Jump to content
Dogomania

Kinia1984

Members
  • Posts

    6056
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kinia1984

  1. [COLOR=Green][B]Cioteczki dziekuje że jestescie...Życze żeby kolejny rok byl duzo lepszy, obitował w duzo DS:D i mniej psiej krzywdy...A Wam chlopaki wymarzonego domku, pelnego milosci i ciepla:) Milej zabawy Sylwestrowej:)[/B][/COLOR]
  2. wiem aniu...wetka mnie poinformowala:) dzis Gabi jedzie na Mazury:) wczoraj TZ wchodzi do domu a gabi jak nie ona tanczy, skacze do niego:) okazalo sie ze zrobila kupe i rozsmarowala wszystko po dywanie:evil_lol: cwaniara podlizywala sie bo wiedziala ze cos zlego zrobila:) [COLOR=Red]Życzę lepszego 2010 roku i super zabawy Sylwestrowej[/COLOR]:loveu:
  3. wedlug ulotki 1 tabletka na 10 kg , czyli Gabi majac ok 5 kg , pol tabletki przez 3 dni...
  4. szkoda, naprawde szkoda malej...nie martw sie vasco ty zrobilas tyle ile moglas...trzeba trzymac kciuki zeby w fundacji ktos w koncu przejrzal troche na oczy...Bruna to piekny psiak i powinna juz grzac tylek w domku...
  5. dokladnie...ale wierze ze odezwie sie w koncu ten jedyny domek:)
  6. no to ten jest za wysoki chyba:) jakies telefony sa ale po wytlumaczeniu warunkow adopcji jest zdanie"to ja jeszcze to przemysle i zadzwonie" i cisza...
  7. dzieki:)...ja tez pytam...ale domowych dt jak na lekarstwo...
  8. jest poza wawa...jakies 30 km... nie mam fot jak stoi...bede miala po nowym roku jak pojade do hoteliku... po schodach wchodzil i schodzil sam u mnie na I pietro...
  9. ja $%#%^%, szczerze...to wina fundacji moim zdaniem...ale to moje zdanie ( do ktorego zreszta prawo)...psy daje sie do milosnikow psow, ktorym nie straszne kupy, siki, gryzienie, rzyganie. A tu widze , ze byle psa wcisnac gdzies...dla mnie to podejscie jest krzydzace dla tej małej! a tak a propo...dostaje troche zapytan w sprawie tego psiaka w typie" collie" ludzie maja pretensje ze pani z tej samej fundacji nie odbiera telefonu....:roll:hmmm:roll:
  10. dopisane, zdjecia tez powinny byc juz widoczne...
  11. Dla Gabi i moich psiakow juz zakupilam lekarstwa...aniprazol, bo tego co ty negri mowilas mi to nie bylo, ale aniprazol to to samo...Koszt 12 zł. W sumie ja Gabi odrobaczalam aniprazolem ale drugi raz nie zaszkodzi:)
  12. jamnis w hotelu ale jakby trafil sie tanszy domowy to chetnie przeniesiemy, ma wszystkie ogloszenia, na moje oko jest mlody, ma ladne zeby, moze jakies 3 lata, do adopcji moze isc , bardzo szybko zadomowil sie w hotelu, trochke tylko znaczy sciany, ale pewnie dlatego ze tam duzo psow...Koopy nigdy nie zrobil w domu:)
  13. witam ciotki! moim zdaniem on ma dluzsze lapki, wczoraj widzialam jamnika takiego bardzo niskiego:) a Fredzio ma troszke dluzsze lapki i inaczej je stawia. A tamten drugi jakos tak "kical " na tych krotkich lapkach:) Aha...a ceny komercyjne to od 50 zł/doba za malego psa do 100 zł za duzego psa...i takie ceny sa w wielu komercyjnych hotelach domowych...wiec jakas znizka jest:)
  14. a drewniany to w sensie takim , że facet nie wiem jakby sie staral nigdy nie bedzie tak delikatny jak kobieta:) ma inny ton glosu, a poza tym on nigdy nie mial doczynienia z psem po przejsciach..
  15. wiem...negri dzwonila do mnie...trzeba wszystkie psy potraktowac silniejszymi proszkami na odrobaczenie, łącznie z prywatnymi psiakami:)
  16. aha...syn wlasciciela stara sie czasem z nim wyjsc na spacer jakies dwa razy lub raz na tydzien...
  17. od czwartku do soboty bede z nia 24h/dobe wiec po swojemu z nia popracuje:) bo te chlopy to same wiecie czasem takie drewniane hihi
  18. kurcze ani jedna osoba sie nie odzywa w sprawie adopcji...a to takie milusie psiaki....
  19. a to juz trzeba sie z nim dogadywac jak dojedzie sie na miejsce...on raczej ugodowy jest;) poza tym on sam nawet nie wie ile tego dlugu jest...
  20. Cioteczki koszt hotelu to 450 zł+karma, a nie 530 +karma...Jamnik jest w hotelu koło Wołomina. Innego na juz hotelu nie bylo..Zabralysmy go spod moich drzwi a decyzja byla blyskawiczna....Hotel jest komercyjny i tylko po starej znajomosci Fredzia przyjal... Jesli chodzi o to czy to typowy jamnik, to ja na rasach sie nie znam:) Fredzio biegal do mnie pod drzwi na I pietro bez problemu:)
  21. [B]dzwonilam do jeziorka. Norton jest w jeziorku. Pan jest troszke zly ze nikt go nie odwiedza, ze nie placi. Z tego co mi powiedzial to psa u niego umiescila fundacja Psy Niczyje.. Spytalam jaki dlug to powiedzial ze to w sumie niewazne bo on az tak nie liczy ale szkoda mu psa bo marnieje..[/B].
  22. ja mialam jakis czas temu w jeziorku dwa psiaki, ale dosc krotko...bylam tam trzy razy i za chiny nie pamietam zeby tam byl taki piekny psiak....albo go nie zauwazylam...
×
×
  • Create New...