i w niemałych ilościach. Jaki więc jest sens jego rozmnożenia, poza własnym widzimisię ?
  18. Wiesz, ja przeżyłam mały szok na czeskiej klubówce parę lat temu. Idziemy, a tu na stadionie masa psów bez smyczy, kagańców. Myślałam, że będą jakieś scysje itp. tymczasem te luźno biegające psy nie zwracały najmniejszej uwagi na resztę, nie podchodziły, jeśli chciały się pokotłować w grupkach, właściciele odchodzili z nimi dość daleko od tłumu i tam psy szalały w grupach. Jakoś można tego psa nauczyć. A jak ktoś nad własnym psem nie panuje to niestety, od tego jest smycz, aby pies nie podbiegał do innych psów, niezależnie czy pracują czy nie. Chyba, ze jest to miejsce zwyczajowo wykorzystywane do zabawy psów: wybiegi, spacerniaki - no wtedy trudno mieć pretensje, ze obcy pies podbiega. Jakoś nie zauważyłam, aby ktoś z dogo miał pretensje, ze ktoś nadmiernie zbliża się z dobrze wychowanym psem, z reguły są pretensje, że pies podbiega, jak do ataku, nie pokazując, ze chodzi o zabawę, a właściciel kompletnie nad psem nie panuje, więcej nie widzi nawet typowo agresywnych zachowań swojego pupila, wg niego pies z podniesionym ogonem, sierścią postawiona na irokeza, zębami na wierzchu i warkotem chce się jedynie bawić.
  19. A znasz ta sprawę z jednego ze schronisk, gdzie (adoptowali) kupowali psy, pewnie inne też zbierali z ulic, a później zabijali i jedli. Najśmnieszniejsze, że wpali bo dziecko wygadało się w szkole, nikt wczesniej w tym mieście nie zainteresował się, dlaczego biorą już e-ntego psa ze schroniska. I nie mieli żadnych chińsko-koreańsko-wietnamskich korzeni, swojska polska patologia.
  20. Przecież to wynika z ceny i ogólnie wiadomo, ze tego typu rzeczy idą do przerobu plus oczywiście wszystko to co się zepsuło w marketach i powinno wylądować na wysypiskach, np: kurczak po n-tym życiu, bo po trzech pierwszych trafia na ludzki talerz. Jeśli naprawdę sądzisz, że Biedronka dopłaca do Twojej karmy, to gratuluję wiedzy ekonomicznej. Pomyśl sobie - ile kosztuje wyprodukowanie kg karmy: praca, energia elektryczna, koszty transportu, opakowania, hurtowni, detalu. Ile waźy kg mięsa, a nawet podrobów po usunięciu z niego wody ? I zastanów się nad ceną tanich karm, z czego może wynikać ? A co do producentów np: Orijen, Acana, TOTW to poczytaj sobie różnice w przepisach prawnych dotyczących produkcji karm dla zwierząt w Kanadzie i w innych krajach (jeszcze niezłe przepisy są w Skandynawii, ale nie wiem czy we wszystkich państwach, czy tylko w Szwecji). Kurcze, to aż tak oczywiste, że nie wiem jak można mieć problem ze zrozumieniem.
  21. Wychodząc z tego założenia dzieci powinny jeść Mc Donalda i chipsy popijając pepsi lub colą, na zmianę z lodami, w większości robionymi dzisiaj z proszku. Nie zastanowiło Cię dlaczego bardzo często psom smakują takie karmy jak Frolic, czym są dosmaczane ? No ale Twój pies, Twoja sprawa.
  22. Powtórka
  23. A co tu wyrażać, wątków na ten temat znajdziesz dziesiątki na samym dogo jaki sens ma powtarzanie tego samego po raz n-ty. Biorąc pod uwagę cenę karmy z Biedronki, to tylko wtedy jej produkcja jest opłacalna, jeżeli przy okazji utylizuje się odpady, za które trzeba by było płacić duże sumy, aby zutylizować je w spalarni, czy na specjalistycznym wysypisku. Są to więc odpady plus zwłoki zwierząt. Pies na tym oczywiście przeżyje, ale co to za życie. Czyżby Twoi znajomi sądzili, ze producenci dopłacają do karmienia ich psów ? Takie rzeczy to tylko w Erze, jak głosiła stara reklama. Oczywiście, że jak kogoś nie stać to nie należy szaleć i stosować jakieś super drogiej karmy, ale znaleźć coś ze średniej półki. Po co zapychać psa odpadami, które powinny wylądować na wysypisku, no i pomyśl ile do tych odpadów dodano chemii, aby psy się po czymś takim nie rozchorowały.
  24. Mam to samo, zgłaszałam. Pojawia mi się na różnych kompach (różne programy antywirusowe). Aż mi szkoda, jak ktoś nie ma zabezpieczeń. Przed "zmianami" nie było takich problemów, więc wniosek nasuwa się sam, może zmiany są wygodniejesze dla dogo, ale na pewno niebezpieczne dla sprzętu użytkowników.
  25. No cóż, skoro nie macie sobie nic do zarzucenia pod kątem socjalizacji, to nie widzę sensu jej wystawiania. Taki pies nie powinien być rozmnażany. A stresować ją skoro nie będziecie robić hodowlanki jest bez sensu. Dobrze byłoby, gdyby się jeszcze wypowiedział, ktoś kto zna się na stafikach, ale ogólnie to dość wesołe psy chętnie bawiące się z innymi. Skoro macie psa od szczeniaka, dlaczego czekaliscie tak długo ? Nie skorzystaliście z jakiegoś psiego przedszkola, szkoleń ?
×
×
  • Create New...